.

.

czwartek, 4 stycznia 2018

Deser kokosowy z chia wg Aleex


Pierwszy tydzień stycznia spędzam w domu z chorobą za pan brat. Nie, nie martwię się tym. Przeziębienie powoli mija, a ponieważ zaczęło się jeszcze w grudniu, traktuję je jako rozstanie ze złymi pozostałościami z 2017 roku. Nie mam jeszcze siły ani ochoty na długie siedzenie w kuchni, dlatego zapraszam Was na pyszny deser. Przepis dostałam od mojej Gwiazdeczki już jakiś czas temu, ale trochę o nim zapomniałam. Aż do teraz.
Zrobiłam. I co? No polecam oczywiście, bo przygotowanie zajmuje kilka chwil, smak jest oryginalny i ciekawy, a wygląd pobudza ochotę na więcej. Zróbcie go koniecznie na jakąś zbliżającą się imprezę. Będzie pysznie.

Składniki:

• 1 puszka mleka kokosowego (ok. 450 ml)
• 1 szklanka mleka 2%
• 2 pełne łyżki cukru pudru
• 3 czubate łyżki wiórków
• 3-4 łyżki nasion chia
• 1 puszka frużeliny owocowej, a w sezonie świeże owoce

Sposób przygotowania:

1. Mleko kokosowe, mleko, cukier i wiórki umieścić w wyższym naczyniu. Dokładnie zblendować. W razie potrzeby dosłodzić do smaku.



2. Do masy kokosowej dodać 3-4 łyżki chia, wymieszać.



3. Masę przełożyć do pucharków, zostawiając trochę miejsca na górze.


4. Na masę wyłożyć frużelinę owocową, ja użyłam wiśniowej. W sezonie można zastąpić frużelinę zmiksowanymi owocami jagodowymi.


5. Porcje deseru wstawić na kilka godzin do lodówki.


Smacznego.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Życzenia od Aleex na 2018 rok.


Moi Drodzy.

Pierwszy dzień stycznia to dobry czas, żeby pomyśleć o wszystkim, co się zdarzyło w 2017 roku i o tym, co być może zdarzy się w 2018. To moment, aby wyciągnąć wnioski z tego, co było i zrobić plany na to, co będzie. Wszystko zaczyna się w wyobraźni. Każdy wielki projekt ma swój początek w jednej dobrej, ciepłej myśli, która rozgrzewa nas od środka. Nie wiadomo, co przyniesie 2018 rok i czym zechce nas niespodziewanie zaskoczyć. Wiem jednak, że dobrze jest szukać inspiracji, nowych pomysłów, uczyć się nowych umiejętności i rozwijać. Rozglądać się i marzyć. Bo właśnie z tych marzeń powstają później piękne zdarzenia.

Życzę Wam samych życzliwych ludzi wokół Was, osób, które zawsze podadzą Wam pomocną dłoń lub będą służyć autentycznym wsparciem w potrzebie. Niech rozpoczynający się rok 2018 będzie okresem wszelkiej pomyślności. Życzę Wam sukcesów zawodowych i szczęścia w życiu osobistym. Niech rodzina i najważniejsze dla Was osoby zawsze będą z Wami, a dom niech zapewnia Wam odpoczynek i daje wytchnienie po zmaganiach z codziennością. Życzę Wam spokoju, poczucia bezpieczeństwa, zdrowia i dużo, dużo miłości.

Aleex.

niedziela, 31 grudnia 2017

Aperol Spritz wg Aleex


Ostatni dzień roku 2017 skłania do reflekcji i podsumowań. W stacjach radiowych i telewizyjnych mniej i bardziej znani ludzie przedstawiają różnorodne zestawienia i ranking – przedstawiają, co było najlepsze, najbardziej popularne, najbardziej skandaliczne. Owszem, te wszystkie spektakularne wydarzenia wpływają na nasze życie, sądzę jednak, że im mniej ich w naszej codzienności, tym lepiej. Nasze życie zasługuje na przynajmniej częściową prywatność. Nawet prowadząc bloga lub posiadając profil na portalach społecznościowych nie powinniśmy odsłaniać się całkowicie. Możemy uchylić drzwi na swojego świata, ale otwieranie ich na oścież bywa ryzykowne. Dlaczego? Bo każdy człowiek musi mieć swoją strefę komfortu, intymne miejsce, do którego osoby z zewnątrz nie mają dostępu. Jest to niezbędne dla zachowania równowagi. Bo czasami trzeba się wyciszyć, pobyć tylko z najbliższymi, którzy znają Cię taką, jaka jesteś naprawdę – ze wszystkimi słabościami. Bo trzeba mieć miejsce, w którym możesz się schronić przed złem, przed podłościami i zawiścią innych. Bo taki azyl, który zapewnia odpoczynek i odcięcie się od zewnętrznych hałasów jest niezbędny, by nabrać sił do dalszej walki.
A w tym mijającym roku takich walk musiałam stoczyć dużo. Był to wymagający czas. Podróżowałam, poznawałam nowych ludzi i nowe miejsca. Nasza rodzina doświadczyła radosnych i smutnych wydarzeń. Szczególnie grudzień był wyjątkowo trudnym wyzwaniem pod wieloma względami. Ale już się kończy. Rok 2017 był różnorodny i naprawdę bardzo, bardzo wymagający. A jednak nie nazwę go złym czasem, nie będę myślała o nim niedobrze, z niechęcią. Te doświadczania, które przeżyłam, uczynią mnie silniejszą i mądrzejszą na nadchodzący czas. Taką mam nadzieję.
A ponieważ ważne jest, by tuż przed dzisiejszą magiczną północą na chwilę się zatrzymać i pomyśleć o sensie życia, zostawiam Wam niezwykle mądre słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego.


Kiedy już oderwiemy się od podsumowań i wspomnień łączących się z 2017 rokiem, przy wtórze dwunastu uderzeń zegara, pozwólmy sobie na wzniesienie toastu – za przyszłość, za nadchodzący 2018 rok, za nowy początek, za czas, z którym możemy zrobić naprawdę wszystko. Życzę Wam powodzenia…


Składniki:


• 2 części Aperolu
• 3 części Prosecco
• 1 część wody mineralnej gazowanej
• 1 część soku cytrusowego (pomarańcza, mandarynka, cytryna)
• kostki lodu
• pół plasterka pomarańczy do dekoracji

Sposób przygotowania:

1. Do wysokiej szklanki włożyć kilka kostek lodu.
2. Wlać dobrze schłodzone Prosecco.
3. Następnie dolać odmierzoną porcję Aperolu.
4. Dopełnić schłodzoną wodą sodową i sokiem.
5. Udekorować połową plasterka pomarańczy.
6. Jeśli wolimy mocniejszy alkohol, można użyć do Aperolu i Prosecco po ½ porcji wody i soku.



Do siego roku!