piątek, 21 lipca 2017

Letnia sałatka owocowa z galaretką wg Aleex


Tegoroczne wakacje mijają mi pod znakiem podróży. Kilka już za mną, kilka jeszcze przede mną. Lubię być w ruchu, poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Jestem ciekawa świata i nieustająco zachwycam się jego pięknem. Lubię leniwie spacerować nieznanymi uliczkami i przyglądać się detalom, czuć klimat miejsc i powiew historii, która odcisnęła swoje piętno na budynkach. Lubię siadać w knajpkach przy ulicach i przy kawie przyglądać się otoczeniu. Patrzę wtedy na przejeżdżające samochody i autobusy, na przechodniów, zajętych swoimi sprawami, na pracujących ludzi, na to wszystko, co tworzy atmosferę danego miejsca. Wśród wielu budynków zawsze wybieram te, w których czuć genius loci, ducha miejsca, sprawiającego, że jest ono wyjątkowe i niepowtarzalne.
Po podróżach lubię także wracać do domu. Potrzebuję zawsze dwóch –trzech dni, by pobyć u siebie, w otoczeniu swoich książek, wśród swoich rzeczy i mebli, w swojej kuchni. Staram się wtedy nadrabiać zaległości, także w kulinarnym rozpieszczaniu swoich bliskich.
Tak jest i tym razem. Ponieważ mam trochę oddechu, przygotowuję różne dania, które potem podaję na obiad lub deser. Preferujemy to, co jest jadalne podczas upałów. No i lubimy desery. Szczególnie ten, który zrobiłam wczoraj i dzisiaj Wam proponuję. Znów wykorzystałam w nim letnie owoce, te, które miałam pod ręką. Wyszło pysznie, więc pomysł można wykorzystać nie tylko podczas zwyczajnego popołudnia, ale także podczas wykwintnego, letniego przyjęcia. Polecam.

Składniki dla 2 osób:


• 1 melon Galia
• jasne winogrona bezpestkowe
• czerwony granat
• kiwi
• brzoskwinia
• nektarynka
• ananas
• mandarynka
• galaretka wiśniowa
• galaretka cytrynowa
• galaretka agrestowa
• sok z cytryny
• miód
• ajerkoniak (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:


1. Każdą galaretkę rozpuścić w głębokim talerzu w 1 szklance wrzątku. Zostawić do zastygnięcia. Stężałą galaretkę pokroić w kostkę.
2. Melona przekroić na pół. Miąższ pokroić w kostkę. Połówki ze skórki zostawić.
3. Wszystkie owoce pokroić w kostkę, połączyć z melonem i galaretkami. Sok z cytryny wymieszać z niewielką ilością miodu (ok. 1 łyżeczki). Polać owoce.
4. Wymieszać sałatkę i rozłożyć do miseczek z melonów. Schłodzić.


5. Jeśli deser serwujemy dla dorosłych, możemy podać w sosjerce ajerkoniak.


Smacznego.

czwartek, 20 lipca 2017

Letni deser z leśnymi owocami wg Aleex


No i nadeszły. Są już i chwilami obezwładniają. Upały. Wprawdzie w mieście są dość dokuczliwe, ale w tym roku wyjątkowo mi nie przeszkadzają. Lubię gorące muśnięcia słońca na skórze. Zabezpieczam ją kolagenem i moim ukochanym balsamem z masłem shea i pudrem bursztynowym, dzięki czemu moja skóra nabiera złotego blasku. Tak przygotowana mogę wędrować uliczkami w stronę lokalnego bazaru, na którym robię codzienne zakupy. Zazwyczaj, oprócz warzyw, przynoszę do domu owoce, które uwielbiamy. Świeże maliny, słodkie od słońca, czarne jeżyny czy jagody o tej porze roku smakują po prostu wspaniale. Aż proszą się, by je zjadać całymi garściami. Tym razem wykorzystałam je w banalnym letnim deserze, który doskonale sprawdza się w gorące, letnie dni. Spróbujcie.

Składniki:

• 2 galaretki o smaku owoców letnich
• 2 cukry waniliowe
• 250 g mieszanych owoców: malin, jeżyn i jagód
• 150 ml mocno schłodzonej śmietanki 30%
• kakao
• 2 łyżki cukru pudru

Sposób przygotowania:

1. Galaretki rozpuścić w 3,5 szklankach wrzątku wraz z jednym cukrem waniliowym.


2. Owoce mogą być świeże lub mrożone. Jeśli stosujemy świeże, wkładamy je do ostudzonej galaretki, jeśli używamy mrożonych, bez rozmrażania wkładamy je do gorącej galaretki.



3. Galaretkę z owocami rozlewamy do szklaneczek lub do dużej salaterki.


4. Porcje deseru wstawić do lodówki do czasu, aż galaretka stężeje. Najlepiej ustawić je tak, aby galaretka zastygła pod pewnym kątem.
5. Mocno schłodzoną kremówkę ubić z 1 cukrem waniliowym i z cukrem pudrem na puszystą masę.


6. Porcje śmietany rozłożyć na galaretkę.


7. Oprószyć lekko kakao.


Smacznego.

środa, 19 lipca 2017

Pasta z łososiem i pesto wg Aleex


Podobno zbliża się fala upałów, więc ten przepis na pewno Wam się spodoba. Mam go od mojej przyjaciółki, która karmiła nas taką pastą w Londynie, gdy docierałyśmy do domu po wielu godzinach wędrówki i żadna z nas nie miała już siły na długie stanie przy kuchni. Przepis jest prosty, wręcz banalny, ale w tej prostocie tkwi jego genialność. Wystarczy zaledwie kilkanaście minut, by danie pojawiło się na stole. Na tyle każda z nas, nawet najbardziej zapracowana, może sobie pozwolić. Polecam.

Składniki:


• 500 g świeżego makaronu pappardelle
• 1 większy słoiczek pesto (lub 2 mniejsze)
• 200 g łososia pieczonego (lub wędzonego na gorąco) w kawałku
• papryczka chili
• sól,
• oliwa

Sposób przygotowania:

1. Jeśli nie mamy pieczonego łososia, trzeba go przygotować. Kawałek wędzonej na gorąco ryby lekko zwilżyć oliwą. Ułożyć go na folii aluminiowej także posmarowanej oliwą, skórą do dołu.



2. Posiekać kawałek papryczki chili.


3. Na wierzchu ryby rozłożyć posiekaną papryczkę.


4. Piec łososia przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni C. Zostawić do ostygnięcia.


5. Ostudzoną rybę rozdzielić na kawałeczki w miseczce.


6. Do łososia dodać pesto, wymieszać. Jeśli jest zbyt suche, dolać oliwę.


7. Makaron ugotować w lekko osolonym wrzątku.



8. Odcedzić.


9. Gorący makaron włożyć do miski z sosem. Wymieszać.


10. Podawać od razu po przygotowaniu.


Smacznego.