niedziela, 7 września 2014

Babka z kawową łatką wg Aleex



Ostatni piękny letni weekend prawie już za nami. Wykorzystaliśmy sobotę, aby pobyć razem na łonie przyrody. Słońce było cudne, a chwile na świeżym powietrzu naprawdę bezcenne. W ciągu minionego tygodnia siedziałam w pracy po 10 godzin dziennie, więc na kuchnię nie miałam czasu. Za to podczas tych dwóch wolnych dni mogłam porozpieszczać kulinarnie moich bliskich. Przyjechała Gwiazdeczka, więc nagadałyśmy się do woli. Szczególnie lubimy bardzo późne wieczory, gdy chłopaki już śpią lub prawie śpią. Siadamy wtedy w kuchni (no bo gdzie indziej?) i gadamy. Rozmawiamy o wszystkim: o życiu, o uczelni, o kosmetykach, o ludziach. Obie lubimy nasze nocne rozmowy, bo zazwyczaj z nich coś wynika. A to pojawi się pomysł na rozwiązanie małego lub większego kłopotu, a to wpadnie do głowy coś inspirującego. Dobrze jest mieć z kim porozmawiać.
Podczas naszej piątkowej nocnej rozmowy stwierdziłam, że pora upiec coś słodkiego. Nie wiedziałam, czy zdążę w sobotę, bo rano w szkole miałam rozpoczęcie roku szkolnego w szkole dla dorosłych, a tuż po nim wzięłam udział w Narodowym Czytaniu, które zorganizowano w naszym mieście. Bardzo spodobała mi się ta prezydencka inicjatywa – czytaliśmy fragmenty „Pana Wołodyjowskiego” Henryka Sienkiewicza. Narodowe Czytanie odbyło się w polskich miastach już po raz trzeci. W pierwszym roku czytano fragmenty „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, rok później można było posłuchać fragmentów utworów Aleksandra Fredry, w tym roku wybór padł na Sienkiewicza. Na początku się zastanawiałam, czy wziąć w tej akcji udział, ale moje obawy całkowicie się rozwiały. Fajnie jest przypomnieć ludziom (i sobie) wybitne dzieła z polskiej literatury. A że czasami pojawiają się różne komentarze? Trudno. Ludziom zawsze się coś może nie spodobać. Na szczęście ostatnie lata przyzwyczaiły mnie do tego. Nic to, jak mawiał mały rycerz.
Po powrocie do domu wzięłam się za pieczenie. Wybrałam przepis Majki2, bo chciałam wypróbować nowy smak. Dodałam do przepisu jak zwykle coś od siebie, trochę go zmodyfikowałam i prezentuję Wam już wersję po zmianach – jest pyszna. Doskonała na niedzielne, jeszcze ciepłe popołudnie. Polecam.


Składniki:

• 5 dużych jajek
• 1 szklanka mąki tortowej
• 1 szklanka mąki ziemniaczanej wymieszanej z kisielem cytrynowym bez cukru
• 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
• 1 szklanka domowego cukru waniliowego + 2 łyżki do piany
• 25 dag masła
• 2 łyżki kawy rozpuszczalnej

Sposób przygotowania:

1. Kawę rozpuścić w 5 łyżeczkach gorącej wody. Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu i ostudzić.

2. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać 2 łyżki cukru waniliowego. Ubijać do rozpuszczenia cukru i uzyskania lśniącej, gęstej piany.


3. Żółtka ubić z cukrem do uzyskania jasnokremowej gęstej masy.




4. Powoli dodawać roztopione masło.



5. Przesiać oba rodzaje mąki i dodać do utartych żółtek. Na tym etapie masa będzie bardzo gęsta i trudna do ucierania. Tak ma być.



6. Na koniec delikatnie dodać pianę z białek. Ja dodawałam pianę porcjami: 1/3 część piany dodałam do ciasta i wmieszałam mikserem na najniższych obrotach. Resztę piany dodawałam porcjami i mieszałam delikatnie trzepaczką, aby masa była jednolita.





7. Część ciasta włożyć do formy o wymiarach 27 x 8 wyłożonej papierem do pieczenia.


8. Do pozostałej części ciasta dodać esencję kawową i wymieszać. Przełożyć na jasne ciasto i lekko wymieszać widelcem.





8. Całość piec około 50 minut w piekarniku nagrzanym w 180 stopniach. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem, czy jest gotowe.


9. Babkę ostudzić na kratce.


10. Upieczoną babkę posypać cukrem pudrem.



Smacznego.

9 komentarzy:

  1. Kiedy już wylejesz ciemną masę,to w jaki sposób mieszasz widelcem-sięgasz nim prawie do dna formy czy raczej ostrożnie ,bardziej z wierzchu?
    Marzanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej po wierzchu - widelec zanurzam w cieście na 2 cm. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  2. Mmm, uwielbiam wypieki z kawową nutą; więc ta babeczka to zdecydowanie coś dla mnie :)
    A nocne kuchenne rozmowy to również moja słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie się upiekła :D szkoda, że tak popękała, ale pewnie smakuje i tak przepyszcznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aleex, a jeśli nie mam domowego cukru waniliowego, to mogę dodać zwykły? pozdrawiam :) Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz zastąpić zwyczajnym cukrem waniliowym :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  5. Aleex, czy mogłabyś podać jakiej wielkości jest blaszka?
    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest napisane w punkcie 7 :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń