.

.

czwartek, 1 września 2016

Sok z pigwy wg Aleex


Znacie pigwę? Jak podaje źródło pigwa pospolita jest uprawiana jako roślina ozdobna w sadach, przydomowych ogródkach, parkach i działkach. Owoce pigwy dojrzewają jesienią - we wrześniu i październiku. Są żółte, duże i kształtem przypominają małe gruszki lub jabłka, dlatego często nazywa się je "owocami jabłkowymi". Owoce pigwy nie nadają się do jedzenia na surowo, ponieważ są twarde i kwaśne (dlatego nazywane bywają polską cytryną), jednak można z nich przygotować wiele przetworów o zaletach zarówno smakowych, jak i zdrowotnych: miód, marmolady, dżemy, powidła, kompoty, soki, pasty, nalewki oraz wina.
Pigwa, prócz cukrów i kwasów organicznych, zawiera także garbniki, pektyny i olejek lotny. Ze wszystkich witamin najwięcej zawiera witaminy C (15 mg w 100 g), która wzmacnia układ odpornościowy.
Pigwa to owoc, który w okresie jesienno-zimowych zachorowań, powinien stać się obowiązkowym składnikiem diety. Zawiera bowiem dużo witaminy C oraz wiele innych witamin, a także pierwiastki mineralne, które skutecznie wzmacniają odporność organizmu i wspomagają układ odpornościowy w walce z grypą i przeziębieniem. Organizm wspomagają także zawarte w pigwie witaminy z grupy B.
Ponadto owoce pigwy zawierają wiele związków mineralnych, takich jak: wapń, potas, żelazo, miedź, magnez i fosfor, które są niezbędne do wzmocnienia naturalnej obrony organizmu. Dlatego współczesna fitoterapia poleca spożywanie owoców pigwy w postaci soku z dodatkiem miodu przy suchym kaszlu, przeziębieniu, grypie i jesiennym przesileniu.
Bardzo długo nie mogłam się przekonać do pigwy. Podziwiałam żółciutkie “jabłuszka” rosnące na krzewach, ale nie wykorzystywalam ich w swojej kuchni. W moim rodzinnym domu nie robiło się przetworów z pigwy. Ja pierwszy raz sięgnęłam po nią dopiero rok temu, gdy przygotowywałam z tych owoców nalewkę – pigwówkę. Ale z pigwy warto zrobić także sok. Tym bardziej, że wystarczy naprawdę kilka chwil, aby zyskać pyszny I zdrowy dodatek do ciast, deserów lub herbaty.
Sok z pigwy można przygotowywać porcjami. Pigwa doskonale się przechowuje, więc po jej owoce możemy sięgać co jakiś czas do spiżarni I wykorzystywać, kiedy potrzebujemy.
Koniecznie go zróbcie! Jest naprawdę pyszny.


Składniki:

• owoce pigwy
• cukier

Sposób przygotowania:

1. Owoce pigwy umyć, osuszyć I pozbawić gniazd nasiennych.



2. Pigwę pokroić w plasterki.
3. Układać w słoiczku warstwami, przesypując je cukrem. Ostatnią warstwą powinien być cukier.


4. Zakręcić słoiczek I odstawić. Następnego dnia sok będzie gotowy.


5. Dodawać do herbaty lub deserów czy ciast. Przechowywać w lodówce.


Smacznego.

środa, 31 sierpnia 2016

Koktajl z cytrusów i marchewki wg Aleex


Na zakończenie sierpnia i na zakończenie wakacji proponuję Wam pyszny koktajl z cytrusów i z marchewki. Doskonale się sprawdzi w czasie nadchodzącego weekendu, na który zapowiadana jest przepiękna pogoda. Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż relaks na tarasie swojego domu lub na przestronnym balkonie ze szklaneczką chłodnego koktajlu w dłoni. Napój smakuje znakomicie, tym bardziej, że właśnie teraz marchewka jest najsłodsza i dzięki temu można znacznie ograniczyć ilość dodawanego cukru lub nawet całkowicie z niego zrezygnować. Polecam.

Składniki:

• 4-5 marchewek
• 1 duża, soczysta pomarańcza
• 1 cytryna
• 2 mandarynki
• cukier – opcjonalnie, do smaku
• kilka listków mięty – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

1. Owoce i warzywa obrać, umyć.
2. Z marchewek, cytryny i mandarynek wycisnąć sok.
3. Pomarańczę w całości zmiksować do otrzymania „pulpy” owocowej.
4. Sok i „pulpę” pomarańczową zmieszać. Doprawić cukrem (opcjonalnie).
5. Można podawać z listkami mięty i kostkami lodu.


Smacznego.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Owocowy serniczek wg Aleex


W czasie wakacji miałam wreszcie okazję, aby czytać. Pochłaniałam książki jedna po drugiej. Cieszyłam się nimi, a lektura sprawiała mi naprawdę mnóstwo przyjemności. Książki, po które sięgałam, były różne. Zachwyciła mnie biografia Haliny Poświatowskiej „Uparte serce”. Nie znałam tej wrażliwej poetki aż tak dokładnie do tej pory. Wzruszyły mnie „Dziewczyny wyklęte”, ale chyba największe wrażenie zrobił na mnie „Piaskun” Larsa Keplera. Pod tym pseudonimem ukrywa się skandynawski duet: Alexander Ahndoril i Alexandra Coelho Ahndoril. „Piaskun” to ich kolejna, znakomita powieść, prawdziwy majstersztyk, który trzyma w napięciu, niepokoi, zaskakuje i … przeraża. To jedna z najlepszych powieści kryminalnych, jaką przeczytałam w życiu. Naprawdę.
Już samo wprowadzenie, które możemy przeczytać na okładce, jest zadziwiające. Wyobraźcie sobie: … „Pewnej zimowej nocy na moście kolejowym niedaleko Sztokholmu maszynista zauważa przy torach broczącego krwią człowieka. Ranny trafia do szpitala z rzadkim w tych okolicach ciężkim zakażeniem bakteryjnym, tak zwaną chorobą legionistów. Zaskoczenie jest jeszcze większe, kiedy okazuje się, że tajemniczy chory od siedmiu lat widnieje w rejestrze zmarłych. Wszystko wskazuje na to, że jest jedną z wielu nieodnalezionych dotąd ofiar seryjnego mordercy, Jurka Waltera. Ale jakim cudem odnalazł się po tylu latach, skoro jego niedoszły zabójca od dawna odsiaduje wyrok? I kim jest tajemniczy Piaskun, który usypia dzieci i przetrzymuje je w ciemnościach?”
Po tym wstępie poznajemy bohaterów: lekarzy i policjantów, pokrzywdzone rodziny, których bliscy stali się w przeszłości ofiarami seryjnego mordercy. I wreszcie widzimy jego – człowieka, który zabijał bez skrupułów i bez logicznego powodu. Czy naprawdę bez powodu? No właśnie. Rozwój wydarzeń w utworze jest niezwykle dynamiczny, zaskakujący i po prostu straszny. Straszna jest legenda o Piaskunie, która miesza się z rzeczywistością. Straszni są ludzie, którzy mają wypaczoną psychikę, a są obecni zarówno po stronie zła, jak i dobra. Straszne są wreszcie wnioski wynikające z powieści – straszni jesteśmy my, ludzie, bo niekiedy nie potrafimy pogodzić się z sytuacją i bezlitośnie krzywdzimy bezbronnych.
Jeśli lubicie thrillery skandynawskie, gorąco polecam Wam „Piaskuna”. Ta powieść jest znakomita. Wkrótce znajdzie się na mojej półce, jak inne powieści, które mnie zachwyciły i po które jeszcze kiedyś sięgnę.
A w przerwie między jednym rozdziałem a drugim przygotowałam dla moich bliskich owocowy serniczek na zimno. Podstawą był przepis znaleziony w Internecie (nie zapisałam strony, przepraszam), który zmodyfikowałam. Deser okazał się pyszny: niezbyt słodki, wyraźnie owocowy, doskonały na upalne dni. Może zrobicie go na zakończenie wakacji? Polecam. I książkę, i serniczek.


Składniki:
Spód:
• 200 g ciasteczek digestive
• 1 łyżka kakao
• 100 g miękkiego masła

Masa serowa:
• 500 g mielonego twarogu
• 250 g serka mascarpone
• 300 g jogurtu naturalnego
• 130 g cukru pudru
• 7 łyżeczek żelatyny
• 4 łyżki soku z cytryny
• 1 opakowanie cukru wanilinowego

Dodatkowo:
• 2 brzoskwinie ( mogą być 4 połówki z puszki )
• 200 g jagód
• 150 g malin

Do dekoracji:
• lody waniliowe i świeże owoce

Sposób przygotowania:

1. Ciasteczka, kakao i miękkie masło zemleć w blenderze. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć masą ciasteczkową. Ugnieść dokładnie i schłodzić w lodówce, aż masa zastygnie.



2. Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki ciepłej wody.


3. Przygotować owoce : brzoskwinie obrać i pokroić w kostkę. Połowę malin zmiksować i przetrzeć przez sitko, aby pozbyć się malinowych pesteczek. Zmiksować także połowę jagód.



4. Twaróg,serek mascarpone, jogurt, cukier, cukier wanilinowy i sok z cytryny zmiksować na średnich obrotach na gładką masę.





5. Rozpuszczoną żelatynę połączyć z 4 łyżkami masy serowej i dokładnie wymieszać. Dodać do reszty sera. Wymieszać.
6. Masę serową podzielić na trzy części. Do pierwszej części wlać mus jagodowy, dodać całe jagody, wymieszać.



7. Masę jagodową wyłożyć na herbatnikowy spód. Wstawić do lodówki, aby masa trochę się ścięła.
8. W tym czasie do drugiej części sera, dodać pokrojone brzoskwinie. Warstwę brzoskwiniową ostrożnie wyłożyć masę na jagodową. Wstawić do lodówki.
9. W czasie schładzania dwóch wcześniejszych warstw, przygotować trzecią. Do trzeciej części masy serowej dodać maliny i malinowy mus. Wymieszać. Wylać na lekko ściętą warstwę brzoskwiniową.
10. Serniczek wstawić o lodówki na kilka godzin.
11. Porcje serniczka przed podaniem udekorować gałką lodów waniliowych i owocami.


Smacznego.