sobota, 7 marca 2020
Jajecznica z łososiem wg Aleex
Jutro Dzień Kobiet. Dawniej hucznie obchodzony, dziś nieco przestarzały. Młodzież woli walentynki, więc 8 marca świętują głównie starsi. My obchodzimy tradycyjne święta, więc u nas będzie odświętnie – życzenia, kawa z ciastem, które już czeka na jutro. Ale zaczniemy wspólną, świąteczną niedzielę od śniadania, które zjemy razem. Przygotuję dla nas jajecznicę z łososiem. Będzie pysznie. To co? znacie tę wersję? Jeśli nie, wypróbujcie koniecznie.
Składniki:
• 6 jajek
• 1 czerwona cebulka
• 100 g wędzonego łososia
• 3 grubsze plasterki żółtego sera
• 1 łyżka masła
• 2 łyżki szczypiorku
• sól, pieprz
Sposób przygotowania:
1. Jajka rozmieszać w miseczce. Doprawić solą i pieprzem.
2. Cebulkę pokroić w drobną kostkę.
3. Łososia pokroić w kosteczkę.
4. Pokroić szczypiorek.
5. Na patelni rozgrzać masło.
6. Podsmażyć cebulkę.
7. Kiedy się zeszkli, dodać łososia, podsmażyć. Następnie wsypać szczypiorek.
8. Do składników na patelni dodać pokrojony w kostkę żółty ser.
9. Kiedy ser zacznie się roztapiać, wlać na patelnię jajka.
10. Smażyć jajecznicę, cały czas kontrolując stopień ścięcia się jaj.
11. Podawać od razu po usmażeniu. Świetnie smakuje z tostami z masłem ziołowym.
Smacznego.
czwartek, 20 lutego 2020
Faworki wg Aleex
Co roku, gdy zbliża się Tłusty Czwartek, szukam nowych przepisów na pączki i faworki. Mam, oczywiście, swoje ulubione receptury, ale mam też nadzieję, że odkryję coś wyjątkowego. I prawie zawsze mi się to udaje. Tak było i tym razem. Odwiedziłam Madame Edith i zainspirowałam się jej przepisem na faworki. Zrobiłam. Było pysznie, więc polecam.
Składniki:
• 375 g mąki
• 130 g żółtek (u mnie dokładnie 9 żółtek, białka wykorzystujemy do zrobienia bezy lub zamrażamy)
• 60 g śmietany (ok. 5 łyżek)
• 37 g miękkiego masła
• 12 g cukru pudru
• 2 łyżki spirytusu (lub octu spożywczego)
• 1,5 litra oleju rzepakowego do smażenia (lub smalec)
• kilka łyżek cukru pudru do posypania chrustu
Sposób przygotowania:
1. W misce umieścić żółtka wraz ze śmietaną, masłem i cukrem. Wymieszać.
2. Dodać spirytus, a potem stopniowo mąkę. Zagnieść ciasto.
3. Zagniecione ciasto wyłożyć na stolicę i okładać przez kilka minut wałkiem. Co chwilę zwijać je na pół i znowu uderzać.
4. Jak już nie będziemy mieć sił, włożyć ciasto owinięte w folię na pół godziny do lodówki, by się schłodziło i odpoczęło.
5. Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki, podzielić na 2 lub 3 części i cienko rozwałkować. Jeśli zaistnieje taka potrzeba można je delikatnie podsypać mąką, ale staramy się tego unikać.
6. Ciasto rozwałkować na około 1-2 mm grubości. To bardzo ważne! Im cieńsze ciasto, tym bardziej kruche faworki.
7. Wycinać prostokąty. Na środku każdego zrobić nacięcie i przełożyć jedną końcówkę faworka przez otwór.
8. W głębokim garnku nagrzać dobrze olej rzepakowy lub smalec –ok. 0,5 litra. Na raz wrzucać 2 lub 3 faworki i smażyć je kilka/kilkanaście sekund z jednej i potem jeszcze kilka sekund z drugiej strony. Powinny mieć jasnozłocisty kolor. Wyłowić i pozostawić do odcieknięcia na talerzu wyłożonym papierowymi ręcznikami kuchennymi. Po usmażeniu części faworków warto wymienić tłuszcz, ponieważ robi się brudny i faworki mogą zacząć się w nim palić.
9. Faworki oprószyć cukrem pudrem.
10. Podawać z kawką.
Smacznego.
czwartek, 13 lutego 2020
Blok czekoladowy wg Aleex
Powrót do pracy od razu przekłada się na ilość przepisów na blogu. Niestety, chcąc pogodzić te dwie aktywności, muszę pójść na kompromis. I próbuję go znaleźć. Zobaczymy, jak mi wyjdzie. Nawet jeśli przepisów będzie troszkę mniej, kiedy znajdę jakieś pyszności, na pewno zaproszę Was na degustację.
I robię to dzisiaj, ponieważ jutro są walentynki. Możecie je celebrować, zapraszając ukochanego na pyszny blok czekoladowy. Autorem tego przepisu jest Janusz Profus – Maestro Czekolady E.Wedel. Recepturę znalazłam u Madame Edith, ale nieco ją zmodyfikowałam. Ponieważ nie lubimy rodzynek, zastąpiłam je suszoną żurawiną, zaś herbatniki zamieniłam na ciasteczka oreo. Ja pokruszyłam je bez usuwania masy, ale musicie mieć świadomość, że może się ona rozpuścić pod wpływem ciepła i będziecie mieć wrażenie, że blok czekoladowy jest za tłusty. Dlatego bezpieczniej jest usunąć masę spajającą krążki herbatników oreo. Blok robi się naprawdę łatwo i szybko. Będzie idealny na jutrzejsze święto. Polecam.
Składniki:
• 250 g masła
• 125 g drobnego cukru do wypieków
• 120 ml wody
• 40 g kakao
• 400 g mleka w proszku
• 150 g pokruszonych ciasteczek Oreo lub herbatników
• 100 g orzechów laskowych posiekanych lub w całości
• 50 g żurawiny
Sposób przygotowania:
1. Przygotować składniki. Odważyć potrzebne produkty.
2. Cukier kryształ wymieszać z kakao.
3. Do garnka wlać wodę i dodać masło. Wsypać cukier z kakao. Całość doprowadzamy do wrzenia, od czasu do czasu mieszając.
4. Masę wystudzić do temperatury około 45°C.
5. Do przestudzonej masy dodawać powoli mleko w proszku. Mieszać dokładnie, żeby wszystkie grudki się rozpuściły. Masa robi się bardzo gęsta i tak ma być.
6. Do masy dodać pokruszone ciasteczka Oreo bez masy lub herbatniki, potem wsypać żurawinę i orzechy. Ponownie wymieszać.
7. Przygotowaną masę przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
8. Wyrównać powierzchnię bloku.
9. Formę z masą czekoladową wstawić do lodówki na ok. 3 - 4 godziny.
10. Blok można polać rozpuszczoną czekoladą deserową, ale nie jest to konieczne.
Smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































