.

.

niedziela, 14 marca 2021

Krążki jabłek w cieście naleśnikowym wg Aleex

Na dworze nadal jest chłodno, słońce od czasu do czasu świeci, ale za wcześnie jeszcze na przesiadywanie poza domem. Mimo tego trochę się rozglądaliśmy dziś po naszej działce. Zastanawialiśmy się, co należy zrobić, jak przygotować otoczenie domu do wiosenno – letniego sezonu. Rześkie, marcowe powietrze sprawiło, że trochę zmarzliśmy. Szybko wracaliśmy do domu, a ja przygotowałam nam na rozgrzewkę prościuteńki, pyszny deser. Zjedliśmy go na gorąco jeszcze przed obiadem. Był pyszny. Polecam. 

Składniki: 

• 1/2 szklanki mąki 
• 1/2 szklanki mleka 
• 1 jajko 
• szczypta soli 
• 16 g domowego cukru waniliowego 
• 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
• 2 duże jabłka 
• cynamon (opcjonalnie) 
• masło klarowane do smażenia 
• cukier puder 

Sposób przygotowania: 

1. Do miski przesiać mąkę, dodać mleko, jajko, sól, połowę cukru waniliowego i proszek do pieczenia. Wymieszać rózgą lub zmiksować na jednolitą masę.
2. Jabłka obrać ze skórki. Owoce pokroić na plasterki o grubości ok. 7 mm. Wyciąć gniazda nasienne z plastrów. Oprószyć je resztą cukru wanilinowego i – jeśli lubimy - cynamonem.
3. Na patelni rozgrzać masło klarowane. Plastry jabłek zanurzać w gęstym cieście naleśnikowym.
4. Smażyć na złoty kolor z dwóch stron, po około 3 minuty z każdej strony.
5. Jabłka odłożyć na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć z tłuszczu.
6. Deser przełożyć na talerz. Krążki jabłek podawać posypane cukrem pudrem.
Smacznego.

sobota, 13 marca 2021

Pulpeciki z podsmażaną cebulką wg Aleex

Moje życie to wartki strumień, choć bardzo często marzę o tym, by zmienił się w leniwą rzekę. Nie na zawsze. Na trochę. Tak, żebym mogła podgonić niektóre rzeczy, nadrobić zaległości. A spraw do załatwienia wciąż jest naprawdę dużo. W minionym tygodniu wypadły mi nieoczekiwanie trzy dni. We wtorek zostaliśmy zaszczepieni pierwszą dawką szczepionki Astra Zeneca. Przezornie wprowadziłam w szkole dni wolne od zajęć dydaktycznych, by nie musieć się martwić brakiem kadry. I była to najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Ludzie różnie zareagowali na tę szczepionkę. Duża część miała objawy grypopodobne i gorączkę. Niektórzy czuli się dobrze. Ja zareagowałam notorycznym zmęczeniem. Nic mnie nie bolało, nie miałam podwyższonej temperatury, ale przez trzy dni oczy same mi się zamykały. Te trzy dni po prostu przespałam, poza kilkoma godzinami spędzanymi w pracy. Teraz z optymizmem czekam na termin drugiej dawki szczepionki. Podobno w przypadku Astry Zenecki po drugiej dawce objawy nieporządane zdarzają się niezwykle rzadko. Mam nadzieję, że ich nie doświadczę. Na szczęście w weekend zapominam (no prawie) o pracy, bo wekendy nadal są dla moich bliskich. Mam dla nich czas, rozpieszczam ich trochę kulinarnie. Dziś zrobiłam sporą porcję pysznych pulpecików z podsmażaną cebulką. Możecie zrobić ich więcej i zamrozić. Ja przygotowywałam je w ilościach hurtowych, gdy dzieci Gwiazdeczki przychodziły na świat. W codziennym zabieganiu wystarczy wyjąć porcję pulpetów w sosie z zamrażarki i powoli ją rozmrozić. Pyszny obiad błyskawicznie będzie gotowy.

Składniki: 

• 70 dag mięsa mielonego z szynki 
• 1 duża cebula 
• 2 jajka 
• 1 marchewka 
• 1 mała cebulka 
• 1 bułka kajzerka 
• oliwa 
• przyprawa uniwersalna 
• pieprz 
• 1 puszka pomidorów bez skórki 
• mąka pszenna 
• szczypta cukru 

Sposób przygotowania: 

1. Do miski włożyć mięso mielone, dodać 2 całe jajka i przyprawy.
2. Marchewkę obrać i zetrzeć na drobne wiórki.
3. Dużą cebulę pokroić w drobną kosteczkę.
4. Kajzerkę namoczyć w wodzie.
5. Gdy bułka rozmięknie, odcisnąć wodę i zmiksować na gładką masę, którą dodać do miski z mięsem.
6. Na patelni rozgrzać troszkę oleju. Lekko zezłocić cebulkę. Odłożyć do ostygnięcia, a potem dodać do mięsa.
7. Mięso wyrobić, dodając odrobinę zimnej wody, aby pulpeciki zyskały na puszystości. Uformować pulpety. Obtoczyć je w mące pszennej.
8. W garnku zagotować ok. 1 litra wody, dodać startą marchewkę i małą cebulkę pokrojoną na części. Doprawić i gotować około 15-20 minut.
9. W tym czasie na patelni, na której podsmażana była cebulka, rozgrzać olej.
10. Pulpeciki obtoczone w mące obsmażyć ze wszystkich stron do zrumienienia. Odłożyć.
11. Wywar w garnku zmiksować. Zmiksować także pomidory z puszki ze szczyptą cukru, dodać je do garnka. Całość sosu zagotować.
12. Do gotującego się sosu włożyć podsmażone pulpeciki. Gotować około 10 minut. Sosu nie trzeba zagęszczać, można to zrobić, jeśli będzie dla Was zbyt rzadki.
13. Podawać z ulubionymi dodatkami. Danie świetnie nadaje się także do zamrożenia.
Smacznego.

piątek, 5 marca 2021

Bułki poznańskie na podmłodzie wg Aleex

Uwielbiam, jak dom pachnie chlebem. Piekę go systematycznie, ale w weekend, kiedy mam więcej czasu, oprócz chleba, w mojej kuchni pojawiają się też bułki. Różne bułki. Czasami piekę rustykalne, innym razem wiejskie, a ostatnio upiekłam bułki poznańskie z bloga Oli. Trzeba im poświęcić trochę czasu, ale naprawdę warto, bo bułeczki wychodzą wzorcowe. Są pyszne – z miękkim, dobrze wyrośniętym miąższem i rumianą skórką. Żeby podać je jeszcze ciepłe na śniadanie, zaczynam przygotowania wieczorem. Szykuję podmłodę, która wyrasta przez 10-12 godzin, a rano mieszam ją z pozostałymi składnikami. Wyrobione ciasto rośnie jeszcze przez jakiś czas, a potem formuję z niego bułeczki. Ostanio, kiedy je upiekłam, Dario i Młody zgodnym chórem oznajmili, że bułki są takie jak z piekarni, a nawet lepsze. I zażyczyli sobie, żebym niedługo do nich wróciła. No to wracam. Przynajmniej raz w tygodniu. 

Skladniki (na 10 sztuk po 100 g każda): 

Podmłoda: 
• 100 g mąki pszennej bułkowej T 650 
• 100 g letniej wody 
• szczypta drożdży instant 

Ciasto właściwe: 
• cała podmłoda 
• 500 g mąki T650  
• 300 g wody 
• 3 g drożdży instant 
• 10 g soli 

Sposób przygotowania

1. Przygotować podmłodę 10-12 godzin wcześniej. Do miski odważyć odpowiednią ilość mąki i wody.
2. Dodać szczyptę drożdży instat. Wszystkie składniki wymieszać i odstawić pod przykryciem w temperaturze pokojowej. Ja przygotowuję podmłodę wieczorem, jeśli chcę upiec bułki na śniadanie.
3. Rano wszystkie składniki na ciasto właściwe włożyć do misy miksera. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Przełożyć je do innej misy lekko posmarowanej oliwą (wystarczy lekko zwilżyć oliwą ręcznik papierowy i przetrzeć nim misę).
4. Miskę przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 1,5-2 godziny.
5. Po wyrośnięciu ciasto przełożyć na stolnicę oprószoną mąką.
6. Podzielić na równe części i uformować bułki.
7. Bułki przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 30-40 minut.
8. Tuż przed włożeniem bułek do piekarnika wierzch obsypać delikatnie mąką i zrobić na nich charakterystyczny „przedziałek”. Można go zrobić np. tępą stroną noża lub drewnianą łopatką.
9. Bułki piec w zaparowanym piekarniku około 14-15 minut w temperaturze 220ºC w opcji góra-dół.
10. Po upieczeniu bułki ostudzić na kratce.
Smacznego.