
Jakoś ta tegoroczna majówka mija w zastraszającym tempie. Wczoraj wykorzystaliśmy promocję z jednym ze sklepów i pojechaliśmy na zakupy. Można było wybrać sporo towarów za kwotę pomniejszoną o wartość podatku VAT. Przed zbliżającym się dużymi krokami remontem mojej kuchni okazało się to bardzo przydatne. Większość sprzętów już zamówiłam, potem zostaje tylko dobra koordynacja prac i… już. Dario śmieje się z mojego podekscytowania. Ciągle zastanawia się, jakie potrawy będę przyrządzać w nowym piekarniku. Ostatnio stwierdził, że przez kilkanaście lat piekłam w starym i wszystko było ok. A jak będzie teraz, zobaczymy. Jest chyba lekko zaniepokojony, że wybrałam sprzęt dość skomplikowany, z wieloma funkcjami. Pytał, czy będę umiała go obsługiwać. Odparłam, że choćbym miała już zacząć studiować instrukcję obsługi, to się nauczę. Ale, dla pewności, nie czekałam, aż sprzęt dotrze, tylko ściągnęłam z Internetu instrukcję obsługi, aby jak najszybciej się z nią zapoznać.
A zanim zacznę piec w nowym piekarniku, nadal serwuję potrawy ze starego. Dzisiaj podam chłopakom bardzo fajną przekąskę – chrupiące frankfurterki z bekonem. Są pyszne, także do zrobienia na grillu. Może spróbujecie?
Składniki:
• frankfurterki – dowolna ilość
• cienkie plastry boczku, tyle, ile frankfurterek
• odrobina oliwy
Sposób przygotowania:
1. Każdą frankfurterkę delikatnie nakłuć wykałaczką, a następnie owinąć plastrem boczku. Boczek umocować wykałaczkami.
2. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy. Kłaść kiełbaski na rozgrzany tłuszcz (lub na ruszt) i piec z obu stron na rumiano.
3. Podawać od razu po przyrządzeniu z ulubionymi dodatkami.
Smacznego.

