wtorek, 17 stycznia 2012

Klasyczny / jasny biszkopt wg Aleex



Proponowany dzisiaj przeze mnie przepis jest znany większości z was. Klasyczny/jasny biszkopt to przecież podstawa wielu wypieków: tortów, rolad i ciast. Często jednak zdarza się, że ten prosty do zrobienia biszkopt nie wychodzi. Po wyjęciu z piekarnika nie widać puszystego ciasta, tylko zakalec, który „wyrósł” na 3 cm. A przecież przygotowania wielkiego, puchatego biszkoptu jest naprawdę łatwe. Nauczyłam Was, jak upiec biszkopt czekoladowy . Czas, abyście już nie mieli problemu z biszkoptem klasycznym. Wystarczy tylko zapamiętać kilka zasad, trzymać się przepisu, a sukces będzie w zasięgu ręki...

Składniki:


• 5 dużych jajek
• 6 pełnych (czubatych) łyżek mąki pszennej (tyle łyżek mąki, ile jajek + 1 dodatkowo)
• 1 pełna łyżka mąki ziemniaczanej
• 1 szklanka cukru
• 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1 cukier waniliowy
• szczypta soli

Sposób przygotowania:

1. Oddzielić białka od żółtek.



2. Oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia przesiać do miseczki przez sitko.



3. Białka posolić. Ubić na sztywną pianę z dodatkiem cukru waniliowego i zwykłego. UWAGA !!! Białka z cukrem muszą być ubite IDEALNIE na sztywną masę!!!









4. Do ubitych na sztywno białek dodać żółtka. Wymieszać mikserem.



5. Na pianę z białek z żółtkami wsypać przesianą mąkę z dodatkiem proszku do pieczenia. Dokładnie, ale delikatnie wymieszać łyżką.







6. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 24 cm, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia, a boki wysmarowane masłem.



7. Wstawić do nagrzanego do 170 stopni C piekarnika (grzałka dolna + termoobieg).



8. Piec w temperaturze 170 stopni C przez 35 – 40 minut do tzw. suchego patyczka.



9. Ostudzić na kratce.





Smacznego.

63 komentarze:

  1. Mam jedno ale: pokazujesz studzenie na kratce - ale jaki jest sens studzenia na kratce, jeśli po pierwsze biszkopt jest na dolnej części z tortownicy a po drugie na papierze? Nie ma jak odparować, więc mógłby równie dobrze studzić się w blaszce na blacie kuchennym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już odpowiadam na Twoje "ale" - na zdjęciu jest biszkopt tuż po odpięciu tortownicy, przed zdjęciem metalowego spodu. Kiedy zostawiam go do wystudzenia, stoi na kratce bez tego spodu, ale z papierem. Przez papier gorące powietrze świetnie paruje, więc sam papier nie przeszkadza.
      Zdjęcie warto potraktować jako przykładowe, a istotą przepisu jest to, co napisane.
      Jeśli biszkopt studzi się w blaszce na blacie, traci puszystość i może opaść.
      Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
    2. napisałam to "ale", dlatego, że wiem, że osoby, które pieką coś po raz pierwszy na pewno sugerują się zdjęciem i tym co na nim jest, nie wiedząc, że spód tortownicy należy usunąć. Ja studzę na kratce, ale zdejmuję też papier jak nieco przestygnie. Pzdr

      Usuń
    3. Rozumiem intencje :)))))))))) Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
    4. Ja mam inny przepis, na to aby biszkopt nie "opadł", kiedyś usłyszałam, że upieczony biszkopt razem z formą zaraz po upieczeniu należy z ok 0,5m upuścić na podłogę i wtedy nawet 0,5cm nie opadnie i o dziwo sprawdziło się!;) Biszkopt jest puszysty i wysoki! A więc polecam Wam wypróbować tego sposobu;)

      Aleex, od kilkunastu dni próbuję Twoje przepisy i wszystko wychodzi rewelacyjnie np. podudzia kurczaka faszerowane pieczarkami wg Aleex, zapiekanka bolońska wg Aleex i inne przepisy.. Na święta zamierzam zrobić świąteczną szynkę pieczoną wg Aleex
      Z całego serca dziękuję!:))))
      Pozdrwiam, Kasia

      Usuń
  2. Dziękuje dobra kobieto, nigdy mi nie chce wyjść taki jak powinien mimo próbowania różnych przepisów. Może wreszcie się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby się udało. Pozdrawiam, Aleex :)))))))

      Usuń
  3. Ale Ci pieknie wyrosl!:) Sliczny:) Moze nastepnym razem przy okazji jakiegos torcika wyprobuje Twoj przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biszkopcik cudowny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypróbowałam Twój przepis na schab (gotowany w folii). Wyszedł genialnie!!! Był pyszny, jak z pieca. Biszkopt wygląda przepysznie, a przepis wydaje się realny do wykonania :) Na pewno wypróbuję. Pozdrawiam i dziękuję za schab :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz o Najdelikatniejszym schabie wg Aleex, jak sądzę :))) Rzeczywiście smakuje genialnie, wracam do niego bardzo często, bo moje łakomczuchy bardzo go lubią. A biszkopt polecam. Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
  6. Ile czasu należy grzać piekarnik przed włożeniem biszkoptu? Mój po 5 minutach był już na górze dość rumiany... Nagrzewałam piekarnik aż osiągnął właśnie 170 st. Nie wiem co zrobiłam źle, ale odczekam zalecane 35-40 minut :)
    Pozdrawiam, Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię tak jak ty :))) Nagrzewam piekarnik do 170 stopni C, wstawiam biszkopt i piekę. Jeśli biszkopt w Twoim piekarniku za szybko się rumieni, zmniejsz temperaturę pieczenia. Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
  7. Super przepis!!! Zrobiłam dzisiaj i super wyrósł:) Czytuję Pani blog i ma Pani bardzo fajne i inspirujące przepisy :)Pozdrawiam,Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  8. Biszkopt super. Prosty do wykonania i godny polecenia. Dziekuje za przepis i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwa pytanka :)

    Czy biszkopt można zrobić jako babkę w 'babkowej formie'?

    Czy mogę część surowego jeszcze ciasta wlać do formy, a drugą część zostawić, dodać do niej kakao, i polać nią ciasto bez kakaa, i dopiero wtedy włożyć do piekarnika? (tak jak robisz to w babce ucieranej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - możesz piec w formie babkowej.
      Po drugie - nie eksperymentowałam w ten sposób, ale możesz spróbować. Daj znać, jak Ci wyszło.
      Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedzi, na pewno napiszę jak poszło :))))

      Usuń
  10. Przykro mi, ale to nie jest biszkopt. W biszkopcie nie znajdziecie proszku do pieczenia, nie ma potrzeby, bo po to ubija się białka, żeby ciasto miało się na czym trzymac. To po prostu ciasto. No i nie do końca udane widzę, bo biszkopt powinien byc równy jak stół a nie jak grzybek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie jest Ci przykro. Ja zaproponowałam swój przepis na biszkopt, ty masz swoją recepturę bez proszku i każdy zostaje przy swojej wersji. Ładnie napisałaś/-eś, że biszkopt powinien być równy, zgadza się, ale najczęściej wychodzi z małą górką lub grzybkowaty (to akurat jest przyczyną wyrośnięcia ciasta, które nie zmieściło się w foremce). Zawsze w takich przypadkach wystarczy nożem lub tarką skorygować kształt biszkoptu. I już.
      Na swoim blogu nie koryguję wyglądu ciast ani potraw. Są takie, jak w mojej kuchni. Rozumiem, że nie każdemu może to odpowiadać. Nie umiem też robić profesjonalnych zdjęć. Chcę jednak dzielić się tym, co lubię, z innymi. Nawet jeśli komuś nie odpowiada, że do biszkoptu dodaję nieco proszku do pieczenia. Nie jestem radykalna w kuchni, czasami korzystam z różnych gotowych produktów, jak miliony zapracowanych kobiet, które, oprócz prowadzenia domu i wychowywania dzieci (co już samo w sobie jest niezmiernie absorbujące), pracują zawodowo i mają nienormowany czas pracy. Nikogo nie zmuszam, aby piekł, gotował i żył jak ja. Swoich gości zawsze witam bardzo uprzejmie i z radością im pomagam. Mój blog nie jest jednak przymusem, jeśli nie odpowiadają Ci moje przepisy i klimat tu panujący, musisz poszukać jeszcze w sieci swojego ulubionego miejsca. Dziękuję, że podzieliłaś/-eś się swoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
  11. Aleex, może wiesz co mogłabym zrobić, aby mój biszkopt nie opadał? Próbowałam różnych przepisów, bo myślałam, że w tym jest problem. Spróbowałam też Twojego, wyszedł pyszny, ale także opadł... Nie wiem już co mam zrobić.
    Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - albo nie dość dokładnie ubijasz pianę z białek, albo pieczesz biszkopt w zbyt wysokiej temperaturze. Pamiętaj, że każdy piekarnik jest inny. Jeśli jest w nim za gorąco, ciasto szybko rośnie, ale nie zdąży upiec się właściwie, więc później opada. Proponuję Ci najpierw wstawić biszkopt do 160 stopni C, a po 10 minutach zwiększyć temperaturę do 170 stopni. No i koniecznie ubij baaaardzo dokładnie białka. Pozdrawiam, Aleex.

      Usuń
    2. Dziękuję za radę. Przy następnym pieczeniu na pewno zwrócę na to uwagę :)

      Usuń
  12. Po raz 3ci skorzystałam z przepisu i mego zadowolenia końca nie ma :) Tort wszystkich powalił :) Dziękuję <3 / Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. kapitalny przepis i wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. biszkopt wyszedł idealnie, jutro będziemy się zajadać ,,Torcik śmietanowo-truskawkowy wg Aleex''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Koniecznie daj znać, jak smakował torcik. Pozdrawiam, Aleex :)))

      Usuń
  15. WITAJ Aleex :) Jedno pytanie - czy biszkopt od razu po wyłączeniu piekarnika trzeba wyjąć z formy i studzić na kratce, czy odczekać chwilę? Boję się, że jak od razu wyjmę gorący z piekarnika, to na skutek gwałtownej różnicy temperatur opadnie....Piekę biszkopt pierwszy raz :) Stąd tyle wątpliwości :)
    Pozdrawiam cieplutko. Dominika

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię tego ciasta biszkoptowe, więc bez wątpienia spróbuję Twojego przepisu :) Nigdy nie zaszkodzi przetestować coś nowego przecież.

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja właśnie przed chwilą zrobiłam biszkopt i załamałam się, mój jest o 2/3 niższy od twojego . niby wszystko robię tak jat ty, a jednak :)
    co zrobić by biszkopt wyszedł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wcześniej - przyczyną mogą być niedokładnie ubite białka albo zbyt wysoka temperatura piekarnika. Nie zamartwiałabym się na Twoim miejscu, mnie też nie wszystko się udawało od razu, czasami trzeba cierpliwie robić swoje. Z czasem "trening czyni mistrza". Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  18. Witam, chcę zrobić ten biszkopt w blaszce o wymiarach 30/37. Na tort prostokatny jakie zmiany musiałabym wprowadzic w przepis.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tak dużą blaszkę proponuję:
      • 8 dużych jajek
      • 8 pełnych (czubatych) łyżek mąki pszennej
      • 1 pełna łyżka mąki ziemniaczanej
      • 1 szklanka cukru
      • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
      • 1 cukier waniliowy
      • szczypta soli
      Pamiętaj o BARDZO dokładnym ubiciu białek z cukrem. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  19. Mam małe pytanko czy najpierw mam ubić białka z solą na sztywna pianę a następnie dodać cukier ? czy od razu do białek dodaje cukier i sól ? Angelika z Bydgoszczy

    OdpowiedzUsuń
  20. Angeliko - najpierw ubij pianę z szczyptą soli, a potem dodawaj porcjami cukier. Pianę z cukrem możesz miksować nawet kilka minut, do całkowitego rozpuszczenia cukru. Piana na pewno się nie "przebije". Pozdrawiam, Aleex :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Droga Aleex, dziękuję za rady są rewelacyjne tak jak biszkopt który dziś upiekłam sama jeszcze nie wierzę że nie opadł a w środku jest taaaaaki puszysty :) jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję
    Pozdrawiam Angelika z Bydgoszczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się udał i że jesteś zadowolona :)Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  22. Ile barwnika spożywczego należy dodać do takiej ilości ciasta? Barwnik jest w proszku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyszła mi totalna klapa :/ Biszkopt oklapł mi jeszcze w piekarniku. Spróbowałam jeszcze raz i znowu to samo :( Może to dlatego, że piekłam na grzałce góra-dół w 170 stopniach C?

    OdpowiedzUsuń
  24. witam
    jestem mile zaskoczona twoim biszkoptem taki wielki mi jeszcze nigdy nie wyszedl ale dzisiaj wlasnie mam zamiar skorzystac z Twojego przepisu jaki bedzie efekt koncowy z pewnoscia odpisze moje biszkopty nie wychodza tak PIEKNE JAK TWOJE.....BIORE SIE ZA PIECZENIE I DZEKUJE ZA UWAGE
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  25. witam Cie ponownie w poprzednim komentarzu pisalam ze mam zamiar piec biszkopt z Twojego przepisu ..... nie wiem gdzie ten komentarz?? .....ale wlasnie chcialam oswidczyc wszem i wobec ze przepis genialny wyrosl biszkopt idelny tak jak na TWOIM ZDJECIU WYROSL POSAM BRZEG bardzo sie ciesze i musze napisac ze to jest moj 1 wszy ktory tak genialnie wyszedl te ktore pieklam wczesniej nie byly fajne takie tam poprostu bylejake
    Dziekuje za wspanialy przepis i napewno bedzie mi sluzyl na dludo dlugo.....Przyznam sie szczeze ze nie przywiazywalam wagi odnosnie jajek faktycznie dobrze schlodzone w lodowce super sie ubila piana a to podstawa bo w duzej mieze od ubitej piany zalezy czy biszkopt wyjdzie czy nie no dobrze nie bede nudzic... POZDRAWIAM CIEPLUTKO I MILEGO WIECZORU GOSPOSIA

    OdpowiedzUsuń
  26. Biszkopt jakiego szukałam od lat. IDEALNY.
    Aleex dziękuję za to, że dzielisz się tak wspaniałymi przepisami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się udał i smakuje :))) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  27. Witam, upiekłam ten biszkopt....jest puszysty ale środek zapadnięty:( nie ma funkcji termoobiegu + grzałka dolna i dałam sam termoobieg...czy to może być przyczyną? Poza tym na termoobiegu z reguły wszystko mi szybko ciemnieje ....czy to wina piekarnika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapadnięty środek to nie z powodu braku termoobiegu, ale raczej niedostatecznie sztywno ubitej piany. Ty znasz najlepiej swój piekarnik, może trzeba podczas pieczenia dostosować temperaturę? Dlaczego ciemnieją Ci potrawy przy opcji termoobiegu nie wiem, u mnie nic podobnego się nie dzieje. Może taka uroda piekarnika, a może ustawiasz za wysoką temperaturę podczas pieczenia w tej opcji? Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
    2. Przepracowałam kilka metod pieczenia - w piekarnikach (pięciu), w których mam przyjemność piec, działa metoda dolnej grzałki. Czyli wybierz dolną grzałkę i wstaw blachę w górnej połowie piekarnika (ale tak, żeby widzieć górną powierzchnię).

      Na termoobiegu, bez określenia, która grzałka pracuje - bywa, że działają obie grzałki lub tylko górna. Żadna z tych opcji nie jest dobra dla biszkoptu.

      A w ogóle, to radzę kupić termometr do ustawienia w środku piekarnika i sprawdzić, ile naprawdę jest stopni w środku przy różnych zadanych temperaturach ;-)

      Usuń
  28. witaj
    super blog i super przepisy - jestem młodą żoną i dopiero zaczynam swoją przygodę z pieczeniem biszkoptów stąd moje pytanie czy biszkopt po upieczeniu odrazu wyjąć z tortownicy na kratkę? pozdrawiam edi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zostawić w tortownicy, aby lekko przestygł. Potem postaw go na kratce :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  29. witaj
    piekłam ten biszkopt i nie wyrósł mi - białka ubiłam dobrze - ale tak się zastanawiam czy może za dużą blaszkę nie wziełam? bo z tego przepisu czyli 5 jajek zrobiłam w blaszce 36/20 może faktycznie za duża? ogólnie biszkopt jest dobry ale nie taki wielgachny niestety :( pozdrawiam edi

    OdpowiedzUsuń
  30. Aleex jesteś GENIALNA! Ja totalnie nie umiem gotować, a o pieczeniu nie wspomnę a biszkopt wyszedł....masz dar! D Z I Ę K U J E! Pozdrawiam Sonia_krk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dziękuję, Soniu, za miłe słowa. Zachęcam do wypróbowania innych przepisów. Są łatwe i możesz nauczyć się gotowania. Polecam, Aleex :)

      Usuń
  31. Biszkopt rewelacyjny:) Robiłam w dużej blasze. Wyszedł bardzo puszysty i lekki. Gdy tylko upiekł się, gorący wyjmuję i rzucam nim o podłogę:) Nigdy mi jeszcze nie opadł. Robię właśnie do niego masę. Dziekuję za wspaniały przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Droga alex dzis biore sie za pieczenie tego biszkoptu ale mam kilka pytan.czytalam gdzies ze aby biszkopt wyrosl masa musi siegac nie nizej niz 2/3 wysokosci tortownicy (pieke w 24cm) ,czy trzeba nagrzac piekarnik przed wlozeniem ciasta,czy mam go zostawic na chwile po upieczeniu w piekarniku do ostygniecia czy moze odrazu wyjac i odpiac obrecz i spod ? Pytam bo niechce znowu popelnic bledu.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi nie wiadomo o odpowiedniej wysokości ciasta, sądzę, że to mit. Piekarnik nagrzewam i do ciepłego wstawiam biszkopt. Po upieczeniu wyjmuję ciasto od razu, ale zostawiam w formie. Po kilkunastu minutach odpinam tortownicę i biszkopt studzę na kratce. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  33. droga aleex nie wiem jak ty to robisz ale twoje biszkopty choc w smaku pyszner to wogole nie wychodza. i sa tak miekkie ze nic z nich nie zostaje po wystudzeniu bo zmniejsaja swoja wielkosc. najpierw rosna jak byki a potem spadaja ponizej surowego ciasta lub na jego wysokosc.pieklam go juz ze sto razy zmienilam piec robilam go juz w trzech i zawsze to samo. a jesli przewaznie po godzinie sa jueszcze w srodku surowe choc wyrosniete na wysokosc dwoch tortownic. po czym gdy nakluje bo przeciez musze to zrobic zeby sprawdzic to zawsze jest to samo co wyzej napislam.!!!a jesli sxie wypiecze to owszem gorka jest ale w druga strone!!!!co robioe nie tak bo juz nie wiem. tylko mi nie mow ze to wina piany bo ubijam zawsze biszkopty dluuuugo 20 min moja piana jest dopracowana sztywna i lsniaca mozna ja pokroic jak kromki chleba wiec to napewno nie to!moze mi powiedz jak dlugo miksujesz zoltka z piana czy tylko do zamieszania czy moze ze 2 min albo dluzej.moze w tym sek? ja miksuje ok min do dwoch.ciasto do tortownicy wlewam/wkladam sztywne i miesiste i jest go tyle co cala torownica!co robie zle bo juz mam dosc!bedzie trzeba poszukac innego przepisu choc zalezalo mi na tym bo mimo wszystko jest puchaty i pyszny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że biszkopty Ci nie wychodzą. Jak widzisz, niewiele osób stosujących ten przepis ma problem z ciastem. Ja miksuję żółtka tylko do zmieszania z pianą, nie dłużej. W moim piekarniku po 35 minutach biszkopt jest gotowy. jeśli ten Ci nie pasuje, wypróbuj inne przepisy. Czasami tak jest, że mamy ciasta, z których nie jesteśmy zadowoleni i już. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  34. witam jestem znowu = zrobiłam biszkopt i tym razem jest efekt wprawdzie jeszcze następnym razem muszę zmiejszyć temperaturę piekarnika bo mi za szybko wybił się i potem troszkę opadł ale jestem bardzo zadowolona = podzieliłam go spokojnie na 3 części i zaraz biorę się za tort na specjalne okazje a co odrazu na głębokie wody :) mam nadzieję że wygra pani blog 2013 bo zasługuje Pani na to- pozdrawiam edi

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Nigdy nie wychodziły mi jakoś za dobrze ciasta biszkoptowe czy też inne ucierane na pianie, a tu... SUKCES! :) właśnie po raz pierwszy upiekłam tak puszysty i lekki biszkopt! Dziękuję! :)
    Przeczytałam dokładnie przepis, jak również porady w komentarzach i udało się :)
    (a i zastosowałam trik z upuszczeniem ciasta na blat :) )
    Pozdrawiam
    Conn

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam serdecznie,

    ja w sobotę będę próbowała zrobić ten tort natomiast pasztet dziś lub jutro. Bardzo lubię do Pani zaglądać opisuje Pani wszystko starannie więc mam nadzieję, że tort według Pani przepisu wyjdzie mi równie imponujący:). Zawsze obawiam się o biszkopt ciekawa jestem czy mi wyrośnie, na pewno przyłożę się do solidnego ubicia białek. Proszę mi jeszcze podpowiedzieć, czy od razu po wyłączeniu piekarnika wyjąć biszkopt do studzenia ( tzn. całkowicie wyjąć z formy?). Czy zamiast spirytusu mogę poncz zrbić na Soplicy z orzechów laskowych( ponieważ ten alkohol przyda mi się do drinków:)).
    Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego na Święta,
    AnnaFerrero

    OdpowiedzUsuń
  37. witaj Alex
    Piekę Twój biszkopt po raz trzeci i znowu mam ten sam problem . Otóż ciasto pięknie rośnie w piekarniku i po około 15 minutach opada . Po 30-40 min wyciągam biszkopt płaski:(. Co robię nie tak ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, próbuję zgadnąć:
      - Czy dobrze ubijasz białka z cukrem? Piana musi być gęsta, lśniąca, ma idealnie się trzymać w naczyniu odwróconym do góry nogami.
      - Czy delikatnie dodajesz mąkę i delikatnie mieszasz ją z masą białkowo - żółtkową? Nie wolno robić tego zbyt gwałtownie, aby nie zniszczyć struktury piany.
      - Może ustawiasz zbyt wysoką temperaturę w piekarniku? Znasz swój piekarnik, ustaw niższą temperaturę, może zrezygnuj z termoobiegu, bo każdy piekarnik jest inny.
      Przyczyn nieudanego wypieku może być kilka, jak widzisz. Staraj się je wyeliminować, bo przepis jest naprawdę świetny. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  38. Mój wyszedł super - z tej pierwszej proporcji niby na tortownicę ale zrobiłam w blaszce ;) Robię jeszcze miodownik i orzechowiec - zawsze udane ;) pozdr Edyta

    OdpowiedzUsuń