
Proponowany dzisiaj przeze mnie przepis jest znany większości z was. Klasyczny/jasny biszkopt to przecież podstawa wielu wypieków: tortów, rolad i ciast. Często jednak zdarza się, że ten prosty do zrobienia biszkopt nie wychodzi. Po wyjęciu z piekarnika nie widać puszystego ciasta, tylko zakalec, który „wyrósł” na 3 cm. A przecież przygotowania wielkiego, puchatego biszkoptu jest naprawdę łatwe. Nauczyłam Was, jak upiec biszkopt czekoladowy . Czas, abyście już nie mieli problemu z biszkoptem klasycznym. Wystarczy tylko zapamiętać kilka zasad, trzymać się przepisu, a sukces będzie w zasięgu ręki...
Składniki:
• 5 dużych jajek
• 6 pełnych (czubatych) łyżek mąki pszennej (tyle łyżek mąki, ile jajek + 1 dodatkowo)
• 1 pełna łyżka mąki ziemniaczanej
• 1 szklanka cukru
• 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1 cukier waniliowy
• szczypta soli
Sposób przygotowania:
1. Oddzielić białka od żółtek.
2. Oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia przesiać do miseczki przez sitko.
3. Białka posolić. Ubić na sztywną pianę z dodatkiem cukru waniliowego i zwykłego. UWAGA !!! Białka z cukrem muszą być ubite IDEALNIE na sztywną masę!!!
4. Do ubitych na sztywno białek dodać żółtka. Wymieszać mikserem.
5. Na pianę z białek z żółtkami wsypać przesianą mąkę z dodatkiem proszku do pieczenia. Dokładnie, ale delikatnie wymieszać łyżką.
6. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 24 cm, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia, a boki wysmarowane masłem.
7. Wstawić do nagrzanego do 170 stopni C piekarnika (grzałka dolna + termoobieg).
8. Piec w temperaturze 170 stopni C przez 35 – 40 minut do tzw. suchego patyczka.
9. Ostudzić na kratce.
Smacznego.
Mam jedno ale: pokazujesz studzenie na kratce - ale jaki jest sens studzenia na kratce, jeśli po pierwsze biszkopt jest na dolnej części z tortownicy a po drugie na papierze? Nie ma jak odparować, więc mógłby równie dobrze studzić się w blaszce na blacie kuchennym.
OdpowiedzUsuńJuż odpowiadam na Twoje "ale" - na zdjęciu jest biszkopt tuż po odpięciu tortownicy, przed zdjęciem metalowego spodu. Kiedy zostawiam go do wystudzenia, stoi na kratce bez tego spodu, ale z papierem. Przez papier gorące powietrze świetnie paruje, więc sam papier nie przeszkadza.
UsuńZdjęcie warto potraktować jako przykładowe, a istotą przepisu jest to, co napisane.
Jeśli biszkopt studzi się w blaszce na blacie, traci puszystość i może opaść.
Pozdrawiam, Aleex.
napisałam to "ale", dlatego, że wiem, że osoby, które pieką coś po raz pierwszy na pewno sugerują się zdjęciem i tym co na nim jest, nie wiedząc, że spód tortownicy należy usunąć. Ja studzę na kratce, ale zdejmuję też papier jak nieco przestygnie. Pzdr
UsuńRozumiem intencje :)))))))))) Pozdrawiam, Aleex.
UsuńJa mam inny przepis, na to aby biszkopt nie "opadł", kiedyś usłyszałam, że upieczony biszkopt razem z formą zaraz po upieczeniu należy z ok 0,5m upuścić na podłogę i wtedy nawet 0,5cm nie opadnie i o dziwo sprawdziło się!;) Biszkopt jest puszysty i wysoki! A więc polecam Wam wypróbować tego sposobu;)
UsuńAleex, od kilkunastu dni próbuję Twoje przepisy i wszystko wychodzi rewelacyjnie np. podudzia kurczaka faszerowane pieczarkami wg Aleex, zapiekanka bolońska wg Aleex i inne przepisy.. Na święta zamierzam zrobić świąteczną szynkę pieczoną wg Aleex
Z całego serca dziękuję!:))))
Pozdrwiam, Kasia
ładny wielkolud:)
OdpowiedzUsuńDziękuje dobra kobieto, nigdy mi nie chce wyjść taki jak powinien mimo próbowania różnych przepisów. Może wreszcie się uda.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby się udało. Pozdrawiam, Aleex :)))))))
UsuńAle Ci pieknie wyrosl!:) Sliczny:) Moze nastepnym razem przy okazji jakiegos torcika wyprobuje Twoj przepis:)
OdpowiedzUsuńBiszkopcik cudowny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wypróbowałam Twój przepis na schab (gotowany w folii). Wyszedł genialnie!!! Był pyszny, jak z pieca. Biszkopt wygląda przepysznie, a przepis wydaje się realny do wykonania :) Na pewno wypróbuję. Pozdrawiam i dziękuję za schab :)
OdpowiedzUsuńPiszesz o Najdelikatniejszym schabie wg Aleex, jak sądzę :))) Rzeczywiście smakuje genialnie, wracam do niego bardzo często, bo moje łakomczuchy bardzo go lubią. A biszkopt polecam. Pozdrawiam, Aleex.
UsuńIle czasu należy grzać piekarnik przed włożeniem biszkoptu? Mój po 5 minutach był już na górze dość rumiany... Nagrzewałam piekarnik aż osiągnął właśnie 170 st. Nie wiem co zrobiłam źle, ale odczekam zalecane 35-40 minut :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Renata
Robię tak jak ty :))) Nagrzewam piekarnik do 170 stopni C, wstawiam biszkopt i piekę. Jeśli biszkopt w Twoim piekarniku za szybko się rumieni, zmniejsz temperaturę pieczenia. Pozdrawiam, Aleex.
UsuńSuper przepis!!! Zrobiłam dzisiaj i super wyrósł:) Czytuję Pani blog i ma Pani bardzo fajne i inspirujące przepisy :)Pozdrawiam,Sylwia
OdpowiedzUsuńBiszkopt super. Prosty do wykonania i godny polecenia. Dziekuje za przepis i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDwa pytanka :)
OdpowiedzUsuńCzy biszkopt można zrobić jako babkę w 'babkowej formie'?
Czy mogę część surowego jeszcze ciasta wlać do formy, a drugą część zostawić, dodać do niej kakao, i polać nią ciasto bez kakaa, i dopiero wtedy włożyć do piekarnika? (tak jak robisz to w babce ucieranej)
Po pierwsze - możesz piec w formie babkowej.
UsuńPo drugie - nie eksperymentowałam w ten sposób, ale możesz spróbować. Daj znać, jak Ci wyszło.
Pozdrawiam, Aleex.
Dziękuję za odpowiedzi, na pewno napiszę jak poszło :))))
UsuńPrzykro mi, ale to nie jest biszkopt. W biszkopcie nie znajdziecie proszku do pieczenia, nie ma potrzeby, bo po to ubija się białka, żeby ciasto miało się na czym trzymac. To po prostu ciasto. No i nie do końca udane widzę, bo biszkopt powinien byc równy jak stół a nie jak grzybek:-)
OdpowiedzUsuńNiepotrzebnie jest Ci przykro. Ja zaproponowałam swój przepis na biszkopt, ty masz swoją recepturę bez proszku i każdy zostaje przy swojej wersji. Ładnie napisałaś/-eś, że biszkopt powinien być równy, zgadza się, ale najczęściej wychodzi z małą górką lub grzybkowaty (to akurat jest przyczyną wyrośnięcia ciasta, które nie zmieściło się w foremce). Zawsze w takich przypadkach wystarczy nożem lub tarką skorygować kształt biszkoptu. I już.
UsuńNa swoim blogu nie koryguję wyglądu ciast ani potraw. Są takie, jak w mojej kuchni. Rozumiem, że nie każdemu może to odpowiadać. Nie umiem też robić profesjonalnych zdjęć. Chcę jednak dzielić się tym, co lubię, z innymi. Nawet jeśli komuś nie odpowiada, że do biszkoptu dodaję nieco proszku do pieczenia. Nie jestem radykalna w kuchni, czasami korzystam z różnych gotowych produktów, jak miliony zapracowanych kobiet, które, oprócz prowadzenia domu i wychowywania dzieci (co już samo w sobie jest niezmiernie absorbujące), pracują zawodowo i mają nienormowany czas pracy. Nikogo nie zmuszam, aby piekł, gotował i żył jak ja. Swoich gości zawsze witam bardzo uprzejmie i z radością im pomagam. Mój blog nie jest jednak przymusem, jeśli nie odpowiadają Ci moje przepisy i klimat tu panujący, musisz poszukać jeszcze w sieci swojego ulubionego miejsca. Dziękuję, że podzieliłaś/-eś się swoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam, Aleex.