.

.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Śledzie z czosnkiem i majerankiem wg Aleex




Czy też macie wrażenie, że ceny w sklepach zwariowały? Każdego dnia na codziennych zakupach patrzę z niedowierzaniem na półki, bo kwoty na etykietach zmieniają się jak w kalejdoskopie. Szkoda tylko, że nasze pensje nie rosną w tym tempie. Tak naprawdę wcale nie rosną, a przez szalejącą inflację zarabiamy po prostu mniej. Czasami się zastanawiam, czy jestem tak niegospodarna, czy w takich trudnych czasach przyszło nam żyć? No bo przecież jeść trzeba. Tym bardziej, że święta za pasem.
W czasie nadchodzących świąt na naszym stole na pewno pojawią się śledzie. Wszyscy je lubimy, więc nie może ich zabraknąć. W tym roku, obok tradycyjnych i w pomidorach, zaproponuję moim bliskim śledzie z czosnkiem i majerankiem według tego przepisu. Obok niech nie można przejść obojętnie: albo się je lubi, albo nie. Jeśli nie przeszkadza Wam czosnek i przepadacie za majerankiem, ten smak jest zdecydowanie dla Was. Podaję składniki na małą porcję, jeden słoiczek. Oczywiście ich ilość można zwiększyć, dostosowując do potrzeb i apetytów. Polecam.


Składniki:

• 50 dag solonych płatów śledziowych
• majeranek otarty
• 5 ząbków czosnku
• 1 duża cebula
• olej najlepiej lniany

Sposób przygotowania:


1. Śledzie wymoczyć. Osączyć z wody i pokroić w romby.



2. Cebulę pokroić w piórka. Czosnek obrać.



3. Układać warstwami w słoju przesypując je majerankiem(dość obficie).



4. Każdą warstwę posypywać przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku. Można także rozgnieść ząbki czosnku i wówczas do potrawy przejdzie tylko smak, zaś kawałki czosnku zostaną w słoiczku.



5. Na każdej warstwie ułożyć pokrojoną w piórka cebulkę- może być sparzona.
6. Zalać olejem. Odstawić na 2-3 dni, żeby smaki się wymieszały.





7. Składniki dodajemy wg smaku. Ja dodaję dość sporo czosnku, a majeranku ma być tyle, żeby zawiesina olejowa była ciemna.



Smacznego.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Jajka faszerowane pastą łososiową wg Aleex





Po miłym piątku, niestety, pracujący weekend. Wczoraj skończyłam lekcje po południu i od razu poszłam do kościoła na pogrzeb. Zmarł mąż mojej bliskiej znajomej, człowiek w średnim wieku. Dopadło go ciężkie choróbsko i nie udało się tego wyleczyć. Bardzo szkoda mi N., na pewno jest jej ogromnie trudno. Byli oni naprawdę dobrym małżeństwem. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. I, mówiąc szczerze, nawet nie chcę sobie wyobrażać. Tak trudno pogodzić się z odejściem bliskiej osoby. Ale życie toczy się swoim torem.
Dzisiaj znów praca. Moja klasa miała ostatnie egzaminy, nie obyło się bez nerwów, choć niewielkich. Ostatecznie wszyscy dostaną świadectwa ukończenia szkoły. Jeszcze muszę tylko wklepać dane do komputera w szkole i wydrukować świadectwa oraz nakleić zdjęcia. Ostatnie dni przed świętami będą bardzo pracowite. Już jutro jest rada klasyfikacyjna, więc będę zajęta do wieczora.
A po powrocie z pracy, oprócz obiadu, zrobię dzisiaj moim chłopcom pyszną przekąskę. Jest doskonała dla osób lubiących łososia, no i świetnie się sprawdzi na świątecznym stole. Polecam.


Składniki:

• jajka – kilka sztuk
• 20 dag łososia wędzonego
• sok z cytryny
• majonez
• koperek
• pieprz biały

Sposób przygotowania:

1. Jajka ugotować na twardo. Ostudzić. Obrać ze skorupek i przeciąć na połówki.
2. Ostrożnie wyjąć żółtka, włożyć je do kubka blendera. Dodać do nich łososia w kawałkach.



3. Koperek posiekać, dodać do blendera.



4. Wcisnąć do kubka miksującego kilka kropli soku z cytryny, dodać 2 łyżeczki majonezu i pieprz.
5. Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę.



6. Szprycę dekoracyjną napełnić pastą łososiową, masę wyciskać na połówki białek. Układać na półmisku. Udekorować.



Smacznego.

piątek, 15 kwietnia 2011

Tort Mikado wg Aleex






Dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Obchodzimy naszą kolejną rocznicę ślubu. Jednak to wydarzenie zostało nieco przytłumione przez inne. Dzisiaj Dario ma bardzo ważny dla siebie dzień na uczelni. Już wiem, że za kilkanaście minut będzie po egzaminie i nie mam wątpliwości, że zda go świetnie. Zawsze był bardzo dobrym studentem. Ja na szczęście mam dziś wolny dzień, ale od rana biegam bez ustanku. Po południu przychodzą nasi bliscy, aby świętować. Szkoda tylko, że Gwiazdeczka musiała zostać na uczelni.
Na dzisiaj przygotowałam tort z tego przepisu. Zapowiada się pysznie, ale sprawdzimy to dopiero po południu. Ten tort jest naprawdę pracochłonny. Jego przygotowanie zaczęłam już wczoraj. Mam nadzieję, że będzie smakowitym ukoronowaniem naszego rodzinnego święta.


Składniki:


Ciasto:
• 250 ml gęstej kwaśnej śmietany 18%
• 1 jajko
• 1 szklanka cukru
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka sody( zalać odrobiną gorącej wody)
• 70 dag mąki

Masa I:
• 1 litr śmietany kremówki 30%
• 1/2 szklanki cukru pudru
• cukier waniliowy
• 5 śmietan-fixsów

Masa II:
• 3 jajka
• 1 szklanka cukru
• 1/2 szklanki mąki pszennej
• 1 l mleka
• 25 dag masła
• cukier waniliowy


Sposób przygotowania:


1. Składniki wymieszać i zarobić ciasto o konsystencji ciasta pierogowego. Aby nie było za twarde mąkę dosypywać porcjami. Nie zawsze będzie to równo 70 dag.



2. Upiec cienkie placki. Najlepiej piec na dwóch spodach od tortownicy posmarowanych masłem. Można też użyć papieru do pieczenia z narysowanymi kołami o odpowiedniej średnicy – 28 cm. Ciasto na placki bardzo cienko wałkować. Układać na spodzie od tortownicy ( bez obręczy) posmarowanym masłem i przyciąć brzegi. Z tej porcji upiekłam 7 placków. Jeśli użyjemy mniejszej tortownicy, otrzymamy nawet kilkanaście blatów.



3. Piec na złoty kolor, każdy około 10-12 minut w temperaturze 180 stopni C. Po upieczeniu delikatnie zdjąć z formy łopatką i ostudzić na kratce.



4. Masa II: jajka utrzeć z cukrem, dodać trochę mleka i mąkę. Resztę mleka zagotować i dodać masę jajeczno-mączną i ugotować budyń. Do gorącego budyniu mikserem wkręcić 1/2 kostki masła. Budyń po ugotowaniu będzie dość rzadki. Resztę masła utrzeć i dodawać porcjami ostudzony budyń z wkręconym wcześniej masłem. Masa nie będzie zwarta, może być lekko rzadka, ale później, po ścięciu się masła, wszystko będzie jak należy.







5. Masa I:ubić śmietanę z cukrem i śmietan-fixsem. Schłodzić.



6. Na spód tortownicy położyć jeden placek. Zapiąć obręcz tortownicy. Jest to potrzebne, ponieważ blaty ciasta będą nasiąkały od kremów i gdyby nie obręcz, to mogłyby się porozłazić na boki.



7. Placki przekładać na przemian bitą śmietaną i masą budyniową. Posmarować wierzch i boki ciasta. Dowolnie udekorować. Schłodzić w lodówce. Placki są suche i miękną od kremu.



8. Ciasto jest najlepsze na drugi dzień. Przepis pochodzi ponoć z Chin. Po południu pokażę tort w przekroju.



Smacznego.

Uzupełnienie wpisu:

Gwiazdeczka zrobiła nam ogromną niespodziankę. Przyjechała dosłownie na kilka godzin, by razem z nami pobyć. Dzień minął cudownie wśród wszystkich bliskich. A tort - przepyszny!!!





Polecam i dziękuję wszystkim za życzenia :)))

A tutaj tort mikado w wersji komunijnej. Przepraszam, że nie prezentuję go na pięknej paterze, ale nie miałam czasu na zrobienie innego zdjęcia, a tort musiał być przetransportowany w odległe miejsce. Stąd w roli podstawki deska i ściereczka antypoślizgowa :)


Smacznego.