
To rodzaj dania jednogarnkowego, bardzo sycącego i doskonale rozgrzewającego, szczególnie w chłodne, zimowe dni. Kociołek zastępuje cały obiad, jest też świetny, gdy wpadną do nas zziębnięci znajomi, których trzeba ogrzać i nakarmić. Rewelacyjnie sprawdza się także dla młodszych i starszych przed lub w trakcie zimowych szaleństw. Zapewnia odpowiednią porcję energii, dzięki czemu mamy mnóstwo siły na stoku, lodowisku lub na spacerze. Polecam.
Składniki:
• ½ kg mięsa wieprzowego mielonego
• ½ kg pieczarek
• 1 cebula
• 1 puszka pomidorów bez skórki
• 700 ml wody
• 10 dag drobno startego żółtego sera
• 30 dag surowego makaronu penne
• przyprawy: sól, pieprz, szczypta chili, oregano, majeranek, papryka słodka, bazylia lub inne ulubione
• mąka krupczatka do zagęszczenia potrawy (opcjonalnie)
• olej
Sposób przygotowania:
1. Pieczarki obrać, opłukać i pokroić na większe kawałki. Podsmażyć na niewielkiej ilości oleju. Przełożyć do większego garnka.
2. Na tej samej patelni zeszklić pokrojoną w kostkę cebulkę. Dodać do pieczarek.
3. Na tej samej patelni na odrobinie oleju podsmażyć mielone mięso. Smażymy je krótko, cały czas mieszając, tylko do momentu, aż straci zapach i kolor surowości. Przełożyć do pieczarek z cebulką.
4. W większym naczyniu zmieszać: pomidory (jeśli nie lubimy kawałków, warto je zmiksować), wodę, przyprawy. Można dodać łyżeczkę koncentratu. Tę mieszaninę wlać do mięsa, pieczarek i cebuli.
5. Do garnka wsypać surowy makaron. Wymieszać i zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować ok. ½ godziny do miękkości makaronu. Pod koniec gotowania do potrawy dodać drobno starty żółty ser. Jeśli danie nadal będzie zbyt rzadkie, dodać mąkę rozmieszaną z małą ilością zimnej wody.
6. Zagotować całość.
7. Podawać gorące.
Smacznego.
uwielbiam włoską kuchnię i wszelkiego rodzaju makarony :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam!
Mmmm przepis rewelacja! Z tymi pieczarkami to musi być świetna odmiana dla tradycyjnych sosów pomidorowych!
OdpowiedzUsuń na zawszeJadłam podobną potrawę "z proszku". Wyobrażam sobie jaka musi być pyszna zrobiona wg Twojego przepisu. Zapisuję :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń na zawszemagdor - wiem, o czym piszesz :))) Moja wersja jest bez konserwantów i prawdziwie domowo smakuje. Polecam, Aleex.
Usuń na zawszeNie wątpię, dlatego wgapiam się w przepis i idę do garów:)
Usuń na zawszePrzepis wypróbowałam :) Brzuchy napełniliśmy z rozkoszą :)
Usuń na zawszeDodałam jednak gotowy sos bolognese (ale pisali, że bez konserwantów :)). Sos dzięki temu się zagęścił i smak się zaostrzył. Nie umiem dobrze przyprawić tak sama, na czuja. Dziękuję za przepis. Jestem Twoją fanką :)
Bardzo się cieszę, że smakowało :))) Pozdrawiam i zapraszam do mojej kuchni, Aleex :)))
Usuń na zawszeJuż samo czytanie Twoich opisów rozgrzewa i dodaje energii. Uwielbiam
OdpowiedzUsuń na zawszei gotować, i jeść, ale najbardziej podpatrywać, jak robią to inni. Dlatego tak cenię sobie odkrycie tego bloga. Pozdrawiam z Poznania. Dorota
Dorotko - dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam i zapraszam do mojej kuchni, Aleex.
OdpowiedzUsuń na zawszeMniam... smacznie wyglada:) Na słote w sam raz
OdpowiedzUsuń na zawszeOd kilku dni gotuję obiadki wg Twoich przepisów i zbieram od rodziny najlepsze recenzje. A sałatka złocista (dodałam podsmażonego kurczaka) i mleczny sernik - pyyycha. Cieszę się, że tu trafiłam. Pozdrawiam gorąco. Aga
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo się cieszę, że moje potrawy Wam smakują. Pozdrawiam, Aleex :)))
Usuń na zawszeDziś wypróbowałam, smakowało wyśmienicie:)Na mrożne dni w sam raz.Cieszę się że odkryłam tego bloga,zaglądam często lubię podpatrywać , próbować i nawet mi wychodzi jak takiemu laikowi jak ja.Pozdrawiam Ania:)))
OdpowiedzUsuń na zawszeAniu - zapraszam do korzystania :))) Pozdrawiam, Aleex.
OdpowiedzUsuń na zawsze