.

.

wtorek, 1 grudnia 2015

Pieczeń z dzika wg Aleex


Za mną naprawdę intensywne dni: próbne matury w szkole, święto patrona i sobotnio-niedzielny kurs kwalifikacyjny w Warszawie. Odzwyczaiłam się od zajętych weekendów, więc w poniedziałek trochę odczuwałam brak dwóch wolnych dni. Ale ponieważ nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem, przeszłam nad tym do porządku dziennego.
Kartki z kalendarza spadają nieubłaganie i oto mamy grudzień. Lubię koniec roku, bo grudniowe dni niosą ze sobą jakąś magiczną atmosferę. Może to klimat nadchodzących świąt, a może zbliżający się schyłek roku? Nie wiem, jednak ta wyjątkowa aura pomaga przetrwać szybko nadchodzący mrok, deszczową pogodę i wahania ciśnienia. A skoro zaczął się świąteczny miesiąc, rozpoczynam go od niecodziennej potrawy. Zapraszam na pieczony udziec dzika.
Kiedy pierwszy raz zostałam obdarowana dziczyzną, wpadłam w lekki popłoch. Nie miałam żadnego doświadczenia z takim rodzajem mięsa, nie jadłam go nigdy dotąd i nie wiedziałam, jakiego efektu powinnam oczekiwać. Po długich poszukiwaniach znalazłam przepis na marynatę, który postanowiłam wypróbować. Zamarynowałam mięso, przyprawiłam, upiekłam. I co? Hmmm…. Smak dziczyzny jest oryginalny, ale nam udziec bardzo smakował. Polecam.


Składniki:

• udziec z dzika ok. 1 kg
• tłuszcz: olej lub smalec
• cebula
• przyprawy do mięsa: sól, pieprz, czosnek, papryka

Marynata:
• 0,25 litra czerwonego wytrawnego wina
• 0,10 litra octu winnego
• 3 ząbki czosnku (utarty z solą) lub 1 łyżeczka czosnku granulowanego
• 1 łyżeczka cukru
• 1 szt. goździk
• 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
• 1/2 łyżeczki ziaren jałowca (rozgniecionych)
• 1/2 łyżeczki kolendry
• 1/2 łyżeczki rozmarynu
• 1/2 łyżeczki tymianku
• 1 łyżka majeranku
• 2 szt. liści laurowych
• 4 ziarna ziela angielskiego
• 1 łyżeczka czarnego pieprzu (grubo mielony lub roztarty w moździerzu)
• 1/4 litra wody

Sposób przygotowania:

1. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Zagotować, od razu odstawić i ochłodzić. Ja dwukrotnie zwiększyłam ilość składników marynaty, bo mój udziec był większy.





2. Udziec z dzika umyć, usunąć widoczne ścięgna lub żyłki z wierzchu mięsa, osuszyć i wygnieść ręką (pouciskać mięso tak, jakbyśmy ugniatali ciasto).
3. Mięso umieścić w garnku, najlepiej kamiennym, i zalać marynatą.


4. Odstawić w chłodne miejsce na 2-3 dni. Przynajmniej 2 razy dziennie mięso odwracać.
5. Po 3 dniach wyjąć mięso z marynaty, oprószyć przyprawami. Ja użyłam pieprzu, soli, czosnku i papryki.



6. Do brytfanny lub rękawa foliowego włożyć tłuszcz: może być olej lub smalec oraz smak mięsny.
7. Włożyć do środka udziec. Obłożyć plastrami cebuli.
8. Piec, w zależności od wielkości udźca, ok 2-3 godzin, do absolutnej miękkości mięsa.
9. Podawać na gorąco lub zimno.


Smacznego.

3 komentarze:

  1. nigdy nie jadłam mięsa z dzika...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglada przepysznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po kilku miesiącach leżakowania udźca z dzika w zamrażarce w końcu zdecydowałam się coś z nim zrobić. To mój pierwsze doświadczenie z dziczyzną i nie ukrywam, że mam trochę oporów widząc taki wielki kawał mięsa, ale na szczęście znalazłam inspirację dzięki Tobie Aleex :)
    A więc do dzieła!
    Bardzo dziękuję i pozdrawiam!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń