niedziela, 26 stycznia 2014

Brzoskwiniowy puszek wg Aleex



Nie wiem, gdzie mi uciekł ten tydzień. Po prostu nie wiem. Dziś usiadłam i postanowiłam odtworzyć w pamięci to, co się działo. W poniedziałek i wtorek przyjmowałam gości. W środę do południa miałam lekcje, potem wizytę na rozstrzygnięciu powiatowego konkursu, powrót do szkoły na radę, a po niej wywiadówka. Czwartkowy ranek to lekcje, potem wyjazd do starostwa, powrót i znów wyjazd na spotkanie noworoczne w kuratorium. Piątkowy ranek zaczęłam od wyjazdu do starostwa, w szkole spotkania, obserwacje lekcji, potem szybki powrót do domu i znów wyjazd na Galę Mistrzów Sportu. Każdego dnia wracałam do domu bardzo późnym wieczorem i miałam siłę tylko na to, by chwilę odpocząć i położyć się spać. W sobotę i niedzielę musiałam ogarnąć w domu tygodniowe zaległości. Ani się obejrzałam, jak zrobił się niedzielny wieczór i trzeba było się szykować do kolejnych pracowitych dni.
Na szczęście dziś w porze obiadu, między jednym daniem a drugim, zdążyłam zrobić nowe ciasto, które siedziało mi w głowie od piątku. Będąc na Gali, miałam okazję spróbować wypieku, który naprawdę mi smakował. Ciasto było pyszne: lekkie, z owocami, delikatną masą i galaretką. Postanowiłam odtworzyć je w domu i udało się. Powiem nieskromnie, że wyszło mi jeszcze smaczniejsze niż oryginał. Dario w sekundę zjadł połowę. Potem zapowiedział, że resztę zje jutro, bo ciacho jest wyjątkowe. Dobrze, że zdążyłam zrobić zdjęcia. Koniecznie spróbujcie. Warto.


Składniki:

Biszkopt:
• 3 średnie jajka
• 3 łyżki mąki pszennej
• 1 łyżka kakao
• 1 łyżka mąki ziemniaczanej
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• ¾ szklanki cukru

Masa:
• 1 galaretka brzoskwiniowa
• 200 ml śmietany 30% lub 36%
• 1 łyżka cukru waniliowego

Dodatkowo:
• 1 puszka brzoskwiń
• 2 galaretki brzoskwiniowe

Sposób przygotowania:

1. Przygotować biszkopt według tego przepisu.


2. Piec 30 minut w blaszce o wymiarach 21x26 cm. wyłożonej papierem do pieczenia. Ostudzić na kratce.



3. Z ostudzonego biszkoptu ściąć wierzch, aby masa lepiej się trzymała. Włożyć do blaszki.


4. Brzoskwinie z puszki pokroić na kawałki i przełożyć do miseczki. Syrop nie będzie nam już potrzebny.


5. Przygotować masę: galaretkę rozpuścić w ½ szklanki gorącej wody. Wymieszać i ostudzić.


6. Mocno schłodzoną śmietanę wymieszać z cukrem. Zmiksować na gęstą pianę, dodać galaretkę oraz połowę pokrojonych brzoskwiń.




7. Masę wyłożyć na biszkopt i wstawić ciasto do lodówki.


8. 2 galaretki brzoskwiniowe rozpuścić w 3 i 1/3 szklankach gorącej wody. Ostudzić. Dodać pozostałe brzoskwinie i wymieszać.



9. Kiedy galaretka zacznie tężeć, wymieszać, by owoce rozłożyły się równomiernie. Wyłożyć na masę śmietanową.


10. Wstawić ciasto do lodówki, by zastygło.
11. Podawać pokrojone w porcje.



Smacznego.

19 komentarzy:

  1. Bardzo apetycznie wygląda robię podobne, ale na białym biszkopcie, muszę więc spróbować Twój przepis. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to szybkie i pyszne ciacho, często takie robię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglada pyszne, musze wypróbowac!!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle wygląda przepysznie...TO już kolejny Twój przepis który mam zamiar wypróbować-domownicy nigdy się nie skarżyli że coś jest nie tak-czy to zupa czy mięsko...A ciasta....pychotaaaaaaaaaaaa!!!!!! pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli bym chciała zrobić na większej blaszce to jak dobrze rozumie muszę podwoić produkty? Bardzo proszę o odpowiedź.Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilość produktów zależy od wielkości blaszki. Na lewym pasku bloga jest Przelicznik foremek - skorzystaj z niego, to proste :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  6. Przepis mnie zaciekawił. Zrobiłam i pomimo późnej pory musiałam spróbować:). Ciasto łatwe w przygotowaniu, lekkie i bardzo smaczne.Latem zrobie wersje truskawkową i malinową.Czekam z niecierpliwością na lato. Pozdraiam,Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak czytam pani opisy to ciągle narzeka pani na zapracowanie i brak czasu, a prawda jest taka że wy nauczyciele pracujecie mniej niż inni a ciągle narzekacie.Przecież zawsze można zmienić pracę jak nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem - jest podstawowa różnica między opisywaniem czegoś a narzekaniem na coś. Ja nie narzekam, ja opisuję swoje życie, w tym również zawodowe. Ile czasu pracują nauczyciele nie ma Pani/Pan pojęcia, więc na ten temat z Panią/ Panem jako ignorantem dyskutować nie będę. Moja praca jest moją pasją, nie mam zamiaru jej nigdy zmieniać, a "złote rady", że można zmienić pracę, jeśli nie odpowiada łatwo się tylko wygłasza. W dzisiejszych czasach brzmią niedorzecznie i trącą niekompetencją. To tyle w temacie komentarza. Poza tym - jeśli chce się być traktowanym poważnie, kultura nakazuje, aby się przedstawić. Z poważaniem, Aleex.

      Usuń
  8. Witam czy do masy śmietanowej dodaję galaretkę tężejąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, do śmietany dodajemy ostudzoną galaretkę, to wystarczy :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
    2. Taka ostudzona galaretka nie sprawi, że śmietana się rozrzedzi?

      Usuń
    3. Płynu (galaretki) jest mało, zaledwie 1/2 szklanki. Na początku trochę rozrzedzi on śmietanę, ale potem szybko zastyga i usztywnia masę śmietanową :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  9. Witam :) przepis wyglada na bardzo latwy :) jedno pytanie: Mozna zrobic spod ze zwyklych okraglych malych biszkopcikow (ciasteczek) albo spod z ciasteczek digestive? jakos tak to sie pisze:) chetnie zrobilabym jakis sernik ze zwyklego sera, ale niestety w niemczech nie ma sera bialego;/ ja nie wiem jak oni tak moga;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spód można zmienić na biszkopty. Lepiej będą pasować niż ciasteczka digestive. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  10. Mam zamiar zrobić to ciasto na Święta, dziś już upiekłam biszkopta, nie mogę się doczekać efektu :), pozdrawiam i Wesołych Swiąt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak jak pisałam wcześniej, ciasto zrobione na swięta wielkanocne i naprawdę rewelacyjne, rodzinka zjadła w pierwszej kolejności, dziekuję za przepis.Wpisuję go do swojego zeszytu, pozdrawiam:) Gabrysia

    OdpowiedzUsuń