Postanowiłam umieścić na blogu ten przepis, ponieważ zawsze, kiedy przygotowuję biszkopt kakaowy (czekoladowy), korzystam z tej receptury. Nie ma więc sensu, abym w kolejnych przepisach ciągle powielała składniki i sposób przygotowania tego ciasta. Po prostu zawsze podam link. Tak będzie o wiele wygodniej. Ten biszkopt jest dopracowany i sprawdzony. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Polecam.
Składniki:
• 5 dużych (lub 6 mniejszych) jaj
• 5 pełnych łyżek mąki pszennej
• 1 łyżka mąki ziemniaczanej
• 1 szkl cukru
• 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
• 2 pełne łyżki kakao
• 1 cukier waniliowy
• szczypta soli
Sposób przygotowania:
1. Oddzielić białka od żółtek.
2. Oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia i kakao przesiać do miseczki przez sitko.
3. Białka posolić. Ubić na sztywną pianę z dodatkiem cukru waniliowego i zwykłego.
4. Do ubitych na sztywno białek dodać żółtka. Wymieszać mikserem.
5. Na pianę z białek z żółtkami wsypać przesianą mąkę z dodatkiem proszku do pieczenia i kakao. Dokładnie, ale delikatnie wymieszać łyżką.
6. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 24 cm, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia, a boki wysmarowane masłem.
7. Wstawić do nagrzanego do 170 stopni C piekarnika.
8. Piec w temperaturze 170 – 180 stopni C przez 35 – 40 minut do tzw. suchego patyczka.
9. Ostudzić na kratce. Wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem.
Smacznego.
o jeju! jaki wysoki... pulchny i taki wielgachny xd
OdpowiedzUsuńKarmel-itko - właśnie taki wychodzi biszkopt z tego przepisu. Najczęściej właśnie z niego korzystam. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńWow jest naprawde OGROMNY!:) Pieknie Ci wyrosl!:) Następnym razem jak bede w potrzebie biszkopowej to skorzystam:)
OdpowiedzUsuńMam pytanie: biszkopt pieczesz z termoobiegiem czy bez? :)
OdpowiedzUsuńmagdak - nie mam kuchenki z termoobiegiem tylko stary gazowy piekarnik. Nie używam więc termoobiegu. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńSliczny ..... pozwoliłem sobie wydrukować, żonce przekazałem przepis, (juz słysze jak sie jaja tłuką w kuchni ;-)) .......... i teraz to najgorsze - czekanie :-(
OdpowiedzUsuńwielki szacuneczek i pozdrowionka
Henio (lenio)
Mam nadzieję, że wszystko się uda. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńWłaśnie się piecze mam nadzieję ze będzie równie śliczny jak Pani :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie go piekę tylko w prostokątnej brytwance, już pom 20 minutach wygląda niesamowicie, dziękuje za pruepis i pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzepis super! Jak u mamy Panie Kapitanie :)
OdpowiedzUsuń:))))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńa nam nie wyszedł, w środku jest mokry!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńSkoro w środku był mokry, to znaczy, że za krótko go piekliście. W każdym przepisie czas jest dostosowany do typowego piekarnika. Czasami jest tak, że gaz jest słabszy i ciasto, które normalnie pieczemy godzinę, musi pozostać w piekarniku dodatkowe 10 - 15 minut. Najlepiej jest sprawdzać patyczkiem, czy biszkopt jest suchy - jak zaznaczyłam w przepisie. Wówczas najłatwiej uniknąć zakalca. Mam nadzieję, że następnym razem się uda. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńRewelacyjny przepis, biszkopt wyszedł piękny, puszysty, wilgotny i nie opadł. Będę często korzystać z tego przepisu.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wyszedł. Pozdrawiam i zapraszam, Aleex.
OdpowiedzUsuńBiszkopt wyszedł pyszny! Ja korzystam z piekarnika elektrycznego, wtedy piekę 40 minut w 180 C.
OdpowiedzUsuńC. - bardzo się cieszę, że biszkopt się udał i smakował. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńa czy muszę do rozgrzanego piekarnika , nie wychodzą mi wtedy ciasta ..
OdpowiedzUsuńWarto lekko rozgrzać piekarnik. Wystarczy nagrzać go do ok. 100 stopni, a później podnieść temperaturę do właściwej. Jeśli wstawisz ciasto do zimnego piekarnika, nie wiem, czy wyrośnie właściwie. Ale... do odważnych świat należy. Możesz spróbować. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńbędę go piekła dziś napiszę póżniej jak wyszedł:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się uda. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńciasto rewelacja a jako że jestem żółtodziób w pieczeniu ciast to pani przepis od dziś będzie moim popisowym i stronka też super :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że się udało :))) Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńzapowiada sie ciekawie czekamy teraz 40 mni zobaczymy bardzo mi zalezy zeby byl dobry
OdpowiedzUsuńwspaniały przepis na wspaniały biszkopt. bardzo dziękuję za ten przepis :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że biszkopt smakuje :))) Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńa mój się właśnie piecze i jak na razie wygląda wręcz wspaniale :) jedyne o co się boję to to, że za chwilę mi brzegi tortownicy przerośnie ;) świetny przepis :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Iza
Robiłam ten biszkopt dwa razy dokładnie wg przepisu i za każdym razem mi opadł. W smaku rewelacja ale do tortu musiałbym robić dwa albo i trzy bo taki malutki wyszedł. Nie wiem co mogę robić źle. A piekarnik mam elektryczny.
OdpowiedzUsuńSandro nie wiem, co zrobiłaś nie tak. Nie zdarzyło mi się, aby biszkopt z tego przepisu nie udał się. Sądzę, że podstawową rzeczą jest ubicie białek z cukrem na bardzo gęstą, lśniącą pianę. Musi być tak sztywna, aby dało się ją "kroić nożem" i po odwróceniu naczynia z pianą do góry nogami piana nawet nie powinna drgnąć. Ważne, by dodać oba rodzaje mąki, mąka ziemniaczana dodatkowo zapobiega opadaniu ciasta. No i na koniec temperatura pieczenia. Każdy piekarnik jest inny. Warto najpierw włożyć biszkopt do lekko nagrzanego piekarnika i potem zwiększyć temperaturę. Pod koniec pieczenia warto sprawdzić biszkopt patyczkiem, czy jest suchy (upieczony) w środku. Wiem, że do pieczenia delikatnych ciast potrzeba trochę wprawy, więc trzymam kciuki, abyś w końcu osiągnęła taki efekt, jak widać na zdjęciach. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńCzy mogę zapytać jak taki tort sprawnie podzielić na 3 części?
OdpowiedzUsuńJa używam zwykłego, ale bardzo ostrego noża, z długim ostrzem. Bok biszkoptu najpierw nacinam w równych odstępach. Potem przecinam poziomo nożem. Można użyć także mocnej, cienkiej nitki. W nacięcia należy włożyć nitkę i opasać nią biszkopt, a następnie zawiązywać. Nitka przecina biszkopt. Są też specjalne przyrządy (takie "struny") do przecinania biszkoptów z regulowaną grubością. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńMój pierwszy niestety opadł,ale masa z białek z cukrem nie była sztywna. Drugi właśnie w piekarniku- mam nadzieję, że się uda :)
OdpowiedzUsuńAleex
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że da się do tego dać więcej galaretki?
Paula Laura P
:)
pozdrawiam i czekam na kom
Paulo Lauro P - więcej galaretki? Do tego biszkoptu? Nie bardzo rozumiem... Aleex.
OdpowiedzUsuńMam ogomną ochotę zrobić ten biszkopt.Mam nadzieję,że mi wyjdzie.Ostanio opadają mi wszystkie biszkopty:(
OdpowiedzUsuńbędę go dzisiaj piec, bo robię tort na moje 13 urodziny. Mam nadzieje, że mi się uda. Na zdjęciu wygląda pysznie... ;)
OdpowiedzUsuńJutro się za niego zabieram :) ciekawe czy mi się uda
OdpowiedzUsuńPS. Na ostatnim zdjęciu wygląda trochę jak hamburger :P
Aga mam pytanie odnośnie wyłożenia tortownicy papierem... nie wiem czy dobrze zrozumiałam.. wykładam dno ale tak żeby papier wystawał na zewnątrz tortownicy? czy ma być w środku?
OdpowiedzUsuńIlonko - tak, jak napisałam - wykładasz dno, a boki smarujesz masłem. Pozdrawiam, Aleex :)))
OdpowiedzUsuńTadam tadam biszkopt upieczony:) Z wyglądu może nie jest tak piękny jak Twój ale co najważniejsze udał się super:))) Piekłam go góra-dół 170st 40min:) info dla piekarników elektrycznych;) Baaaaaardzo dziękuję za wspaniały przepis:)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, Ilonko, że biszkopt się udał. Trzymam kciuki za resztę tortu. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńO rety ! Toz to Mr Big !
OdpowiedzUsuńWyglada super.
Piszesz o patyczku, a ja mam zawsze obawę, że jak będę ciasto ruszać w piekarniku to mi właśnie opadnie. Najczęściej opada mi w trakcie pieczenia (pod koniec). :(
OdpowiedzUsuńczy studzę ten biszkopt na kratce na zewnątrz czy w piekarniku??? na razie siedzi w piekarniku i wygląda super
OdpowiedzUsuńBiszkopt studzimy na zewnątrz, poza piekarnikiem. Przed wyjęciem ciasta, sprawdź je patyczkiem. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńdziękuję:) właśnie się studzi;))
OdpowiedzUsuńWłaśnie włożyłam biszkopt do piekarnika mam nadzieję,że będzie taki piękny jak na zdjęciach.Jutro dzień Matki musi byc udany torcik.
OdpowiedzUsuńWitam! Korzystałam z tego przepisu kilkakrotnie, zawsze wyszedł super. Do przecinania używam mocnej cienkiej nitki (idę na łatwiznę). Dzięki Aleex za przepisy, często z nich korzystam. Pozdrawiam Anka
OdpowiedzUsuńUpiekł sie pięknie.Smaczny,ale drogie panie upiekłam go w rodzinnej dużej blaszce i tak był duży mogłam spokojnie przekroić na trzy części.Dzięki za super przepis.Małgosia.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się udał i smakuje. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńNo niestety miałam duże nadzieje ale nie wyszedł... Po 35minutach patyczek był bardzo brudny, powtarzałam próbę co 10min i to samo. Wszystko zrobiłam wg. zaleceń. Nie wiem co jest nie tak :-(
OdpowiedzUsuńMoże lepiej byłoby podać składniki na wagę a nie na łyżki itp?
To chyba nie wina mojego piekarnika bo inne ciasta udawały się w nim bardzo dobrze.
Przez pierwsze minuty rósł bardzo ładnie, w 20minut wyrósł pięknie ale później wierzch zrobił się wklęsły, a gdy go nakłułam po 35min to opadł bardziej. Szkoda :-(
Rzeczywiście szkoda. Nie wiem, co mogło wyjść nie tak, bo ten przepis mnie nigdy nie zawiódł. Nie chodzi w nim o wagę, ale proporcje produktów. Bardzo ważne, a nawet kluczowe, jest też ubicie piany z cukrem na SZTYWNO. Mam nadzieję, że kolejnym razem się uda. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńSuper przepis! Naprawdę polecam wszystkim:) Dziękuję:)
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona. Nareszcie ktoś życzliwy udostępnił kapitalny przepis. Zazwyczaj ciasta z kakao dość szybko opadają, tutaj nie ma obaw. Biszkopt wyrósł cudnie, tort wyglądał magicznie, a córeczka była w siódmym niebie, nie wspomnę o dumnej ze swego dzieła mamusi. Pięknie dziękuję i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrzepis naprawde swietny.Wyszedl taki jak na obrazku.Dziekuje Monika
OdpowiedzUsuńBędę próbować w sobotę na urodziny mojego chłopaka. Oby mi wyszedł :)
OdpowiedzUsuńWyszedł super! Opisałam to u siebie na blogu, oczywiście podając Cię jako źródło :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że się udał i smakował. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńTorcik mam zamiar robić na chrzciny mojej córeczki.Biszkopcik już upieczony i podzielony na 3 części i w sumie to najgorsze to mamy za sobą:) dzięki za przepis i pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńWitam,pieklam ten biszkopt juz kilka razy i za kazdym razem mi opadl. Nie mam pojecia dlaczego,piane z bialek mam zawsze bardzo sztywna i tak sobie mysle ze jest to moze wina ilosci maki dodanej do ciasta. A wiec pytanie czy pelne lyzki maki to czubate lyzki maki? Prosze, czy mozesz przeliczyc te lyzki na gramy? Baaaaaardzo prosze bo biszkopt jest naprawde rewelacyjny tylko szkoda ze mi opada. Nie poddam sie bede piekla go tak dlugo az wyjdzie idealny. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPełne łyżki to inaczej z lekką górką:) Moje mają średnią wielkość, nie są ani małe, ani bardzo duże. Co do ubijania piany - musi być BARDZO SZTYWNO ubita z DODATKIEM CUKRU (jak na bezę), by dało się ją "kroić nożem". Wtedy dopiero dodajemy przesianą mąkę i delikatnie mieszamy.
OdpowiedzUsuńCo do przeliczania, może przy następnym razie, ale nie będzie to szybko. W związku z istotnymi zmianami zawodowymi mam wyjątkowo mało czasu.
Trzymam kciuki za udaną próbę. Pozdrawiam, Aleex.
Skorzystałam z przepisu, ale zamiast biszkoptu dużego zrobiłam babeczki. Wyszły rewelacyjne. po 20 minutach wszystkie zniknęły!
OdpowiedzUsuńDziękuję za przepis.
Pozdrawiam!
JJ
Super pomysł!!! Cieszę się, że smakowały. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńczy musi byc maka ziemniacza
OdpowiedzUsuńTak, jest ona konieczna jako jeden ze składników. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńWitam, zagladam tu z ogromna nadzieja,ze w koncu zobacze przelicznik tych pełnych łyżek z przepisu na gramy,a tu w dalszym ciagu nic nie widać. SZKODA. Pozdrawiam i ciagle czekam.
OdpowiedzUsuńWitam . Biszkopt robiłam z moją 5 letnią córcią i wyszedł idealnie , piekłam 45 min i 180 C a teraz krem i tort gotowy :) Bardzo dziękuje i napewno będe tu często zaglądać .
OdpowiedzUsuńZapraszam :)))
OdpowiedzUsuńCzy masz jakiś sposób na to, żeby ciasto nie opadło ? Kiedy otworzyłam piekarnik, żeby nakłuć go patyczkiem, cisto opadło, a było na prawdę wielkie. Taka szkoda..
OdpowiedzUsuńNie mam specjalnego sposobu oprócz tego przedstawionego w przepisie. Sekret tkwi w idealnym ubiciu białek z cukrem i dodaniu do mąki pszennej mąki ziemniaczanej. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńwychodzi mistrzowski:) i pyszny i wysoki jak na zdjęciu
OdpowiedzUsuńa ja zrobiłam go dzisiaj w dużej blaszce prostokątnej i wyszedł mi IDEALNY, teraz na biszkopt położę utarte masło z masą ugotowanego mleka słodzonego na górę ciasteczka biszkoptowe pomalowane gorącą czekoladą i gotowe ciasto KARMELOWE. pozdrawiam asia
OdpowiedzUsuńPrzepis jest bardzo podobny do przepisu mojej mamy. Generalnie na 1 jajko 1 łyżka mąki, białka mają być naprawdę sztywne, jajka w temp. pokojowej, inaczej są problemy z ubiciem piany. No i piekarnika nie można otwierać przez chyba pół godziny, bo ciasto oklapnie.
OdpowiedzUsuńZrobiłam dziś z Twojego przepisu - wyszedł piękny, puszysty i pyszny! Dziękuję! :)
Anna
super przepis, właśnie jest w piekarniku, za 10 minut wyciągam :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńa jeżeli chce biszkopt jasny,bez kakao to wystarczy tylko pominąć kakao czy proporcje jakoś się zmieniają?:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKakao pomiń, ale dodaj łyżkę mąki pszennej. Pozostałe składniki i sposób wykonania bez zmian. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńWyszedł mega, dzieki za przepis :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że się udał :))))) Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńja bede probować w piatek a powiedz mi Alexx czy jak robię na duża prostokątną blachę to proporcje zwiekszyc x 2??
OdpowiedzUsuńJa jeszcze stosuje myk ze zmiana temperatur czyli 1 25 minut pieke w temp 160 a nastepne w temp 180 a potem jeszcze spuszczam ciasto na ziemie.I studze w lekko otwartym piekeraniku.
Na dużą blachę proponuję zwiększyć proporcje dwukrotnie. Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńhej wczoraj robilam wlasnie na duzą blache ale mi wyszedl piekny polecam!! tylko reka bolala od ubijania bialek a wlasciwie od trzymania miksera:P
OdpowiedzUsuńwitam, niedługo mam urodziny i chcę własnie upiec tort na biszkopcie, czytałam opinie i skuszę się, mam nadzieję,że wyjdzie :) proszę mi powiedzieć jaki jest najlepszy sposób na przekrojenie ładnie biszkoptu oraz czy te łyżki mąki mają być takie normalne i kopiaste?(lepiej wszystko wypytać przed:)) Pozdrawiam, Ania.
OdpowiedzUsuńBiszkopt idealnie można przekroić bardzo ostrym nożem do filetowania (ja tak robię). Niektórzy używają także mocnej nitki lub specjalnej struny do równego krojenia ciast.
OdpowiedzUsuńŁyżki powinny być pełne, czyli z lekką "górką". Pozdrawiam, Aleex.
Super dziękuję za poradę.
OdpowiedzUsuńDziękuję za ten przepis :) Jest rewelacyjny :):)
OdpowiedzUsuńWypróbowałam już wiele przepisów na biszkopt ale ten jest idealny (dodałam tylko trochę więcej kakao :)
Jeszcze raz dziękuję :*:*
Pozdrawiam, Ania :)
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńsproboje mam nadzieje ze wyjdzie jak na zdjeciu.!
OdpowiedzUsuńwyglada slicznie lece do kuchni !!!! zobacze co z tego wyjdzie Jolanta
OdpowiedzUsuńZ tego co wiem to białek się nie soli to tak dla przypomniania ; )
OdpowiedzUsuńZ tego co wiem i wypróbowałam SZCZYPTA soli przyspiesza ubijanie białek i sprawia, że są one bardziej sztywne, tak dla przypomnienia ;)
UsuńAleex ;) Ten przepis jest cudowny!!! ;) Dziś piekłam biszkopta,na torta dla mammy ;) jest rewelacyjny ;) Urósł pięknie ,pulchny w środku poezja w smaku ;) Miałam rózne przepisy na biszkopty,ale nigdy nie wyrastały tak fantastycznie ;) jestem bardzo zadowolona z tego przepisu i już zawsze bede korzystala wlasnie z niego,bo wiem ,że jest sprawdzony i doskonały ;)
OdpowiedzUsuńBiałka sie soli to prawda,lepiej sie ubiaja ;) Agata ;)
Witam dziś upiekłam biszkopt i jest rewelacja pierwszy raz mam wspaniałe ciasto bo nie opadło.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się udało :))))) Pozdrawiam, Aleex.
Usuńhej:) super, że podałaś ten przepis :)fakt mam przepis na biszkopt który się zawsze udaje, ale nie wygląda jak Twój jest bardzo okazały :) dziewczyny a macie jakiś pomysł czym możnaby było przełożyć tego biszkopta? bo mam niedługo mieć gości i muszę zrobić jakieś ciasto i nie wiem czy zrobić torta z kremami, bitą śmietaną czy owocami... macie jakieś ciekawe pomysły xD ?
OdpowiedzUsuńPolecam:
OdpowiedzUsuńhttp://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/08/tort-szwarcwaldzki-black-forest-cake-wg.html
Pozdrawiam, Aleex.
Przepis rewelacja polecam po upieczeniu wywrócić do góry dnem na ściereczkę wtedy się wyrównuje jak zrobiła się górka.
OdpowiedzUsuńMokry, puszysty wprost idealny takiego nawet moja mama nie robi :)
muszę jej dać przepis
dziekuje i pozdrawiam
pierwszy raz upiekłam biszkopt z kakaem który wyszedł :)
I JA SIĘ DOŁĄCZAM DO PODZIĘKOWAŃ JESTEŚ WIELKA A RACZEJ DZIĘKI TWOJEMU PRZEPISOWI MÓJ BISZKOPT JEST WIELKI.WYPRÓBOWAŁAM WIELE PRZEPISÓW I EFEKT MARNY.DZIĘKUJE
OdpowiedzUsuńwspaniały biszkopt ,jeszcze nigdy mi się taki biszkopt nie udał,duży i puszysty rewelacja.Dziękuje,
OdpowiedzUsuńJa mam piekarnik z termoobiegiem i na ile stopni mam wlozyc ciasto,mam problem zawsze z biszkoptem bo nagle mi opada pod koniec pieczenia.
OdpowiedzUsuńWłącz piekarnik: dolna grzałka + termoobieg. Nastaw temperaturę na 165 stopni C przez pierwsze 5 minut, później zwiększ na 175 - 180 stopni C (zależy to od piekarnika, nawet elektryczne różnią się sposobem pieczenia; ja nastawiam na 175 stopni C i sprawdzam pod koniec patyczkiem). Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za przepis! Zrobiłam z podwójnej porcji bo gości będzie duuuuuzo ;) I piekłam na prostokątnej blaszce. Już się studzi :) I o ile nie zepsuje dalszej części to będę duma jak paw ;) DZIEKUJE!!! <3 <3 <3 / Kasia
OdpowiedzUsuńWszystko świetnie się uda, na pewno :))) Pozdrawiam, Aleex :)))
OdpowiedzUsuńdroga aleex. przepis super. zrobiłam z niego misiowe babki.pychota. jak przekładałaś biszkopt, który jest na zdjęciu. wygląda super. twoje pezepisy są rewelacyjne. pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńTen przełożony biszkopt to podstawa Tortu Szwarcwaldzkiego wg Aleex. Przepis znajdziesz tutaj:
Usuńhttp://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/08/tort-szwarcwaldzki-black-forest-cake-wg.html
Pozdrawiam, Aleex.
witam mam zamiar jutro upiec ten biszkopt (pierwszy raz w zyciu) na urodziny mojego synka i baaardzo sie denerwuje.. mam pytanko jaka konkretnie mąka ma być ? może być "tortowa"?
OdpowiedzUsuńWitaj :) Oczywiście, że może być tortowa, Szymanowska i inna pszenna. Trzymaj się wskazówek i pamiętaj o BARDZO dokładnym ubiciu białek. Pozdrawiam, Aleex.
UsuńNo i się udał może nie tak okazyjny jak na Twoich zdjęciach... ale na 3 warstwy spokojnie ;) i jestem z siebie bardzo dumna! Dziękuję za przepis :)
UsuńBardzo się cieszę :))) Pozdrawiam, Aleex.
Usuńczy do tego cudownego biszkopta można dodać 3 łyżki kakao a nie 2? ;)
OdpowiedzUsuńW zupełności wystarczają 2 łyżki kakao. Jeśli jednak się upierasz, możesz zwiększyć ilość kakao, zmniejszając jednocześnie ilość mąki. Ciasto będzie jednak cięższe. Pozdrawiam, Aleex.
UsuńWitaj Aleex !!!Często korzystam z Twoich przepisów,wszystko mi się udaje --dziękuję.Właśnie wyjęłam z pieca biszkopt kakaowy(udał się wspaniale)studzi się na kratce--mam zamiar przełożyć go :najpierw kremem do karpatki(został mi z fancuskich ciastek)i jeszcze marmoladą z róży ,która została mi z nadzienia pączkowego,a jeżeli uda mi się przełożyć trzeci raz to idę do piwnicy po mus jabłkowy--napewno będzie pyszny,bardzo lubię piec i gotować i wprowadzać swoje nowości.Pozdrawiam i dziękuję bardzo.Maria.
OdpowiedzUsuńMam wspaniały przepis na pyszny makowiec,czy ja mogę w jakiś sposób się nim podzielić?Maria.
OdpowiedzUsuńOczywiście, proszę przesłać przepis na mojego maila (jest dostępny w profilu). Z góry dziękuję i pozdrawiam, Aleex.
UsuńWitam,
OdpowiedzUsuńRósł pięknie!!!! Za pięknie :(
Piekłam 170-180 przez 35 min. Potem stał jeszcze w piekarniku ok. 10-15 min. Następnie uchyliłam... No i padł ;(
Oczywiście brzegi piękne a środek zapadł się.
mam nadzieję, ze chociaż w smaku będzie dobry bo to miała być niespodzianka dla mojego Taty.
Dobry wieczór,
OdpowiedzUsuńDziś w południe trochę ponarzekałam, ale wieczorem po powrocie z pracy zabrałam się za kończenie porannego ciasta.
Może i środek nie utrzymał wysokości boków, które wyrosły ponad blachę, ale biszkopt po przekrojeniu wyglądał w środku pięknie :)
ZERO ZAKALCA :)
Nasączyłam, poprzekładałam, przybrałam i jestem z siebie dumna (szkoda,że nie mogę zalączyć zdjęcia)
Mam jeszcze tylko nadzieję, że spodoba się Tacie prezent imieninowy.
Dziękuję za przepis i na pewno z niego jeszcze skorzystam :)
Dziś wypróbowuje przepis. Jutro wieczorem po-urodzinowy torcik będzie :) Mam nadzieję, że mi też wyjdzie tak piękny jak na zdjęciach :)
OdpowiedzUsuńTen przepis jest genialny. Biszkopt puszek! Wyrósł pięknie, nie opadł i w środku marzenie! Polecam! Tort się chłodzi. Dam znać jak w smaku :)
OdpowiedzUsuńMniam, słów nie trzeba. Pieczcie śmiało!
OdpowiedzUsuńSzukałam w necie właśnie przepisu na taki biszkopt, zaraz biorę się za pieczenie :-) Wygląda pysznie i mam nadzieję, że mi też taki wyjdzie. Zapraszam później do mnie na bloga, zobaczyć efekty :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję za zaproszenie. Pozdrawiam, Aleex.
UsuńWitam :) Czy na biszkopcie może pojawić się zakalec? Jeśli tak, jak się tego ustrzec? Chcę zrobić przekładaniec czekoladowy na Wielkanoc, zależy mi aby był dobry już za pierwszym razem... Proszę o szybką odpowiedź i z góry dziękuję.
OdpowiedzUsuńOla
Olu - w każdym cieście, które jest niedopieczone, może się pojawić zakalec. Aby się tego ustrzec, warto sprawdzić ciasto przed wyjęciem z piekarnika patyczkiem. Jeśli jest suchy - ciasto jest upieczone i zakalca nie ma :))))))))))
UsuńJeszcze jedno... kakao gorzkie czy takie dla dzieci typu "Puchatek" ?
OdpowiedzUsuńZnowu Ola ... ;-)
Olu - dodajemy zwykłe, gorzkie kakao :))))) Pozdrawiam, Aleex.
UsuńPrzepraszam że tak głowę zawracam, ale ciągle mi się coś przypomina... czy jeśli moja mąka ziemniaczana jest przeterminowana o niecały rok (do 20 maja 2011) to może wpłynąć to na niewyrośnięcie ciasta lub powstanie zakalca?
OdpowiedzUsuńOla :-P
Nie przepraszaj, nie ma sprawy. Co do mąki, lepiej używać zawsze produktów o odpowiednim terminie ważności. Skrupulatnie tego przestrzegam :) Pozdrawiam, Aleex.
Usuńdziękuję i pozdrawiam ;)))
OdpowiedzUsuńBardzo szybki i fajny przepis a ciasto wyszlo SSSSSUPER! Dziekuje Alex.
OdpowiedzUsuńpierwszy raz w życiu wyszedł mi biszkopt - a próbowałam wiele razy , wielu 'sprawdzonych ' przepisów - dziękuję i pozdrawiam )))
OdpowiedzUsuńdziękuję , wspaniały przepis - w końcu udało mi się upiec biszkopt )))))
OdpowiedzUsuńBiszkopt wypasiony, przestraszyłam się bo był wg mnie za jasny (po wyjęciu z pieca), no!!! ale jak go pokroiłam to mi szczęka opadła z zachwytu.Gościom, solenizantowi i oczywiście piekącej "Twój biszkopt",zrobiłam schwarzwalda, bardzo, bardzo smakował.Dzięki będę zaglądać na Twoją stronę.
OdpowiedzUsuńZobaczymy co z tego wyjdzie...
OdpowiedzUsuńJa mam pytanko biszkopt wyszedł idealny ale ten na obrazku jest świetny.Bardzo podoba mi się jak go udekorować.Widzę że jest śmietana i chyba marmolada czy galaretka?Jak to zrobiłaś...
OdpowiedzUsuńPS.Śmietana to kremówka czy zwykła ,,Śnieżka''
Popatrz na ten przepis:
Usuńhttp://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/08/tort-szwarcwaldzki-black-forest-cake-wg.html
Tam znajdziesz szczegóły. Pozdrawiam, Aleex.
Wyszedł super. polecam
OdpowiedzUsuńTort pychotka. Robiłam z podwójnej porcji - zrobiłam tort w bikinii. Przełożyłam kremem czekoladowym i wiśniami (z przepisu na tort szwarcwaldzki). Wszyscy byli zaskoczeni, że udało mi sie upiec pierwszy w życiu tort. Polecam wzystkim biszkopcik - palce lizać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Agnieszka
Naprawdę wychodzi! ja rowniez pieklam pierwszy raz biszkopt.Przez 15 minut trzymalam do jeszcze w wyłączonym piekarniku.
OdpowiedzUsuńWyszedł! jestem zachwycona .Polecam wszystkim żółtodziobom kulinarnym!
Biszkopt wyszedł rewelacyjny, duży, piękny i puszysty. Nie miałam mąki ziemniaczanej i dodalam skrobi kukurydzianej ( corn flour ). Teraz się studzi i nic nie opadł, dzięki za wspaniały przepis
OdpowiedzUsuń