.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2022

Bułeczki cebulowe z oregano wg Aleex

Bułeczki cebulowe z oregano to kolejny przepis przygotowany na Thermomix, który można wykorzystać w każdej kuchni. Bułeczki są przepyszne: puchate, z nutą cebulki i ziół, świetnie pasują do wytrawnych dodatków. Robię je co niedziela, uwielbiamy je jeść na śniadanie. Koniecznie je wypróbujcie.

Skladniki: 

• 150 g cebuli 
• 40 g masła 
• 200 g wody 
• 30 g drożdży świeżych 
• 500 g mąki pszennej, plus dodatkowa porcja do oprószenia 
• 3 łyżeczki suszonego oregano 
• 2 łyżki prażonej cebulki 
• 1 łyżeczka cukru 
• 2 łyżeczki soli 

Sposób przygotowania

1. Cebulę pokroić w drobniutką kosteczkę.
2. Na patelni rozgrzać masło, poddusić na nim cebulkę przez 4 minuty, niech się zeszkli. Zawartość patelni przełożyć do miski i zostawić do przestudzenia na 5-6 minut.
3. Po tym czasie do miski dodać wodę, mąkę, drożdże, prażoną cebulkę, oregano, cukier i sól. Wyrobić ciasto, można to zrobić mikserem lub ręcznie.
4. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. 
5. Wyrobione ciasto przełożyć podzielić na 10 równych kawałków (ok. 90 g każdy). Ja odrywam porcje ciasta i ważę. Z ciasta formować bułki, ułożyć na przygotowanej wcześniej blasze do pieczenia, lekko spłaszczyć, włożyć do zimnego piekarnika na 15 min.
6. Po tym czasie rozgrzać piekarnik do temp. 185°C w opcji góra-dół bez termoobiegu z włożonymi do środka bułkami. 
7. Piec 30 min (185°C) od momentu włączenia piekarnika.
8. Cebulowe bułeczki z oregano studzić na kratce, podawać z wybranymi dodatkami, na ciepło lub po ostudzeniu.
Smacznego.

środa, 9 marca 2022

Chleb pszenno-żytni ze słonecznikiem wg Aleex

Kilka dni spędzam w domu na nieoczekiwanym i nieplanowanym urlopie. Tak to już jest, że los czasami płata nam figle. Odpoczywam, trochę pracuję, czas spędzam też w kuchni. Nie wyłączam telewizora, by na bieżąco słuchać wiadomości. 
A one są okropne. Nie ma słów, by nazwać człowieka, który decyduje o barbarzyńskich atakach na ludzi – na szkoły, szpitale dziecięce i położnicze, przedszkola, na dzieci, które giną od kul. 
Całe życie uczyłam młodzież, że bohater dzieła Bułhakowa pt.: „Mistrz i Małgorzata” – Jeszua, który mówił, że na świecie nie ma złych ludzi, miał rację. Myliłam się i to bardzo. Kiedy patrzę na skutki decyzji Putina, widzę zło w czystej postaci. Mamy XXI wiek!!! To nieprawdopodobne, że zwyczajne, codzienne życie zwykłych ludzi przerwały bomby. Ta wojna jest straszna. Jest za blisko. Jest nieprzewidywalna, bestialska i okrutna. Dlatego boję się. Ale swój strach staram się opanować działaniem lub pomocą. Skupiam się na tym, na co mam wpływ. Mam nadzieję, że świat uniknie globalnej wojny. Ale mam też świadomość, że świat, który znałam, skończył się 24 lutego. Od tego dnia wszystko jest inne. I będzie inne. 
Jedną z istotnych umiejętności na ciężkie czasy jest pieczenie chleba. Od początków pandemii piekę chleb w domu. Sprawdzam różne przepisy, wybieram te, które smakują moim bliskim. Najczęściej piekę chleby na zakwasie, który 2 lata temu sama wyhodowałam. Ale od czasu do czasu sięgam po drożdże. Tak jak w tym przepisie, który znalazłam u Dorotus. Chleb według tej receptury przypomina ten na zakwasie. Jest pyszny, ma sprężysty miękisz i chrupiącą, rumianą skórkę. Nam bardzo smakuje, więc polecam. 

Składniki (na 1 bochenek): 
• 400 g mąki pszennej 
• 75 g mąki żytniej razowej 
• 360 g wody (32 – 35ºC) 
• 2 łyżeczki soli 
• 3 g suchych drożdży 
• około 7 g słonecznika 

Sposób przygotowania: 

1. Do misy miksera wsypać mąkę, dolać wodę. Wymieszać tylko do połączenia składników. Przykryć i odstawić na 30 minut na kuchennym blacie.
2. Po upływie czasu ciasto oprószyć solą, suchymi drożdżami, dodać ziarna słonecznika. Ciasto przez kilka minut dokładnie wyrabiać mikserem z hakowymi mieszadłami.
3. Złożyć ciasto chlebowe: rozciągać je i zakładać na siebie, kilka razy. Składanie ciasta powinno trwać około 5 minut.
4. Ciasto odstawić do wyrastania na 5 godzin. Podczas tej fermentacji ciasto dwukrotnie złożyć: po 10 minutach od odstawienia, a następnie po upływie kolejnej godziny. Między złożeniami i po nich ciasto chlebowe formować w kulę i odkładać do misy, przykryć folią spożywczą, odstawiając w ciepłe miejsce. Po 5 godzinach od zmiksowania ciasto powinno potroić objętość.
5. Wyrośnięte ciasto, złożyć kolejny raz i uformować z niego owalny bochenek. Owalny koszyczek do wyrastania ciasta oprószyć mąką ryżową (lub pszenną). Uformowany chleb przenieść do koszyka, spodem do góry (wierzch bochenków będzie teraz na spodzie koszyków). Cały koszyczek razem z ciastem umieścić w reklamówce foliowej (by ciasto nie wyschło) i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 75 minut. Uwaga: czas wyrastania zależy od temperatury pomieszczenia; trzeba wyczuć odpowiedni moment, nawet 15 minut ponad odpowiedni czas wyrastania może spowodować opadnięcie chleba.
6. 45 minut przed pieczeniem rozgrzać naczynie żeliwne z pokrywą w temperaturze 240 stopni C. Chleb można również upiec na kamieniu do pizzy lub na blaszce.
7. Bochenek odwinąć z reklamówki i ostrożnie przełożyć do rozgrzanego naczynia żeliwnego, lekko naciąć.
8. Piec w temperaturze 230ºC przez 30 minut pod przykryciem, następnie 20 minut bez pokrywki. Chleb powinien mieć kolor mocno wypieczony (uwaga: czas pieczenia należy zawsze dostosować do swojego piekarnika).
9. Upieczony chleb pszenno – żytni ze słonecznikiem wystudzić na kratce.
Uwaga: chleba nie wyrabiamy w maszynie do chleba. 

Smacznego.

sobota, 8 stycznia 2022

Chleb na zakwasie żytnim ze smażoną cebulką wg Aleex

Zawsze kiedy mam kilka dni wolnego, wymyślę sobie jakieś zajęcie, średnio komukolwiek potrzebne, i zamiast odpoczywać na kanapie z książką w ręku, biegam po domu i sprzątam/gotuję/ układam, czyli robię coś, co spokojnie może poczekać. Potem jestem zmęczona i zła na samą siebie, że kolejny raz narobiłam się w weekend. Chociaż muszę przyznać, że te trwające 4 dni spędzam na zdecydowanie mniejszych obrotach. Po październikowo-listopadowej chorobie bardzo powoli wracam do sił. Nie wiem, co to było. Czy rzeczywiście tylko zapalenie oskrzeli z powikłaniami. Nie snuję teorii spiskowych, ale stwierdzam fakt – dawno tak byle jak się nie czułam. Nie pamiętam też choroby, która tak wyssała ze nie siły. Na szczęście zostało mi ich na tyle, że spokojnie przyjęłam 3 dawkę szczepionki przeciwko Covid-19. I jak to ja – od razu w tej samej chwili – zaszczepiłam się też przeciwko grypie. Wróciłam do domu z dwoma plasterkami. Na lewym ramieniu miałam „covid”, na prawym „grypę”, ale ani jedno, ani drugie nie dało u mnie żadnych negatywnych odczynów. Żeby upewnić się, jak zadziałała 3 dawka szczepionki, zrobiłam sobie także kilka dni temu badanie na poziom przeciwciał. Mam rewelacyjny wynik, ponad 32 000 przeciwciał, więc czuję się w miarę bezpiecznie. Czekam na wiosnę i przypływ energii i pocieszam się, że jest już coraz bliżej. To co, że mamy dopiero styczeń? Jeszcze 2 miesiące i znów zrobi się pięknie. 
A zanim będzie zbyt gorąco na włączenie piekarnika, włączam go codziennie piekąc chleb. Zapach chleba jest dla mnie kwintesencją domu. Wreszcie chleb wychodzi mi taki, że wszyscy się nim zajadają. Nawet Dario nie wyobraża sobie, że mogłoby go nie być. Wprawdzie mamy swój ulubiony - chleb polski na zakwasie, ale od czasu do czasu piekę też inny. Jak dziś – pojawił się u nas chlebek na żytnim zakwasie z cebulką. Lekko klejący miąższ, ale za to bardzo aromatyczny, świetnie smakuje ze wszystkim, z czym chcemy go zjeść. No i pracy przy nim nie ma zbyt wiele. Polecam 😊 

Składniki: 

• 100 g zakwasu żytniego (u mnie z mąki razowej T2000) 
• 300 g mąki żytniej T 720, 
• 50 g mąki żytniej razowej T2000, 
• 50 g mąki pełnoziarnistej pszennej lub orkiszowej, 
• 330 g wody, 
• 1 większa cebula 
• 1 łyżka masła klarowanego 
• 1 łyżeczka soli 

Sposób przygotowania: 

1. Cebulę pokroić w kostkę i lekko zezłocić na maśle. Wyjąć z tłuszczu i przestudzić.
2. Do misy wsypać wszystkie rodzaje mąki, wymieszać. Dolać wodę, zakwas.
3. Dodać przestudzoną cebulkę, sól.
4. Składniki wymieszać w misce, odstawić na pierwsze wyrastanie na około 2 godziny.
5. Ciasto chlebowe przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i ponownie odstawić do wyrośnięcia.
6. Chlebek piec 20 minut w temp. 230 stopni C z parą (można uzyskać ten efekt, wstawiając na dno piekarnika foremkę z wodą) i kolejne 20 minut w temperaturze 210 stopni C, bez pary, w opcji góra-dół.
7. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, zostawić w formie na 15 minut, a następnie wyjąć z formy. Usunąć papier. Ostudzić.
Smacznego.