.

.

piątek, 21 czerwca 2013

BURNARJ




Upały są niesamowite. Nocą wyczekuję na chwilę ochłody, ale temperatura na termometrze o północy wskazuje 28 stopni C. Dobrze, że przynajmniej słońce zachodzi u nas normalnie. Białe noce, przy takim upale, byłyby trudne do zniesienia.
A na upały najlepsze jest schłodzone wino musujące. Ostatnio miałam przyjemność wypróbować nowy produkt, który pojawił się na rynku win – Burnarj. Jest to jedyne na świecie wino musujące z pomarańczy. Produkowane jest w słonecznej Hiszpanii z najwyższej jakości pomarańczy rosnących na drzewkach w malowniczej Dolinie Gwadalkiwir w Andaluzji. Burnarj wytwarza się metodą naturalną. Fermentacja wina przebiega w butelce, w której wino się znajduje i w jakiej będzie sprzedawane. Dzięki wydzielaniu się dwutlenku węgla powstają piękne bąbelki. Burnarj występuje w trzech odmianach: wytrawne wino musujące z pomarańczy bez dodatku cukru, wytrawne wino musujące z pomarańczy, półwytrawne wino musujące z pomarańczy. Ja miałam okazję do wypróbowania tej ostatniej odmiany.
Wino zabezpieczone jest korkiem, którego nie da się po raz kolejny włożyć do butelki. Ma ciekawy, intensywnie żółty kolor i mnóstwo bąbelków. Smak wina jest naprawdę oryginalny – ja jednak wolę wina półsłodkie. Dario uznał, że to jest naprawdę dobre. Na pewno świetnie się sprawdzi jako dodatek do deserów. Intrygująco smakowało w połączeniu ze świeżymi truskawkami.
Jeśli nie znacie tego wina, warto spróbować, choćby dla tego wyjątkowego i zaskakującego smaku. A więc wznosimy toast w pierwszy dzień lata.


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Solianka wg Aleex



A dzisiaj zapraszam kolejną rosyjską potrawę. Dzisiaj robimy zupę. A więc czas na soliankę. Solianka (ros. солянка) – tradycyjne danie kuchni rosyjskiej i ukraińskiej, gęsta zupa, ugotowana na mięsnym, rybnym bądź grzybowym rosole z dodatkiem aromatycznych przypraw ziołowych. Łączy w sobie cechy szczi i zupy ogórkowej. Solankę uważano za potrawę chłopską.
Początkowo solankę przyrządzano na wywarze rybnym bez dodatków. Z biegiem czasu zaczęto dodawać do niego różne składniki, w wyniku czego smak zupy wyostrzał się. Aromat dania wzmacniano także dzięki dodaniu do wywaru kwasu chlebowego, wody po kiszeniu, kiszone ogórki, a także cytrynę, oliwki lub kapary
Współcześnie w zależności od wywaru wyróżnia się solankę mięsną, rybną lub grzybową. Niezależnie od wersji zupa powinna mieć słono-kwaśny smak, uzyskiwany dzięki dodatkom. Koniecznie dodaje się także śmietanę i dużo przypraw, zwłaszcza pieprzu, pietruszki i kopru, zazwyczaj też kapustę. Główny składnik zupy powinien być złożony z kilku odmian, a więc w solance mięsnej stosuje się kilka gatunków mięs (obsmażonych, gotowanych, wędzonych) i wędlin (przeważnie parówki) oraz słoninę. W solance rybnej stosuje się jednocześnie gotowaną, soloną i wędzoną rybę, najchętniej z ryb jesiotrowych. Podobnie grzybowa solanka winna być sporządzona z kilku rodzajów grzybów w różnym stanie (kiszonych, suszonych, marynowanych).
Podobną wersję przygotowywała Magda Gesler, ja jednak zrezygnowałam z kilku składników, bo nie pasują mi one pod żadnym względem. Solianka wyszła pyszna! Polecam.


Składniki:

• 30 dag wołowiny
• 30 dag wieprzowej łopatki
• 5 dag kiełbasy
• 15 dag wędzonego chudego boczku
• 5 dag salami
• 2 marchewki
• 2 spore cebule
• 4 ząbki czosnki
• 1 pietruszka
• pół selera
• średni por (zielona część)
• 2 łyżki masła
• 4 kiszone ogórki
• ½ - 1 szklanka zalewy z ogórków kiszonych
• mały koncentrat pomidorowy
• po kilka oliwek czarnych, zielonych
• 2 kulki ziela angielskiego
• 2 liście laurowe
• pieprz i sól
• koperek
• ½ czerwonej papryki (opcjonalnie)
• kapary (opcjonalnie)
• cytryna (opcjonalnie)
• gęsta śmietana 18% - kilka łyżek do przybrania

Sposób przygotowania:

1. Mięsa włożyć do 2,5 l wody, dodać marchew, pietruszkę, por, seler, jedną cebulę oraz liście laurowe i ziele angielski.



2. Gotować około 3 godzin tak, by odchodziło od kości.


3. Po upływie podanego czasu odcedzić.




4. Mięso oddzielić od kości i pokroić w paski. Wrzucić do wywaru i ustawić na minimalnym ogniu.



5. Pokrojoną w drobniutką cebulę podsmażyć z czosnkiem przeciśniętym przez praskę na maśle.



6. Dodać koncentrat i przesmażyć. Dolać do wywaru z mięsem.




7. Podsmażyć kiełbasę i wędzonkę na patelni. Przełożyć do zupy.




8. Ogórki zetrzeć na grubej tarce. Podsmażyć na patelni, na której smażyła się kiełbasa. Odparować wodę. Dodać do zupy.



9. Następnie dolać zalewę z ogórków kiszonych, można dodać oliwki, kapary oraz paprykę pokrojoną w kostkę. Kwaśność można także spotęgować plasterkiem cytryny.


10. Dodać pieprz sól do smaku. Solianka musi być kwaśna i słona zarazem. Taki smak można uzyskać dolewając więcej lub mniej zalewy z ogórków.



11. Soliankę podawać z kleksem śmietany, posypaną koperkiem. Świetnie smakuje z chlebem.



Smacznego.

sobota, 15 czerwca 2013

Rosyjskie bliny wg Aleex



Będąc w Rosji, nie można nie spróbować regionalnych dań, które są bardzo oryginalne. Smaki mogą nas zaskakiwać, w końcu nasze podniebienia nie są do nich przyzwyczajone. Jednakże wśród wielu rosyjskich dań każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.
Dziś proponuję Wam rosyjskie bliny. Bliny to tradycyjne danie kuchni rosyjskiej, ukraińskiej i białoruskiej, tradycyjnie spożywane w tygodniu ostatkowym zwanym Maslenicą, przed wielkim postem, współcześnie również w innych porach roku, bez kontekstu religijnego.
Bliny mają symboliczne znaczenie w tradycjach ruskiej kultury. Są podawane zarówno matkom po porodzie, jak i na stypach. W Rosji istniał również zwyczaj wystawiania na parapety blinów dla pielgrzymów i biednych ludzi.
Bliny to drożdżowe naleśniki lub placki z ciasta z mąki gryczano-pszennej lub gryczano-żytniej. Istnieje jednak także wiele domowych receptur przyrządzania ciasta na bliny, z różnych rodzajów mąki, z dodatkiem kasz lub kefiru. Podawane są na wiele sposobów, od prostych – bez dodatków, lub z gotowaną rybą, po eleganckie - ze śmietaną lub roztopionym masłem, kawałkami łososia, wędzonego jesiotra, solonym i marynowanym śledziem, rybnymi sałatkami, marynowanymi grzybami, kawiorem, tartym serem, krojonym jajkiem, rybnymi pastami i sosami. Bliny można też podawać na słodko, z konfiturami.
Odmian blinów jest tyle, ilu ludzi. Ja dzisiaj proponuję Wam bliny tradycyjne, które mają postać grubszych placuszków. Robiłam je z mąki pszennej i podałam z klasycznymi dodatkami. Wkrótce zaproponuję Wam inną odmianę blinów. Te dzisiejsze smakowały wspaniale :) Polecam.


Składniki:

• 30 g drożdży
• 500 g mąki
• 3 jajka
• 1/2 litra mleka
• pól kostki masła
• 1 łyżka cukru
• szczypta soli

Sposób przygotowania:

1. Drożdże i cukier rozpuścić w 2 -3 3 łyżkach ciepłego mleka. Dodać szczyptę soli i 2 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na 10 minut.





2. Oddzielić białka od żółtek. Mąkę wsypać do dużej miski, wlać ciepłe mleko, żółtka, roztopione i wystudzone masło, sól, a na koniec przygotowany wcześniej rozczyn. Dokładnie wymieszać.




3. Z białek ubić sztywną pianę. Delikatnie połączyć ciasto z pianą z białek, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na dwie godziny (u mnie było to znacznie krócej - około pół godziny wystarczyło).






4. Dwie małe patelnie posmarować tłuszczem i smażyć małe placuszki - każdy z dwóch łyżek ciasta, z obu stron na złoty kolor.



5. Podawać z kawiorem, śledziami, wędzonym łososiem, korniszonami, kaparami, kwaśną śmietaną, które można serwować w małych miseczkach.




6. Można przygotować bliny na słodko. Wówczas, zamiast 1 łyżki dodajemy 2 łyżki cukru. Świetne z musem truskawkowym.

Smacznego.