niedziela, 15 stycznia 2017

Wytrawny sernik z boczkiem u Aleex


Dzisiaj publikuję pierwszy z nagrodzonych przepisów. Justyna, przysyłając przepis na konkurs, tak opisała swój sposób na kulinarne świętowanie Nowego Roku: tak się składa, że 3 stycznia to dzień urodzin mojego męża. Co roku, od 9 lat, zazwyczaj w drugi weekend stycznia, organizujemy doroczną imprezę, na którą przybywa zwykle około 30-40 osób. Jedną z atrakcji owego spotkania jest degustacja przygotowanych przeze mnie potraw, głównie są to sałatki, ale również inne przekąski typu finger-food. Załączam zdjęcie, jak wyglądały tegoroczne dania:


Odpowiadając więc na pytanie, jak kulinarnie świętuję początek roku, to niezmiennie od 9 lat szykuję menu, a następnie przygotowuję zarówno nowe, jaki i te „zawsze obecne” przekąski urodzinowe, a do tego wielki tort, który chyba jest zawsze największym wyzwaniem i na szczęście do tej pory zawsze się udawał. Dodam jeszcze, że organizacja tego przyjęcia daje mi mnóstwo radości. A w tym roku wyjątkowo, gdyż są to pierwsze urodziny mojego męża, od kiedy działa mój blog kulinarny, do którego założenia, rok w rok, namawiali mnie wszyscy imprezowicze.
Jeśli zaś chodzi o przepis na moje ulubione danie, to nie będzie to sałatka. Ostatnio moim numerem jeden jest mój autorski sernik wytrawny z boczkiem, gruszką, orzechami włoskimi, serem z niebieską pleśnią i szpinakiem. To fantastyczne, niebanalne i bardzo eleganckie danie, które zaskakuje swoim fenomenalnym smakiem zarówno na ciepło, jak i na zimno.


Składniki:

• 150 g słonych krakersów
• 40 g roztopionego masła
• 300 g boczku surowego wędzonego
• 1 szklanka orzechów włoskich
• 2 gruszki
• 150 g sera z niebieską pleśnią
• 3 garści liści szpinaku
• 350 g twarogu półtłustego (wiaderko)
• 250 g sera mascarpone
• 4 łyżki mąki ziemniaczanej
• 4 jajka
• sól himalajska
• świeżo mielony pieprz
• 4 łyżki płatków migdałowych

Sposób przygotowania:

1. Krakersy wraz z masłem wrzucamy do malaksera i miksujemy do otrzymania masy o konsystencji mokrego piasku. Tortownicę o średnicy 23 cm smarujemy masłem, a następnie wysypujemy masę krakersową i wklepujemy ją w dno formy. Wkładamy do zamrażalnika na około 15 minut.
2. Boczek kroimy w paseczki, gruszkę i ser z niebieską pleśnią w słupki, a szpinak rwiemy na mniejsze kawałki.
3. Twaróg i mascarpone wrzucamy do szerokiej miski i przy pomocy miksera mieszamy dokładnie z jajkami i mąką ziemniaczaną. Kiedy masa będzie już jednolita, dodajemy pieprz, sól, a następnie wrzucamy szpinak, gruszki, boczek, ser z niebieską pleśnią oraz orzechy włoskie. Całość wylewamy do tortownicy.
4. Pieczemy około 80-90 minut w temperaturze 170 stopni (grzanie góra-dół). W połowie pieczenia posypujemy sernik płatkami migdałowymi. Jeśli chcemy spróbować sernik na ciepło, to przed pokrojeniem musimy odczekać co najmniej 15 minut, gdyż sernik będzie się rozpadał. Jeśli serwujemy go na zimno, to wyjmujemy go z lodówki na około 20 minut przed podaniem.


Smacznego.

PS. Autorką zdjęć i wpisu (z moimi małymi modyfikacjami) jest Justyna K., która wyraziła zgodę na publikację jej materiałów.

sobota, 14 stycznia 2017

Wyniki VII konkursu urodzinowego bloga


Nadszedł czas, aby opublikować wyniki VII konkursu urodzinowego bloga. Na początku bardzo dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w zaproponowanej przeze mnie zabawie. Do wczoraj dostałam od Was 11 maili z przepisami. Spośród nadesłanych zgłoszeń domowe jury, w składzie ja i Dario, wybrało i wyróżniło 3 przepisy.
Z przyjemnością czytałam Wasze opisy, w których przedstawialiście swoje sposoby kulinarnego świętowania Nowego Roku. Niektóre historie były naprawdę przezabawne, przepisy interesujące, a tym samym wybór był naprawdę trudny. Podejmując decyzję, kierowaliśmy się głównie swoimi preferencjami smakowymi, zwracaliśmy też uwagę na oryginalność dań. Oto zwycięzcy:

I miejsce - Wytrawny sernik z boczkiem wg Justyny K.
II miejsce – Sernik owocowy wg Marleny T.
III miejsce – Kruche różyczki z marmoladą wg Renaty J.

Zwycięzcom serdecznie gratuluję i czekam na adresy, abym mogła wysłać nagrody książkowe. Wszystkim uczestnikom dziękuję za nadesłane zgłoszenia. A jutro zapraszam na Wytrawny sernik z boczkiem wg zwycięskiej receptury Justyny K.

Aleex.

środa, 11 stycznia 2017

Perfekcyjny kolagen od Aleex


Tuż przed świętami proponowałam Wam perfekcyjne prezenty na bazie kolagenu rybiego z polskiej firmy Perfect Coll. Dostałam od Was wiele maili z prośbą o dokładniejsze informacje na ten temat, spora grupa spośród czytelników bloga została już klubowiczami Perfet Coll i uzyskała stały rabat 40% na zakup produktów.
Perfect Coll to polska firma biotechnologiczna, która ma siedzibę w Pomorskim Parku Naukowo – Technologicznym w Gdyni. Jej sztandarowym produktem jest kolagen rybi. Kolagen to strukturalne białko naszego organizmu, które od 25 roku, niestety, tracimy. Firma Perfect Coll jako jedyna na świecie wyprodukowała kolagen całkowicie biozgodny z ludzkim, transdermalny, stabilizowany w 100% organicznie, biopeptydem platyny i srebra. Można go przechowywać w temperaturze od 1 do 32 stopni C. Kolagen występuje w 3 odmianach: platynowy, srebrny, grafitowy i w 3 pojemnościach: 50 ml, 100 ml i 200 ml.

Jasne kolageny (platynowy i srebrny) stosujemy na lekko wilgotną skórę twarzy i dekoldu. Sprawiają one, że nasza skóra wygląda przepięknie – jest odżywiona, elastyczna, lekko napięta. Jedną lub dwie krople rozprowadzamy cieniutkim filmem na wilgotną skórę i czekamy, aż się całkowicie wchłonie. A potem obserwujemy efekty – z dnia na dzień nasza skóra wygląda promienniej. Jeśli po zastosowaniu, skóra byłaby lekko klejąca, to znak, że użyliśmy za dużo produktu. Następnym razem trzeba zmniejszyć jego ilość.




Jasne kolageny znakomicie nawilżają skórę, mają naprawdę spektakularne działanie kosmetyczne i wspomagające:
- uelastyczniają i zmiękczają naskórek,
- spłycają zmarszczki i bruzdy,
- likwidują przebarwienia,
- całkowicie likwidują tzw. „suche” zmarszczki,
- pomagają w leczeniu trądziku młodzieńczego,
- wspomagają leczenie trądziku różowatego,
- wspomagają zwalczanie cellulitu,
- nawilżają gałkę oczną (po zaaplikowaniu bezpośrednio do oka),
- zapobiegają rozstępom,
- zmiękczają i zmniejszają blizny,
- likwidują stany zapalne skóry,
- niwelują pękające naczynka,
- zabezpieczają skórę atopową,
- przyspieszają gojenie ran i otarć u dzieci i dorosłych,
- ułatwiają zasklepianie się ran (gdy rana się sączy, smarujemy tylko jej brzegi do czasu, aż się oczyści, dopiero potem całość),
- doskonale łagodzą i niwelują skutki oparzeń (na poparzoną skórę rozprowadzamy kilkukrotnie grubszą warstwę kolagenu, który sprawi, że mimo tej natychmiastowej utraty białka, skóra zregeneruje się szybko, ustąpi ból, nie pojawią się pęcherze),
- likwidują otarcia po aparatach ortodontycznych i protezkach,
- wzmacniają dziąsła przy początkach parodontozy,
- zabezpieczają odsłonięte szyjki zębowe.




Do jasnych kolagenów zalicza się także najnowszy produkt firmy Perfect Coll – kolagen złoty. Ten najbardziej luksusowy z kosmetyków, PC Kolagen Złoty 24-karatowy Anti Aging, to prawdziwa bomba pielęgnacyjna! Zawiera kolagen platynowy, izoflawony roślinne, płatki 24-karatowego złota, kwas hialuronowy oraz substancje prebiotyczne zamknięte w jednej buteleczce... Jak go nie kochać?! Skóra po nim wygląda naprawdę rewelacyjnie. Wiem, bo używam :)


Bardzo ciekawym produktem jest kolagen grafitowy.


Kolagen grafitowy, z naturalną melaniną, która ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe, jest niezastąpiony dla wszystkich, którzy mają problemy ze stawami, bólami mięśniowymi i dolegliwościami. Ma naprawdę szerokie zastosowanie:
- wmasowany w wilgotną skórę głowy, doskonale wzmacnia cebulki włosowe,
- zmniejsza widoczność rozstępów,
- likwiduje podrażnienia i zmiany skórne – początkowe i zaawansowane,
- połknięty – łagodzi ból gardła.
- redukuje i zmniejsza zmiany łuszczycowe,
- wyrównuje plamy powstałe na skutek bielactwa skóry,
- koi bóle kostne, stawowe, artretyczne, reumatyczne,
- zwiększa produkcję mazi stawowej,
- przyspiesza rehabilitację po złamaniach, skręceniach, stłuczeniach,
- przynosi ulgę w nerwobólach i przewlekłym zapaleniu kości,
- spowalnia rzeszotnienie kości w początkach osteoporozy,
- pomaga przy pękających piętach lub opuszkach palców,
- przynosi ulgę przy hemoroidach,
- wzmacnia żyły "żylakowe",
- skleja pęknięcia skóry (także po porodach w miejscach intymnych),
- łagodzi bóle kręgosłupa i „korzonkowe”,
- zwalcza grzybicę i odmrożenia,
- niweluje odparzenia skóry,
- zapobiega oparzeniom słonecznym,
- i inne; jest po prostu niezastąpiony.



Do pielęgnacji twarzy Perfect Coll oferuje również cudowne serum hialuronowe z enzymami prebiotycznymi. To silnie skoncentrowane serum przeznaczone jest do codziennej pielęgnacji skóry. W jego skład wchodzi kompozycja idealnie dobranych 3 frakcji kwasu hialuronowego (dużej, średniej oraz małej oligocząsteczki) oraz substancji prebiotycznych, która gwarantuje rewelacyjną skuteczność serum. Kosmetyk intensywnie nawilża, regeneruje i ujędrnia skórę oraz działa liftingująco i przeciwzmarszczkowo. Przywraca optymalny poziom nawodnienia, nawet najbardziej przesuszonej i cienkiej skórze. Efektem stosowania kosmetyku jest uzyskanie wyraźnie zdrowszej, wygładzonej, jedwabnej w dotyku i promiennej skóry, nawet bardzo dojrzałej.



Dla kompleksowej pielęgnacji ważne jest, by dokładnie się umyć. Firma Perfect Coll proponuje nam dwa znakomite żele (do mycia twarzy i do mycia ciała) z aloesem i ogromną ilością kolagenu, które pielęgnują naszą skórę już na etapie mycia się. Żele Perfect Coll nie zawierają SLS – substancji, która jest w każdym produkcie myjącym w naszym domu: w szamponach, w płynach do higieny intymnej, w płynach do mycia podłóg. SLS uszkadzają nasz naskórek, wywołują podrażnienia, niszczą naszą barierę lipidową. W produktach Perfect Coll takich niebezpiecznych substancji nie ma. Dlatego żele myjące Perfect Coll są idealne do codziennej pielęgnacji, także skóry bardzo wrażliwej i atopowej.
Żel do mycia ciała możemy stosować od pierwszego dnia życia dziecka, jest w 100% organiczny, nie uczula, łagodzi wszelkie podrażnienia. Jest doskonały jako żel do higieny intymniej. Można nim także umyć włosy, ale świetny efekt uzyskamy dopiero po kilku myciach, gdy usuniemy wszystkie pozostałości preparatów chemicznych z każdej łuski włosa.
Żel do mycia twarz ma idealnie aksamitną konsystencję. Można nim zmywać makijaż, także wodoodporny. Występuje w dwóch odmianach: z dodatkiem ekstraktu cytryny oraz bezzapachowej. Ta ostatnia jest całkowicie hypoalergiczna.


Kolejnym etapem pielęgnacji jest tonizowanie. Do tonizowania skóry możemy użyć jednego z dwóch toników: kolagenowego lub dekoksykacyjnego ekstraktu z dzikiego chabra norweskiego.


Tonik kolagenowy jest bezalkoholowy i bardzo delikatny. Przywraca skórze właściwe pH. Pomaga również usunąć pozostałości makijażu i innych zanieczyszczeń, uzupełniając demakijaż. Dzięki temu doskonale przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Jest w nim zawarty aktywny naturalny kolagen, który poprawia wytrzymałość, elastyczność i napięcie skóry, a naturalny ekstrakt z aloesu łagodzi ją i regeneruje.

Z kolei ekologiczny i naturalny ekstrakt z dzikiego chabra norweskiego delikatnie tonizuje (przywraca skórze właściwe pH) i łagodzi wrażliwą skórę twarzy, szyi i dekoltu. Ponadto, dzięki zawartości enzymów prebiotycznych, rewelacyjnie odbudowuje i wzmacnia naturalną florę bakteryjną skóry. Świetnie się sprawdza w przypadku skóry z problemami: wypryskami lub zmianami trądzikowymi. Możemy go także zastosować do odświeżania pięknego, wieczorowego makijażu. Ekstrakt jest wysokiej jakości, w 100% naturalnym produktem, który doskonale przygotowuje każdy rodzaj cery do dalszych etapów pielęgnacji.


Pielęgnację kończymy łagodzącym kremem prebiotycznym. Jeden krem, który stosujemy na twarz, szyję, powieki, z powodzeniem zastępuje kremy na dzień, na noc, pod oczy i na powieki dla każdego rodzaju skóry. Dlaczego? Bo wszystko, co mieliśmy dać skórze, już jej ofiarowaliśmy w postaci serum i kolagenu. Krem ma inne zadanie. Zabezpiecza skórę przed utratą cennych składników, które w nią wniknęły. Krem prebiotyczny nie zawiera ani grama kredy, jest stworzony na bazie masła shea z dodatkiem zmikronizowanego bursztynu. Szybko się wchłania, dlatego chętnie sięgają po niego kobiety, mężczyźni i dzieci.



Oprócz kosmetyków do twarzy, firma Perfect Coll ma w swojej ofercie aksamitne balsamy na bazie masła shea:
1. Shea Amber (mój ukochany) z kolagenem, zmikronizowanym pudrem bursztynowym, który niezwykle energetycznie działa na skórę. Idealnie się wchłania, pozostawiając na skórze delikatny, elegancki zapach. Nie zostawia żadnej warstewki na skórze i dlatego to jedyny balsam, którego mogę używać. Wcześniej, przez wiele lat swojego życia, nie stosowałam balsamów, bo kleiła mi się po nich skóra. Ten jest idealny, od razu po wmasowaniu w ciało mogę się ubrać i ruszać do działania.
oraz
2. Shea Orange z ekstraktem z pomarańczy, równie doskonały, który wprawdzie nie zawiera kolagenu (bo kwasy owocowe zniszczyłyby jego aktywność), ale za to przepięknie pachnie i znakomicie rozjaśnia przebarwienia.



Zmiany związane z utratą kolagenu widoczne na twarzy, zachodzą także wewnątrz naszego organizmu. Nie widzimy ich, ale z wiekiem odczuwamy. Aby wspomóc funkcjonowanie organizmu, poprawić działanie narządów wewnętrznych, warto sięgnąć po suplementy. Ja stosuję suplement PC VITA, czyli liofilizowany kolagen w kapsułkach, który jest wzbogacony o mikronizowane algi i witaminę E. Świetnie wpływa na kondycję skóry, kości, stawów oraz włosów i paznokci. Kolagen to przecież podstawowe białko tkanki łącznej, jest także składnikiem między innymi skóry, kości, ścięgien i chrząstek. Kolagen w tej postaci ma „od wewnątrz” takie działanie, jak kolagen platynowy czy grafitowy „na zewnątrz”. Pomaga w regeneracji narządów wewnętrznych: wątroby, żołądka, trzustki, jelit. Wzmacnia mięśnie, w tym mięsień sercowy, pomaga uporać się z podrażnieniami jelit, nadwrażliwością żołądka, a także z nietrzymaniem moczu. Zdecydowanie poprawia jakość naszego życia.



Aby kolagen, obojętnie w jakiej postaci, dobrze działał na nasz organizm, niezbędna jest witamina C. Niestety, człowiek jej nie produkuje. Dlatego musimy dostarczać jej do organizmu regularnie. Na szczęście świadomość ludzi rośnie i już coraz mniej osób sięga po chemiczne preparaty, takie jak witamina C z apteki czy inne popularne produkty z rutyną. Najlepsza i najbezpieczniejsza dla nas jest witamina C naturalna (określana też jako lewoskrętna). Perfect Coll proponuje naturalną witaminę C w kapsułkach, pozyskiwaną z aceroli z dodatkiem kiełków gryki. Witamina C pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie skóry, kości, chrząstek, dziąseł, zębów i naczyń krwionośnych. Ponadto naturalna witamina C pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego i nerwowego. Przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Pomaga w ochronie przed stresem.


Dla osób, które nie lubią lub nie mogą połykać kapsułek (także dla dzieci) Perfect Coll proponuje suplement diety PC WITAMINĘ C 500 łatwo przyswajalną, rozpuszczalną, pozyskaną z aceroli z jeżyną. Ta naturalna witamina C ma uniwersalną postać rozpuszczalnego proszku – można go rozpuścić w letniej wodzie lub dodać do każdego posiłku np. jogurtu, koktajlu. Ta witamina ma pyszny jeżynowy smak, uzyskany dzięki dodatkowi mikronizowanej jeżyny. Jest idealna dla dzieci, osób starszych i uprawiających sport, ponieważ można z niej przygotować doskonały napój na trening, zapewniający energię.





Oprócz rewelacyjnych kosmetyków i suplementów firma Perfect Coll ma w swojej ofercie świetny zestaw urządzeń kosmetologicznych, dzięki którym możemy zadbać o zdrowie i urodę w zaciszu domowym. Zestaw urządzeń to mały mobilny gabinet kosmetyczny. Bardzo pomoże on kosmetyczkom, które w domach klientek będą mogły oferować zabiegi na najwyższym poziomie.

W skład zestawu wchodzą:
- PC THERMO LIFT, dający efekt liftingu bez użycia skalpela, zawiera 2 funkcje: fale radiowe RF i elektrostymulację EMS
- PC FACE LIFT 5 IN 1 (efekt odżywionej i zrewitalizowanej skóry), zawiera 5 funkcji:
• ultradźwięki,
• jonoforeza,
• galwanizacja,
• mikromasaż,
• światło spolaryzowane.
- PC SKIN SCRUB, dający efekt oczyszczonej i odżywionej skóry,
- PC FACE GOLD 24 K, zapewniający efekt gładkiej skóry,
- PC EYE GOLD 24 K, gwarantujący efekt odmłodzonych oczu,
- PC ROLLER, dający efekt wymodelowanej sylwetki.
W zestawie urządzeń dodatkowo są także: okulary zabezpieczające przed światłem spolaryzowanym, urządzenie do pomiaru stopnia nawilżenia skóry oraz dodatkowo 5 innowacyjnych kosmetyków.

Urządzeniami Perfect Coll zachwyciły się polskie gwiazdy - ZOBACZ

Dlaczego produkty Perfect Coll? Bo są najlepsze na świecie. Bo są ekskluzywne, ale nie kosztują zbyt dużo. Bo są bardzo wydajne. Bo można je stosować od pierwszego dnia życia aż po jego kres. Bo są doskonałe. I działają! Sama używam ich od kilku miesięcy i nie zamieniłabym na nic innego. Kupcie je, jeśli chcecie poprawić jakość swojego życia, zadbać o zdrowie i urodę swoją oraz swoich bliskich.



Wybierz interesujący Cię produkt w sklepie: SKLEP
Zostań Klubowiczem (zarejestruj się bez obowiązku zakupu i bez żadnych opłat) i otrzymaj 40% stałego rabatu na wszystkie produkty, wypełniając formularz: 40% RABAT

Paczki z produktami są wysyłane do Polski i za granice kraju.

A może jesteś zainteresowana/y współpracą z polską młodą, ale prężnie rozwijającą się firmą? Jeśli tak, odezwij się do mnie na maila. Napisz też, jeśli chcesz zapytać o produkty i ich stosowanie: agaste.perfectcoll@gmail.com
Opinie lekarzy i naukowców o produktach: TUTAJ


Uwaga! To nie jest post sponsorowany.

niedziela, 8 stycznia 2017

Cytrynowa babka ucierana wg Aleex


Jak dobrze zrobiło mi złapanie oddechu podczas tego wydłużonego weekendu. W tym roku Święto Trzech Króli wypadło w piątek, więc można było zostać w domu 3 dni z rzędu. Wprawdzie wypadły mi w świąteczne popołudnie nieoczekiwane obowiązki służbowe, ale nie zakłóciły one znacząco mojego odpoczynku. Miałam czas na spotkania z rodziną, a w niedzielny poranek przyjechała Gwiazdeczka. Oprócz obiadu upiekłam dla niej pyszną, ucieraną babkę cytrynową. Na niedzielne popołudnie polecam Wam to smakowite ciasto. Przygotowałam je na bazie ciasta ze starego zeszytu, które od dawna bardzo lubimy. Zapach i smak cytrynowej babki znakomicie pasuje do aromatycznej kawy i świetnie się sprawdzi w zimowy, mroźny dzień. Polecam.

Składniki:

• 5 jajek
• tyle, ile ważą jajka dag mąki + dodatkowo 5 łyżek
• tyle, ile ważą jajka dag margaryny
• tyle, ile ważą jajka cukru razem z cukrem waniliowym
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• sok i otarta skórka z 2 cytryn

Sposób przygotowania:


1. Wszystkie składniki ciasta powinny być w temperaturze pokojowej.


2. Margarynę utrzeć mikserem na puszystą masę.


3. Do margaryny dodawać po jednym całym jajku i porcji cukru. Masa może się lekko zważyć, ale jest to normalne. Później ciasto na pewno będzie udane.



4. Zmienić końcówki miksera na haki. Do utartej puszystej masy dosypywać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ciasto może zrobić się gęste, ale tak ma być.


5. Do ciasta dodać otartą skórkę z 2 wcześniej umytych i sparzonych gorącą wodą cytryn, zmiksować. Porcjami, cały czas miksując, dodawać sok z cytryn.



6. Do formy wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką wyłożyć kleksy ciasta. Jest ono dość gęste.



7. Piec w piekarniku rozgrzanym do 190 – 200 stopni C około 1 godziny. Sprawdzić patyczkiem. W razie potrzeby dopiec jeszcze 10 – 15 minut. Podawać z kawą lub herbatą.


Smacznego.

Przypominam o trwającym konkursie urodzinowym.

czwartek, 5 stycznia 2017

VII konkurs urodzinowy bloga Aleex


Dwa dni temu, w spokoju i ciszy, świętowałam siódme urodziny mojego bloga. Pamiętam, jak 7 lat temu postanowiłam dzielić się z Wami swoimi kulinarnymi przepisami. Bardzo nieśmiało proponowałam Wam swoje dania, pokazywałam kulinarne fascynacje, zapraszałam do swojego świata. Prowadzenie bloga, rozmowy z Wami to wszystko sprawiło, że przez te lata rozwinęłam się, zyskałam pewność siebie, zdobyłam kulinarne doświadczenie.
Każdego roku blog zyskiwał nowych czytelników, niektórzy przychodzili i odchodzili, inni zostawali na dłużej, jeszcze inni zadomowili się w mojej kuchni na dobre. Cieszy mnie Wasza obecność, cenię sobie Wasze uwagi, niezwykłą radość sprawia mi, gdy korzystacie z moich przepisów i wzbogacacie w ten sposób swoją kuchnię.
Urodziny bloga to także początek 2017 roku. Przede mną wiele wyzwań, sporo nadziei, mnóstwo planów. Czy uda się je zrealizować? Będę do tego dążyć ze wszystkich sił. I Wam życzę, abyście zrealizowali swoje plany i marzenia.
Aby dobrze zacząć kolejny rok, zgodnie z tradycją, zapraszam do udziału w siódmym konkursie urodzinowym bloga.


Aby wygrać nagrodę- niespodziankę należy:

1. Wysłać na mojego maila (agaste@gmail.com) przepis na Waszą ulubioną potrawę wraz z jej zdjęciem. Dołączyć odpowiedź na pytanie: Jak kulinarnie świętujecie początek roku?

2. Do przepisu i zdjęcia potrawy proszę dołączyć oświadczenie o wyrażeniu zgody na publikację i zgodę na przetwarzanie Waszych danych osobowych wyłącznie na potrzeby konkursu.

3. W tytule maila wpisać - VII konkurs urodzinowy bloga.

Na Wasze maile czekam do 13 stycznia 2017 r. do północy.
14 stycznia 2017 r. ogłoszę zwycięzcę.

Uwaga: paczki z nagrodami wysyłam tylko na terenie Polski !!!

Powodzenia !!!

Źródło zdjęcia: Internet

środa, 4 stycznia 2017

Placuszki bananowe wg Aleex


Za nami święta, sylwestrowe szaleństwa i Nowy Rok. Pora wracać do codzienności i zwyczajnych zajęć. Zaczął się styczeń, pierwszy z dwunastu miesięcy, w czasie których będziemy mieli wiele szans, by od nowa poukładać ważne sprawy, na nowo zbudować relacje z ludźmi w naszym otoczeniu, by zmienić to, co nam się nie podoba.
Czas świątecznej obfitości na naszych stołach też już za nami. Wprawdzie zaczął się karnawał, podczas którego będziemy sięgać także po wykwintne dania, ale na razie ja wracam do prostoty. Zapraszam Was na przepyszne placuszki bananowe. Przepis na te pancakesy znalazłam w Internecie. Tak mnie zaintrygował, że od razu go wypróbowałam. Sprawdził się znakomicie. Podałam je na niedzielne, leniwe śniadanie. Placuszki można serwować z różnymi dodatkami: miodem, syropem klonowym, sosem owocowym. Świetne są również bez dodatków. W takiej wersji saute lubię je najbardziej. Polecam.


Składniki (na 6 placuszków):

• 2 bardzo dojrzałe banany
• 2 jajka
• ½ łyżeczka cynamonu
• kilka kropli esencji waniliowej

Sposób przygotowania:

1. Banany obrać ze skórki, pokroić na kawałki, włożyć do miski.


2. Rozgnieść je dokładnie widelcem na papkę.


3. Do masy bananowej dodać 2 jajka.
4. Dodać przyprawy. Wymieszać.



5. Rozgrzać patelnię, na której można smażyć beztłuszczowo.
6. Na rozgrzanej patelni kłaść porcję ciasta.



7. Smażyć z obu stron na rumiano.


8. Podawać od razu po przygotowaniu.


Smacznego.

A jutro zapraszam na konkurs urodzinowy :)