.

.

niedziela, 4 stycznia 2015

Zapiekane kuleczki mięsne w sosie cebulowo- borowikowym wg Aleex



Nowy Rok (szósty rok na blogu) zaczynam od pysznego dania, które zrobiłam inspirując się przepisem na karkówkę w cebuli i borowikach. Mięsne kuleczki zapiekane w pysznym sosie z dodatkiem grzybów zaspokoją niejedno wymagające podniebienie. U mnie zniknęły w błyskawicznym tempie. Danie jest proste i szybkie, ale naprawdę świetnie smakuje. Nadaje się nie tylko na zwyczajny obiad, doskonale sprawdzi się także w roli głównej na świątecznym stole. Polecam.

Składniki:

• 50 dag mielonego mięsa wieprzowego od szynki
• 50 dag borowików mrożonych lub świeżych (zastąpiłam pieczarkami)
• 1 jajko
• 2 łyżki bułki tartej
• 1 średnia cebula
• przyprawy: sól, pieprz, Delikat Knorr’a do mięs
• 1 zupa francuska cebulowa Knorr’a
• 1 zupa francuska borowikowa Knorr’a
• 2 łyżki masła
• 1-2 łyżki zimnej wody

Sposób przygotowania:

1. Cebulkę drobniutko posiekać w kosteczkę.


2. Do miski włożyć mięso mielone, dodać jajko, bułkę tartą, cebulkę i przyprawy.


3. Wyrobić mięso jak na kotlety, dodając 1 -2 łyżki zimnej wody, mięso będzie delikatniejsze i bardziej pulchne.


4. Z masy mięsnej formować niewielkie kuleczki. Moje miały wielkość dużego włoskiego orzecha. Podczas formowania zwilżać dłonie zimną wodą. Kuleczki mięsne przełożyć do brytfanny lub naczynia żaroodpornego.


5. Oczyszczone grzyby (małe w całości, większe pokrojone na połówki lub ćwiartki) podsmażyć na złoty kolor na rozgrzanym maśle.




6. Obie zupy wsypać do naczynia, zalać połową porcji gorącej wody. Rozmieszać trzepaczką.




7. Zupami zalać mięsne kuleczki, każdą z nich dokładnie obtoczyć w powstałym płynie.



8. Kuleczki posypać zezłoconymi grzybami.


9. Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C na 25 – 30 minut. W połowie pieczenia wysunąć formę i każdą kuleczkę obrócić.



10. Gotowe kuleczki podawać z ulubionymi dodatkami.



Smacznego.

13 komentarzy:

  1. Zrobiłam dziś na obiad...Pyszne, dziękuję za przepis::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowały :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
    2. Będę miała gosci i wiem już czym ich przywitam. Kulki musza byc pyszne. A w Biedronce sa mrozone prawdziwki

      Usuń
    3. O widzisz, muszę kupić :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  2. Jedzonko pyszne! Zona była zachwycona! Kolejny świetny i smaczny przepis z pani kolekcji.
    P. S. Dziękuję za odrobinę biegania szukając francuskiej zupy borowikowej :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli warto było pobiegać, aby żona była zachwycona :D :D :D Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  3. Droga Aleex, nie wiem co poszlo nie tak...Kuleczki rozpadly sie i zamienily w miesno-pieczarkowa packe. Niektore udalo sie "uratowac" ale byly jakies takie rozlazle. Na szczescie reszte dokladnie wymieszalam i upieklam. Mozesz mi wierzyc lub nie, ale wyszedl mi zupelnie dobry pasztet :) Albo przypominajace go smarowidlo do pieczywa. Nie mam pojecia dlaczego tak sie stalo z klopsikami, ale za to pasztet byl pyszny! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu dodałaś albo za mało bułki, albo zapomniałaś o jajku. Mięso nie związało się zbyt dobrze i stąd ten problem. Jeśli będziesz robić danie drugi raz, wyrób mięso taj jak robisz na kotlety. Wtedy na pewno będzie ok :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  4. Witam!
    Aleex!!! Znów jesteś WIELKA :)) Mój syn,który nie przepada za mielonymi zjadł aż cztery i pytał czy na jutro też starczy:))))Jedno moje spostrzeżenie,że następnym razem rozrobię zupy w większej ilości wody aby było więcej sosu,gdyż jak gdyby "wyparowało"Pozdrawiam Dziunia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziuniu - woda miała wyparować, bo ja chciałam osiągnąć taki gęsty sos (niewielką ilość). Ale jeśli wolisz większą ilość sosu, dolej więcej wody :) Cieszę się, że smakowało :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  5. Czesc! Zrobilam w zeszla niedziele na obiad. Uwazam ze to smaczne danie, ale dla mnie jest zdecydowanie za slone! Obstawiam ze to wina zup, poniewaz zarowno pieczarki jak i mieso przed pieczeniem byly wrecz malo slone. Jesli zdecyduje sie na nastepny raz to dam tylko jedna zupe.Pozdrawiam, Zuza

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w mojej kuchni nie używam gotowych zup- za dużo chemii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Danie jest w sosie pieczarkowym a nie borowikowym. W zupie pewnie był tylko aromat borowikowy.

    OdpowiedzUsuń