.

.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Kiełbaski we francuskich papilotkach wg Aleex

Melduję, że wróciłam. I napiszę szczerze, ża NAPRAWDĘ mnie to cieszy. Zniknęłam na tydzień, żeby chociaż trochę się “naprawić” Od dziecka miałam duże problem ze wzrokiem, a to podstawowe narzędzie do mojej pracy. Oczy służą mi nie tylko do patrzenia na świat. Z racji swojego wykształcenia i zawodu są mi potrzebne kilkanaście godzin na dobę: dzięki nim czytam, sprawdzam, piszę. Niestety, wzrok pogarszał mi się z roku na rok, a ostatnio – z miesiąca na miesiąc. Wszyscy moi bliscy byli przyzwyczajeni, że słabo widzę, ale mi po prostu to coraz bardziej przeszkadzało. Próbowałam różnych metod korekcyjnych – okularów, okularów półprogresywnych, soczewek multifokalnych i… nic. Wada była skomplikowana, różnowzroczność dodaktowo ją utrudniała. Powoli godziłam się z faktem, że druga połowa mojego życia upłynie mi pod hasłem stopniowego pogarszania się wzroku. Tak było aż do 15 grudnia. Wtedy u Madame Edith przeczytałam, że poddała się ona laserowej korekcie wzroku w warszawskiej klinice Optegra (https://www.optegra.com.pl/). Spontanicznie weszłam na ich stronę i wyczytałam, że podejmują się oni korygowania takich skomplikowanych wad wzroku jak moja. 18 grudnia byłam już w Warszawie na wizycie kwalifikującej do zabiegu. Gdy tylko okazało się, że jest metoda (a nawet dwie), którą można u mnie zastosować, natychmiast się zdecydowałam. 5 stycznia poddałam się zabiegowi. Teraz powoli dochodzę do siebie i szykuję się do powrotu do pracy. I wiecie co? Bardzo się cieszę, że podjęłam szybką i dobrą decyzję. Tę radość podzielają moi bliscy. Tylko Dario przez chwilę był niepewny, co się stanie, gdy przejrzę na oczy i dokładnie go zobaczę. Ale On niczego nie musiał się obawiać, zawsze patrzę na Niego przez różowe okulary. Powrót do kuchni rozpoczęłam od prościutkiej przekąski, która doskonale sprawdzi się na wszystkich imprezach. Przygotowuje się ją zaledwie kilka minut, a smak jest naprawdę świetny. Kiełbaski we francuskich papilotkach można podawać z różnymi dipami, sosami, pysznie smakują z barszczykiem. Jak je zjecie, zależy wyłącznie od Was. Nie zapomnijcie ich jednak zrobić, bo warto. 

Składniki

• 1 płat gotowego ciasta francuskiego 
• 3 kiełbaski myśliwskie (lub inne, które lubicie) 
• 12 plasterków żółtego sera 
• pikantna pasta paprykowa 
• 1 jajko 

Sposób przygotowania: 

1. Każdą kiełbaskę przekroić na 4 części, żeby powstało 12 długich słupków.
2. Płat ciasta francuskiego rozwinąć, pokroić na 12 pasków, tyle, ile mamy kiełbasianych słupków.
3. Każdy plasterek żółtego sera posmarować pasta paprykową.
4. Serem owinąć słupek kiełbaski. Ser może się nieco rozwijać, ale to nie szkodzi.
5. Wokół słupków kiełbaski z serem owinąć pasek ciasta fransuskiego w taki sposób, aby zachodziło na siebie. 
6. Każdą kiełbaskę położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
7. Porcje przekąski posmarować rozkłóconym jajkiem.
8. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C w opcji termoobieg plus górna grzałka na 20 – 25 minut. 
9. Kiedy papilotki z ciasta francuskiego na kiełbaskach się zezłocą, wyjąć przekąskę.
10. Kiełbaski ułożyć na półmisku. Świetnie smakują na ciepło, nawet następnego dnia po odgrzaniu.
Smacznego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza