.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mrożone przysmaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mrożone przysmaki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 lipca 2017

Dietetyczne lody bananowo-kawowe wg Aleex (TM5)


Lato sprzyja różnym dietom. Wiele osób wykorzystuje obfitość warzyw i owoców oraz możliwość uprawiania sportów, by zrzucić kilka zbędnych kilogramów, nagromadzonych podczas jesienno – zimowej stagnacji. Ważne jest, by odżywiać się zdrowo, ale także to, by nie popadać w obsesję. Zwracam uwagę na to, co jem, ile i o której. Szukam nowych rozwiązań, „odchudzam” tradycyjne dania. Wszystko to po to, by lepiej i wygodniej nam się żyło. Bo naprawdę fajnie jest wejść do sklepu i wybrać fason sukienki, która nam się podoba, a nie tę, w którą się mieścimy. Czasami, nawet na diecie, dopada nas ochota na coś pysznego. Latem najchętniej sięgamy po lody. Te tradycyjne mają sporo kalorii. Dlatego znalazłam inną wersję lodowego deseru – „dietetyczną”, w moim ulubionym, bananowo – kawowym smaku. Jeśli nie przepadacie za kawą, dodajcie owoce: truskawki, poziomki, wiśnie, maliny. Wówczas powstanie owocowa wersja lodów. No to do dzieła.

Składniki:

• 3 duże, dojrzałe, słodkie banany
• 2, 5 łyżeczki kawy
• 4 tabletki stewii (można użyć ksylitolu lub innego zdrowego słodzika)
• 120 g jogurtu naturalnego

Sposób przygotowania:

1. Banany obrać. Pokroić w plasterki i włożyć do woreczka. Zamrozić. Warto mieć taką zamrożoną porcję bananów zawsze w zamrażarce.
2. Kawę i stewię rozpuścić w jak najmniejszej ilości wrzątku. Powinny wystarczyć 2-3 łyżeczki. Ostudzić.


3. W blenderze lub w Thermomixie zmiksować banany na gładką masę. Jeśli robimy to w Thermomixie, ustawiamy obroty 15s/obr.8.



4. Dodać rozpuszczoną kawę i jogurt. Zmiksować. (W Thermomixie 30s/ obr. 5)



5. Lody przełożyć do pojemnika, przykryć i zmrozić przez 2 godziny.


6. Podawać w wafelkach lub pucharkach.




Smacznego.


Łakocie z domowego zacisza



Powiedz NIE dla cukru!

czwartek, 15 sierpnia 2013

Lody caffe latte wg Aeex



15. sierpnia, rocznica „cudu nad Wisłą”, rocznica bitwy warszawskiej. W 1919 roku wojska bolszewickie rozpoczęły marsz na zachód, aby w całej Europie rozprzestrzenić ideały rewolucji. Na drodze tego pochodu znalazła się Polska, która zaledwie w 1918 roku odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli. Naród polski był gotowy, by bronić niezależności, ale przeciwstawienie się bolszewikom było naprawdę trudne. W dniach 13-15 sierpnia doszło do najważniejszej konfrontacji, która przeszła do historii pod nazwą „cudu nad Wisłą”. Ta bitwa została uznana przez Edgara D’Abernona za jedną z przełomowych bitew w historii świata.
Bitwa warszawska rozpoczęła się 13 sierpnia obroną wschodnich przedpoli Warszawy i północno-wschodnich przedpoli Modlina. Siły polskie zostały zmuszone do wycofania się w rejonie Radzymina na drugą linię obrony, wyznaczoną przez ciąg wzniesień między Nieporętem a Rembertowem. Obrona na kierunku modlińskim trwała do 14 sierpnia, przechodząc następnie w działania zaczepne (5 armia generała W. Sikorskiego do 20 sierpnia odzyskała Nasielsk, Serock, Pułtusk, Ciechanów, Przasnysz oraz Mławę).
15 sierpnia przez kaliski 203. Pułk Ułanów zdobył sztab 4. armii sowieckiej w Ciechanowie, a z nim - kancelarię armii, magazyny oraz jedną z dwóch radiostacji, służących Rosjanom do łączności z dowództwem w Mińsku. Dzięki przestrojeniu polskiego nadajnika na częstotliwość sowiecką i rozpoczęciu zagłuszania ich nadajników, druga z sowieckich radiostacji nie mogła odebrać rozkazów z Mińska. Brak łączności praktycznie wyeliminował więc 4. armię z bitwy o Warszawę.
Faza obronna na kierunku warszawskim trwała do 16 sierpnia przechodząc następnie w rozstrzygające kontrnatarcie tzw. grupy manewrowej (5 dywizji piechoty, 1 brygada kawalerii) dowodzonej przez J. Piłsudskiego, która przełamując linie obrony radzieckiej w rejonie Kocka i Cycowa przedostała się na tyły wojsk atakujących Warszawę, wyzwalając następnie Białą Podlaską, Łuków, Międzyrzec Podlaski, Siedlce. 19 sierpnia armia polska zmusiła armię M.N. Tuchaczewskiego do odwrotu nad Niemen. 19-25 sierpnia jednostki Wojska Polskiego wyzwoliły szereg miejscowości (m.in. Brześć Litewski, Białystok, Łomżę, Ostrołękę), docierając do granicy z Prusami Wschodnim i odcinając drogę odwrotu głównie siłom bolszewickim.
W wyniku bitwy po stronie polskiej zginęło ok. 4,5 tys. żołnierzy, 22 tys. zostało rannych i 10 tys. zaginionych. Straty radzieckie nie są dokładnie znane, wg szacunków 25 tys. poległych lub było ciężko rannych, 60 tys. trafiło do polskiej niewoli, zaś 45 tys. zostało internowanych przez Niemców.
Dziś pamiętamy o tych, którzy walczyli o naszą wolność. Wśród nich był mój dziadek, który jako 16-latek na ochotnika zgłosił się do walki. Dziś świętujemy naprawdę ważne wydarzenie w naszej historii.
A uświetnieniem świątecznego dnia będą pyszne lody caffe latte, które znalazłam u Dorotus i trochę zmodyfikowałam. Są pyszne. W sam raz na świąteczne, letnie popołudnie.


Składniki:

• 1,5 szklanki mleka
• 1 szklanka śmietany kremówki 36%
• pół szklanki domowego cukru waniliowego
• 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
• 3 żółtka
• 1 opakowanie cappuccino waniliowego w proszku Mokate (110 g)

Sposób przygotowania:

1. W miseczce lub kubku zmiksować żółtka z połową cukru, do uzyskania jasnego kremu.



2. Do garnuszka z grubszym dnem wlać mleko, dodać połowę cukru, połowę kremówki, wsypać cappuccino w proszku.




3. Postawić na małym ogniu i, mieszając, doprowadzić do wrzenia.




4. Krem z żółtek wlać do mleka, cały czas mieszając trzepaczką.



5. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając drewnianą łyżką, aż mieszanka będzie ją lekko oblepiała (lekko zgęstnieje).



6. Natychmiast zdjąć z palnika, nie doprowadzając do wrzenia - lody by się zwarzyły.
7. Dodać kawę rozpuszczalną i zamieszać, aż kawa się połączy z masą.


8. W tym momencie dodać pozostałą kremówkę i pozostawić do ostygnięcia. Schłodzić do temperatury lodówkowej.



9. Mocno schłodzoną masę przelać do maszyny do lodów.


10. Ukręcić lody w maszynie. Wstawić do zamrażarki.


11. Jeśli nie mamy maszyny, masę przelać do miski, wstawić do zamrażarki, co 15-20 minut wyjąc misę, masę zmiksować. Czynność powtórzyć kilka razy.



Smacznego.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Cytrynowe lody na jogurcie wg Aleex



Dzisiaj rocznica wybuchu powstania warszawskiego, które zaczęło się 01. sierpnia 1944 r. Przy okazji kolejnych rocznic tego wydarzenia słychać różne głosy oceniające – dobrze lub źle – czyn powstańczy. Nie jestem historykiem, nie potrafię analizować źródeł i wydarzeń z przeszłości. Wiem jedno, moim zdaniem powstanie było czynem niebywałym. Aktem ogromnej odwagi, wręcz heroizmu, młodziutkich ludzi, którzy, kierowani patriotyzmem, oddawali życie za Ojczyznę. Czy było rozważne? Nie wiem. Ale jestem przekonana, że powstańcy wcale nie kalkulowali, co im się opłaca albo co jest rozważne. Oni w walce powstańczej upatrywali szansy na wolność. A my ich oceniamy. Jakim prawem, skoro walczyli o naszą wolność, o nasz kraj? Jakim prawem oceniamy, skoro my, dzięki takim, jak oni, nigdy nie musieliśmy walczyć o niepodległość?
Dziś w stolicy i wielu innych miejscach odbędą się uroczystości upamiętniające powstańczy czyn. Warto w nich wziąć udział i w skupieniu zastanowić się, jaka byłaby Polska, gdyby nie poświęcenie walczących powstańców.

A poza tym upały powoli wracają, więc czas na lody. Sięgnęłam do przepisu na lody cytrynowe: lekkie, jogurtowe, które są wspaniałym orzeźwieniem przy tropikalnych temperaturach. Robi się je dosłownie chwilę, nie trzeba mieć maszyny do lodów, wystarczy miska i mikser, aby przygotować smakołyk dla całej rodziny. Koniecznie spróbujcie . Polecam.


Składniki:

• 2 - 3 cytryny (8 łyżek świeżo wyciśniętego soku)
• 800 ml gęstego jogurtu naturalnego
• 200 ml śmietany kremówki
• 120 g cukru pudru
• otarta skórka z cytryny do dekoracji

Sposób przygotowania:

1. Wycisnąć z cytryn sok. Przecedzić przez sitko, aby pozbyć się pestek.



2. Do naczynia wlać sok, kremówkę, jogurt, cukier i zmiksować.






3. Mieszaninę schłodzić w lodówce przez minimum 1 godzinę.


4. Przelać do maszyny do lodów i dalej postępować według instrukcji producenta.


5. Jeśli nie masz maszyny do lodów, przelej mieszaninę do głębszego naczynia, zmiksuj dokładnie i wstaw do zamrażarki. Co 10-15 minut wyjmij misę i ponownie zmiksuj lody. Czynność powtórz kilka razy.




Smacznego.

Przepis zgłoszony do akcji:
Akcja lodowa 2013

czwartek, 27 czerwca 2013

Mrożony sernik z nutellą wg Aleex



Dziś jest wyjątkowy dzień. Dzień, podczas którego od rana słyszę od innych życzenia. Wszystkie są niezwykle miłe. Moi bliscy starają się zgadnąć, o czym marzę. A moje pragnienia są proste, znakomicie ubrała je w słowa Agnieszka Osiecka…

Trzeba mi wielkiej wody,
Tej dobrej i tej złej,
Na wszystkie moje pogody
Niepogody duszy mej
Trzeba mi wielkiej drogi
Wśród wiecznie młodych bzów,
Na wszystkie moje złe bogi
Niebogi z moich snów...

Oceanów mrukliwych
I strumieni życzliwych,
Czarnych głębin niepewnych
I opowieści rzewnych...
Drogi białosrebrzystej,
Dróżki nieuroczystej,
Piachów siebie niepewnych
I ptasich rozmów śpiewnych...

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
Gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
I gdzie muzyka gra, muzyka gra...
Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
Tak zwanej życiowej mądrości,
Dopóki życie trwa, póki życie trwa...

Trzeba mi wielkiej wody,
Tej dobrej i tej złej,
Na wszystkie moje pogody
Niepogody duszy mej
Trzeba mi wielkiej psoty,
Trzeba mi psoty, hej...

Na wszystkie moje tęsknoty,
Ochoty duszy mej
Wielkich wypraw pod Kraków,
Nocnych rozmów rodaków,
Wysokonogich lasów
I bardzo dużo czasu...

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
Gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
I gdzie muzyka gra, muzyka gra...
Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
Tak zwanej życiowej mądrości,
Dopóki życie trwa, póki życie trwa...
I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
Gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
I gdzie muzyka gra, muzyka gra...
Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
Tak zwanej życiowej mądrości,
Dopóki życie trwa, póki życie trwa...

Swoje życzenia wysyłam ku niebu, a Was zapraszam na pyszny sernik mrożony z nutellą według przepisu Dorotus, który uświetni każdą uroczystą chwilę w upalne dni.


Składniki:

Spód:
• 300 g ciastek digestive z czekoladą
• 120 g nutelli

Masa:
• 400 g twarogu 3-krotnie zmielonego
• 100 ml śmietany kremówki (można zastąpić jogurtem)
• 300 g lodów waniliowych, miękkich
• 1/4 szklanki cukru pudru
• 300 g nutelli

Wierzch:
• 200 ml śmietany kremówki
• 1 cukier waniliowy Gellwe 32g
• 2 kostki czekolady

Sposób przygotowania:

1. Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia (dno). Najłatwiej wyciąć z papieru kwadrat większy niż średnica tortownicy. Położyć na dnie. Zapiąć boki tak, aby papier wystawał poza tortownicę. Odciąć zbędny pas papieru.



2. Ciastka i nutellę zmiksować w malakserze lub kubku miksującym. Jeśli nie macie takiego kubka, należy rozgnieść na piasek ciastka, dodać nutellę i wyrobić na masę przypominającą mokry piasek.




3. Powstałą masą wyłożyć dno i boki formy, wyrównać. Włożyć do lodówki.


4. Wszystkie składniki na masę włożyć do misy miksera i zmiksować na gładko. Jeśli mieszamy zwykłym mikserem, mogą zostać grudki. Ja je rozcieram blenderem.




5. Masę przelać do formy z ciasteczkowym spodem.




6. Formę przykryć folią spożywczą (nie powinna dotykać sernika). Włożyć do zamrażarki najlepiej na całą noc, minimum około 7 godzin.


7. Przed podaniem na górę sernika wyłożyć kremówkę ubitą na sztywno z dodatkiem cukru waniliowego. Posypać czekoladą startą na tarce.









8. Kroić ciepłym nożem. W razie długiego pobytu w zamrażarce, tort wyciągnąć wcześniej, by zdążył zmięknąć.


Smacznego.

Przepis dodaję do akcji:
Akcja lodowa 2013