niedziela, 15 sierpnia 2010

Zupa grzybowa pachnąca lasem wg Aleex





Witam po przerwie. Wprawdzie była ona dłuższa niż planowałam, ale przeżyłam w tym czasie generalny remont w domu. A z remontami tak to zwykle bywa, że trwają dłużej i kosztują więcej niż się spodziewamy. Ale to już na szczęście za mną. Wprawdzie przede mną jeszcze trochę sprzątania (największe porządki mam już zrobione – uff) i zadbania o detale, ale mam już Internet i w miarę dostępną kuchnię, więc wracam. Nawet nie myślałam, że tak mi będzie brakowało blogowania.
Wczoraj udało się nam wybrać na spacer do lasu. Miałam już chyba obłęd w oczach od porządków i Dario zarządził, że potrzebujemy choć chwili relaksu. Pojechaliśmy z Młodym na spacer i wróciliśmy z pokaźną ilością grzybów. Od razu wiedziałam, że muszę ugotować zupę grzybową - pyszną, pachnącą lasem i prostą do przygotowania. Kiedy pojawiła się na stole, chłopcy od razu wzięli się za jedzenie i jednogłośnie ocenili – wyśmienita ! Polecam.

Składniki:

• grzyby - ok 1 kg - najlepiej podgrzybki, ale mogą być inne
• 2 skrzydełka z kurczaka (lub inne mięso)
• marchew
• pietruszka
• kawałek pora
• ziemniaki
• 1 ziele angielskie
• 1 listek laurowy
• vegeta
• maggi
• 1 kostka bulionu z kury Knorr’a

Sposób przygotowania:

1. Grzyby oczyścić, pokroić na kawałki, dokładnie wypłukać. Włożyć do garnka, zalać zimną wodą, zagotować. Odcedzić, ponownie wypłukać.
2. Do garnka włożyć mięso, kostkę Knorr’a i wcześniej przygotowane grzyby. Zalać wodą, gotować ok 30 minut.
3. Po tym czasie na tarce z dużymi oczkami zetrzeć marchew i pietruszkę - jarzyny dodać do wywaru. Włożyć też kawałek pora, ziele, listek. Wszystko gotować ok. 1/2 godziny.



4. W tym czasie ziemniaki obrać, pokroić w drobną kostkę i dodać do zupy. Dopiero teraz wsypać vegetę i dodać inne przyprawy. Zupa ma się gotować aż ziemniaki będą miękkie.
5. Podawać posypaną natką pietruszki na talerzach.



Smacznego.

Przepis dodany do akcji:

2 komentarze:

  1. mmm grzybowa to jest jedna z moich ulubionych zup :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulo - my też ją bardzo lubimy. Pozdrawiam, Aleex.

    OdpowiedzUsuń