sobota, 4 stycznia 2014
Puszysty naleśnik z piekarnika wg Aleex
Zaczął się długi weekend. Niektórzy go nie zauważają, bo u nich trwa jeszcze przerwa świąteczna, ale ja byłam już w pracy po Nowym Roku. I dobrze się stało, bo w czwartek zaczęły przybywać do szkoły sprzęty, które zamówiłam przed Wigilią. Zabezpieczamy je, aby później przenieść do nowego budynku. Ale to dopiero wtedy, gdy zostanie tam zakończone montowanie monitoringu i alarmu.
Korzystam z wolnych dni i siedzę w domu. Staram się ograniczyć wychodzenie, bo zaczyna mi dokuczać przeziębienie. Na razie nieśmiało, bo walczę z nim bezlitośnie, ale atakuje mnie nieustająco. Nie mogę chorować, bo przecież w szkołach zaczyna się gorący okres: klasyfikacja semestralna, rady, szkolenia, wystawianie stopni.
Dziś od rana realizuję się w kuchni. Staram się wypróbować nowe dania, łączę smaki. Na pierwszy ogień poszedł przepis, który dostałam od koleżanki z pracy. Miałam go od dawna, ale podchodziłam do niego sceptycznie. Niesłusznie. Powinnam już wiedzieć, że te przepisy, do których zabieram się jak pies do jeża, okazują się naprawdę dobre. Tak było i tym razem. Naleśnik z piekarnika jest rzeczywiście godny polecenia. No to polecam.
Składniki:
• 600 ml mleka lub 400 ml mleka +200 ml wody
• 25 dkg mąki pszennej
• 2 jajka
• 1 łyżka cukru
• 1 łyżka oleju
• szczypta soli
• masło do wysmarowania
Sposób przygotowania:
1. Składniki dokładnie wymieszać mikserem ok 1-2 minut. Powstałe ciasto powinno być rzadkie, wtedy ładnie wyrośnie podczas pieczenia, staramy się więc nie dosypywać mąki .
2. Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i dobrze wysmarować masłem , lekko oprószyć mąką .
3. Ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 -210 stopni C. Piec ok 20 minut. Ciasto pięknie i ciekawie wyrasta tworząc kule lub inne kształty.
4. Podawać z sokiem, dżemem lub same. Ja podałam naleśnik z twarożkiem z białego sera i brzoskwiniami.
5. Naleśnik jest pulchny i delikatny. Po prostu pyszny. Wystarczy dla 3-4 osób .
Smacznego.
piątek, 3 stycznia 2014
Rozstrzygnięcie IV konkursu urodzinowego
Jak zawsze mnie zaskoczyliście :) Takiego odzewu na ogłoszony konkurs urodzinowy nie spodziewałam się zupełnie. Spływające każdego dnia maile z przepisami bardzo mnie cieszyły. To znaczyło, że blog i treści w nim publikowane cieszą się sporą popularnością – bardzo Wam za to dziękuję.
Wybór trzech przepisów był niezwykle trudny, bo każda nadesłana przez Was receptura miała w sobie coś ciekawego. Czasami jednak zapominaliście o formalnościach.
Po burzliwych obradach domowego jury zdecydowałam się nagrodzić 3 osoby. Nagrody i miejsca są równorzędne. O wygranej zadecydowały nasze ulubione smaki, oryginalne brzmienie przepisu, ciekawy wygląd i interesujące uzasadnienie. Przed Wami nagrodzeni:
1. Iwona Gołembiewska
Za przepis „Kora orzechowa”
Uzasadnienie:
Bardzo cieszę się że mogę wziąć udział w konkursie Pani bloga. Korzystam z wielu przepisów podanych przez Panią. Mam nadzieję, że wypróbuje Pani mój przepis i będę mogła choć w malutkim stopniu odwdzięczyć się za całą masę przepisów od Pani.
Uzasadnieniem mojej decyzji co do wysłania akurat tego przepisu jest to, że zawiera on w sobie to co najlepsze w wielu różnych ciastach. Jedząc to ciasto pierwszy raz czułam się jakby ktoś podał mi na talerzu wszystkie moje ulubione ciasta. Jakbym jednocześnie jadła mój ulubiony Keks, Karpatkę i ciasto z owocami i galaretką :) Te wszystkie smaki przeplatają się w tym jednym cieście wypełnionym po brzegi bakaliami, przełożonym kremem i delicjami nasączonymi odrobiną alkoholu i kawy co przełamuje słodycz kremu i daje niewiarygodny smak. Na koniec wszystko pięknie zakończone orzeźwiającymi brzoskwiniami i pyszną brzoskwiniową galaretką. Po prostu pycha :)
Mam nadzieję, że będzie smakowało. Pozdrawiam serdecznie :)
Wyrażam zgodę na publikację mojego przepisu, zdjęcia, moich danych i wszystkich treści zawartych w tej wiadomości.
Pozdrawiam. Iwona Gołembiewska :)
Przepis:
KORA ORZECHOWA
CIASTO BAKALIOWE:
8 jajek
3/4 szk cukru
10dkg posiekanych orzechów włoskich
10dkg rodzynek
10dkg wiórek kokosowych
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
WYKONANIE: Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić z cukrem na sztywno. Dodać kolejno: żółtka, mąkę, proszek do pieczenia oraz bakalie. Piec w temp.ok 175stopni/termoobieg/ok 60min. Po upieczeniu i wystudzeniu, ciasto należy przekroić na dwie części.
MASA BUDYNIOWA:
1 puszka brzoskwiń
2 budynie śmietankowe bez cukru
1 łyżka mąki pszennej
1 kostka margaryny
3/4 szk cukru
WYKONANIE: Sok z brzoskwiń (2szk-w przypadku braku soku, uzupełnić wodą) zagotować. Budynie, mąkę i cukier -rozpuścić w 3/4szk zimnej wody i wlać do gotującego soku z brzoskwiń. Gotować aż do zgęstnienia ciągle mieszając. Wystudzić. Zmiksować z miękką margaryną. Gotowy krem podzielić na trzy części.
PONADTO :
3 opakowania ciastek "Delicji"
2 galaretki brzoskwiniowe
PRZEKŁADANIE: Do blaszki wyłożyć pierwszą część ciasta bakaliowego, na nią krem, następnie delicje nasączone w kawie i spirytusie (1/2 szkl wystudzonej kawy rozpuszczalnej z 2 łyżeczek + 1 kieliszek spirytusu lub wódki),kolejno na delicje warstwę kremu i przykryć drugą częścią ciasta bakaliowego. Na ciasto ostatnią warstwę kremu. Na krem kładziemy pokrojone w kostkę brzoskwinie i zalewamy tężejącą galaretką rozpuszczoną w 3,5szk wody(dwie galaretki). Ciasto najlepsze jest na drugi dzień :)
2. Nikola Pietrzak
Za przepis „Szaszłyki panierowane”
Uzasadnienie:
Przygotowując szaszłyki w sposób przedstawiony w przepisie otrzymujemy zjawiskowo fajne i niepowtarzalne danie , które oszałamia, a wręcz powala gości na kolana, długo zastanawiają się jak to jest zrobione. Ta przystawka zawsze u mnie jest numerem jeden na różnych imprezach ,och i achy nie ustępują.
Można też podawać takie danie jako dodatek np do frytek przy wykwintnym obiedzie.
Wyrażam również zgodę na publikację zdjęć jak i przepisu.
Przepis:
Przystawka ,,Szaszłyki panierowane”
Składniki :
4 piersi z kurczaka
1 słoiczek pieczarek marynowanych z Lidla
1 papryka czerwona (lub inna wedle gustu)
100 g sera żółtego
100 g boczku wędzonego
ogórek korniszon 6-7 sztuk
8 patyczków do szaszłyków
przyprawy : sól pieprz
3 jajka
mąka i bułka tarta do panierki.
można użyć innych dowolnych składników np. suszone śliwki ,cebulka kolorowa,oliwki itp....
Piersi z kurczaka pokroić wzdłuż, aby z jednej wyszły 2 sztuki (łącznie z 4 piersi powinno wyjść 8 szt).
Paprykę, boczek , ser pokroić w kostkę 2x2 cm , ogórki pokroić w plasterki ok 0,5 cm , Pieczarki odsączyć z zalewy.
Teraz nabijamy wszystko na przemian na patyczki do szaszłyków (ja nabiłam po 3 razy każdy składnik) i odkładamy na bok gotowe szaszłyki.
Piersi z kurczaka rozbijamy dość cienko, przyprawiamy ulubionymi przyprawami i na to kładziemy wcześniej przygotowany szaszłyk, zawijamy w rulonik, można spiąć wykałaczkami. cały szaszłyk powinien być owinięty piersią z kurczaka.
Teraz panierujemy roladki w mące, kolejno w roztrzepanym jajku i bułce tartej , smażymy na dość głębokim oleju na złoty kolor.
Po usmażeniu usuwamy wykałaczki i patyczek do szaszłyka i przekrawamy wzdłuż na pół.
3. Magda Horabik
Za przepis „Tort miodowo-migdałowy”
Uzasadnienie:
Do konkursu wybrałam stary pokoleniowy rodzinny przepis na tort miodowo-migdałowy. Nie jest to jednak zwykły przepis na zwykłe ciasto, swoją historią sięga nawet daleko. Matka mojej Babci upiekła go po raz pierwszy w 1918 r. gdy pradziadek wrócił cało z wojny. Uwielbiał słodycze, orzechy i miód. W spiżarni prababcia Teresa miała jeden nieduży woreczek migdałów, które dostała kilka miesięcy wcześniej od przyjaciółki, a także jaja, kostkę masła, mąkę i miód produkty, które gościły bardzo często na stole. Z racji, że Teresa lubiła gotować, bez problemu wymyśliła coś nowego. Składniki na ciasto trzeba było zagnieść i podzielić na pięć części, osobno upiec okrągłe placki. Masło utrzeć z rozwałkowanymi na mąkę migdałami (nie przypominały one mąki, ale robiło się co mogło :),a następnie nasączone wódką ciasto przełożyć pysznym migdałowym kremem. Po dniu spędzonym w chłodnym miejscu smaki tortu zdążyły się przemieszać, więc można sobie wyobrazić jaki pyszny musiał być :)
Przepis ten jest u nas przekazywany z jednej pani domu na drugą. W te święta moja Mama piekła tort, a ja jej dorastająca córka, która od dziecka śmiga w kuchni nie mogę się doczekać kiedy nadejdzie mój moment na upieczenie historycznego tortu. Dwa razy do roku na Wielkanoc i Wigilię cała rodzina zbiera się, by znów zasmakować nieba, nawet ciocie z drugiego końca Polski chętnie przyjeżdżają, by przez chwilę nacieszyć podniebienie. Wszyscy razem gromadzimy się przy stole, a Tata kroi tort. Dla mnie jest to potrawa wyjątkowa, gdyż łączę z nią wspaniałe wspomnienia pełne kochających osób, uśmiechu, radości i miłości przez jaką ciasto powstało.
Zdjęcie jaki przesyłam nie jest może idealne, gdyż nigdy nie myślałam żeby fotografować tort, który i tak znika w ciągu dwóch niespełna dni, ale zachowało się jedno zdjęcie kawałeczka z przed dwóch lat.
Myślę, że pobudziłam Pani kubki smakowe choć trochę :) Pozdrawiam ciepło, Magda. :)
Wyrażam zgodę na publikację.
Przepis:
Tort miodowo-migdałowy
Ciasto:
120g miodu naturalnego
100g cukru
300g mąki pszennej
2 całe jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/4 szklanki wódki i wody
Masa:
2 kostki masła
4 żółtka
2/3 szkl. cukru pudru
olejek migdałowy
150 ml kwaśnej śmietany
200g migdałów,sparzonych i obranych ze skórki
Składniki na ciasto wyrabiamy i dzielimy na pięć równych części, następnie każdy z placków pieczemy osobno przez 15 min w 180 stopniach.
Mielimy migdały. Masło, żółtka oraz cukier ucieramy ,gdy wszystko przybierze kremową konsystencje powoli dodajemy śmietanę i jeszcze przez chwilę mieszamy. Na końcu dorzucamy migdały i olejek, ponownie ucieramy.
Upieczone i ostygnięte placki nasączamy wódką z wodą i przekładamy masą migdałową. Zostawimy na noc w chłodnym miejscu najlepiej w lodówce.
Panie proszę o przysłanie na mojego maila danych do wysyłki.
Wszystkim dziękuję za wzięcie udziału w konkursie. Postaram się wypróbować wszystkie wspaniałe przepisy, którymi się ze mną podzieliliście.
A jutro zapraszam na nowe ciekawe danie.
Aleex.
środa, 1 stycznia 2014
Nowy Rok 2014
Źródło zdjęcia internet.
2014 rok. Nowy czas, nowe możliwości, nowe nadzieje. Wszystko przed nami. Tak przynajmniej nam się wydaje. Życzę Wam, aby Wasze oczekiwania i plany spełniły się, a noworoczne postanowienia były możliwe do realizacji. A poza tym życzę Wam także…
A...anioła stróża u boku
B...buziaków słodkich miliony
C...czasu wolnego dla siebie
D...drogi usłanej różami
E....ekskluzywnych wakacji
F....fury pieniążków
G...gwiaździstego nieba
H...horoskopu korzystnego
I.... i oprócz tego
J...jasności umysłu
K...kolorowych chwil
L...lotów wysokich
M...miłosnych uniesień
N...nieprzemijającej urody
O... oddechu od codzienności
P...pogodnych dni
R...romantycznych wieczorów
S...szalonych nocy
T...tylko spełnionych marzeń
U...uroku osobistego
W...wiary w sukces
Z...zawsze uśmiechniętej buzi
W...każdy dzień :)
Wszystkiego najlepszego Moi Drodzy. Aleex.
Przypominam o trwającym urodzinowym konkursie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)