.

.

piątek, 28 kwietnia 2017

Greckie pulpeciki z fetą wg Aleex


Ten tydzień był niezwykle intensywny. Wizyty kontrolne z mamą w szpitalu, spotkania, zebrania redy pedagogicznej, klasyfikacja uczniów klas maturalnych, wyjazdy. Zwieńczeniem tego galopu był dzisiejszy dzień i uroczystość ukończenia szkoły przez kolejny rocznik młodzieży, która wędruje w świat. Przed nimi jeszcze matura, ale dzisiaj stali się absolwentami szkoły średniej. Żegnaliśmy się i nie brakowało podczas tych ostatnich spotkań ani wzruszeń, ani emocji. Fajni ludzie odeszli ze szkoły. Mam nadzieję, że im się powiedzie w dorosłym życiu.
Do domu wpadłam jakby się paliło. Mimo baaaardzo trudnego dnia uskrzydliła mnie wiadomość, że za rok znów jedziemy z młodzieżą do Grecji. Tym razem na praktyki wyjadą aż trzy różne zawody. Bardzo mnie to cieszy, bo takie wyjazdy bardzo uatrakcyjniają ofertę edukacyjną szkoły. Z tej radości obiad zrobiłam oczywiście po grecku. Na zakończenie tygodnia greckiego w Lidlu przygotowałam pulpeciki z fetą. W oryginale mięso było jagnięce lub cielęce, ja miałam mieloną szynkę wieprzową, która musiała mi wystarczyć. Pulpeciki okazały się przepyszne. Tak samo dobre, jak w Grecji. Koniecznie wypróbujcie je w swojej kuchni. I podajcie z antipasti – u mnie z oliwkami z czosnkiem i fantastycznymi pikantnymi papryczkami z fetą. Polecam.


Składniki:

• 500 g mięsa mielonego ( u mnie z szynki)\
• 1 średnia cebula
• 1 duży ząbek czosnku
• 1 łyżka bułki tartej
• 1 łyżka oleju
• 1 jajko
• przyprawy: sól, pieprz, czosnek
• kilka kostek fety

Sposób przygotowania:

1. Garść mielonego mięsa, jajko, cebulę i ząbek czosnku włożyć do blendera. Dodać przyprawy i zmiksować na gładką masę.


2. Wymieszać z resztą mięsa mielonego.


3. Fetę pokroić w kostkę.


4. Porcje mięsa rozpłaszczyć na dłoni. Położyć kawałek fety.


5. Formować okrągłe pulpeciki, oprószyć je bułką tartą i obsmażyć na mocno rozgrzanym oleju ze wszystkich stron.



6. Pulpety przełożyć do foremki razem z olejem, można dołożyć ugotowane ziemniaki.


7. Wstawić na 15 minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C (opcja dół + termoobieg).


8. Przełożyć na talerz. Podawać z ulubionymi dodatkami.



Smacznego.

środa, 26 kwietnia 2017

Prasopita wg Aleex


Czy byliście już w tym tygodniu w Lidlu i kupowaliście produkty greckie? Jeśli nie, to koniecznie się tam wybierzcie. U nas wprawdzie za oknami leje deszcz i brakuje nam greckiej pogody, ale możemy wyczarować namiastkę Grecji w swoich kuchniach, wykorzystując w domu greckie przysmaki. Ja tęsknię za greckimi bazarami, na których zachwyciła mnie różnorodność warzyw i owoców oraz mnóstwo odmian oliwek. U nas tego nie ma, ale przeglądając zdjęcia ze swojej wyprawy do Leptokarii, podjadam oliwki (z pestkami – przepyszne!!!) ze słoika. Aby jeszcze lepiej odtworzyć klimat grecki, zrobiłam przepyszną zapiekankę – prasopitę. Ten placek zazwyczaj przygotowuje się z nadzieniem szpinakowym. Ja jadłam go w wersji porowo – serowej i taką zrobiłam w swojej kuchni. Inspirację znalazłam u Tyny, na blogu In cooking we trust. Do prasopity wykorzystałam gotowe ciasto filo. Dzięki niemu placek jest chrupiący, z wyrazistym, dobrze przyprawionym wnętrzem, po prostu pyszny. Polecam.

Składniki:

• 2 duże pory
• 2 łyżki oliwy
• 270 g sera feta
• 100 g ricotty
• 2 jajka
• sól, pieprz
• 5 arkuszy ciasta filo
• 1 łyżka oleju

Sposób przygotowania:

1. Pory oczyścić, umyć i pokroić w plastry (część białą i jasnozieloną).



2. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oleju. Podsmażyć pokrojone pory, aż zmiękną i się zezłocą.



3. Przełożyć je do miski i ostudzić.


4. Do chłodnych porów dodać obydwa rodzaje sera i jajka. Masę dokładnie wymieszać i doprawić, aby była wyrazista.



5. Foremkę o wymiarach 20x20 cm posmarować olejem.


6. Wyłożyć ją arkuszami ciasta filo, smarując każdy cienką warstwą oleju.




7. Przełożyć nadzienie do foremki, zawinąć ciasto i posmarować wierzch olejem.




8. Piec w temperaturze 180 st. C przez 45 minut, w opcji dół + termoobieg. W połowie czasu przykryć folią lub papierem do pieczenia, by ciasto się nie spaliło i odsłonić pod koniec.


9. Podawać po lekkim przestudzeniu, pokrojoną na porcje.


Smacznego.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Tiganites – greckie placuszki z miodem i orzechami wg Aleex


Tiganites to grecka odmiana pancakesów. Podaje się je na śniadanie lub podwieczorek. Aby je przygotować, wystarczy zaledwie kilka chwil, dlatego ich smakiem możemy cieszyć się zawsze wtedy, gdy mamy na nie ochotę. Placuszki są mięciutkie i pięknie pachną dzięki dodatkowi skórki cytrynowej. Pierwszy raz jadłam je w Leptokarii, ale od tego czasu pojawiły się w mojej kuchni już kilka razy. Przepis na nie znalazłam u Sylwii Ładygi. Zmodyfikowałam go nieco i teraz jest taki, jak powinien być. Bardzo lubimy je na niedzielne śniadania. To co? Spróbujecie? Polecam.

Składniki:

• 1 szklanka mąki pszennej
• 4/5 szklanki mleka
• 1 jajko
• 1 łyżka cukru
• 1 łyżka oliwy
• 1 łyżeczka skórki z cytryny

Dodatkowo:
• miód
• orzechy włoskie prażone
• jogurt grecki
• olej do smażenia

Sposób przygotowania:

1. Do miski włożyć wszystkie składniki na ciasto.


2. Dokładnie je wymieszać rózgą tak, aby nie było grudek.


3. Odstawić ciasto na 15 minut, aby odpoczęło pod przykryciem.


4. Na patelni rozgrzać oliwę. Smażyć nieduże placuszki, aż się zrumienią z obu stron.



5. Odsączyć je na ręczniku papierowym.


6. Przełożyć na talerz.
7. Podawać z gęstym jogurtem greckim, prażonymi włoskimi orzechami i miodem, najlepiej greckim.


Smacznego.