środa, 29 września 2010

Karpatka wg Aleex




Jakoś ostatnio w mojej kuchni zrobiło się kremowo. Najpierw piekłam kremówkę właśnie, dzisiaj proponuję karpatkę, zaś w planach mam napoleonkę. Hmmm… jakoś tak wyszło. Dario przepada za ciastami z kremem, choć ostatnio groził, że chyba się ze mną rozwiedzie, bo ciągle piekę, a on musi to jeść. Kiedy powiedziałam, że dziś dostanie karpatkę, zamyślił się. Ostatecznie postanowił poczekać z rozwodem, bo za bardzo lubi karpatkę. No cóż, rzeczywiście jest pyszna. A ta z przepisu mojej przyjaciółki, Anes, smakuje wyjątkowo dobrze. Polecam.

Składniki (cytuję za Anes):

• 250g masła
• 150g margaryny
• 1/2 l mleka
• 1 szklanka cukru
• 1 i 1/4 szklanki mąki
• 5 jajek
• 2 żółtka
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1 i 1/4 szklanki wody
• biały budyń na 3/4 l mleka

Sposób przygotowania:

1. (CIASTO):Zagotować margarynę z wodą. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i wsypywać do gotującej się masy stale mieszając. Powstaje z tego "klej", który należy odstawić do ostygnięcia.





2.(KREM):Zagotować 1 i 1/2 szklanki mleka z cukrem i łyżeczką masła. Jeżeli budyń jest z cukrem, to do mleka wsypać mniej cukru. Do 1/2 szklanki mleka wsypać budyń, wymieszać. Po zagotowaniu składników wlać do nich rozrobiony w mleku budyń i chwilę gotować. Odstawić do ostygnięcia.





3.(CIASTO):Po ostygnięciu masy na ciasto dodawać kolejno 5 jaj, mieszając cały czas.



4. Gotowe ciasto przełożyć do dużej blachy (będzie wysokie, jak na zdjęciu) lub podzielić na pół i przełożyć do dwóch średnich. Blachę wysmarować margaryną i posypać tartą bułką. Piec w piekarniku nagrzanym do 220*,35 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę i podsuszyć je jeszcze 15 minut. Nie otwierać piekarnika. Wyłączyć go całkowicie. Studzić ok.10 minut przy zamkniętych drzwiczkach. Wyjąć.





5. (KREM):Ubić masło. Dodać 2 żółtka i dalej ubijać.
6. Następnie dodawać po trochu budyń, ciągle mieszając. Gotowy krem pozostawić i czekać na ciasto.
7. Ciasto pieczone w dużej blasze podzielić na pół. Dwie warstwy ciasta przełożyć krem. Odstawić do lodówki.





Smacznego.

15 komentarzy:

  1. Pychota jak nic!
    www.kuchcikowo.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, karpatka jest wyśmienita. U mnie pozostało jej już niewiele :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ten krem karpatkowy to ja moge wyjadac nawet łyżką ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja karpatka wyglada przepysznie:)
    a powiem Ci, ze tez myslalam o karpatce, ale teraz to juz na pewno zrobie, bo narobilas mi smaku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja się przymierzam do karpatki, bo jeszcze nigdy jej nie robiłam :) bardzo mi się podoba ta Twoja!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też coraz więcej kremowych ciast, dochodzę do wniosku że ma to zwiazek z ochłodzeniem i zbliżającą się zimą ;)
    Karpatkę uwielbiam! Szczególnie z takim pysznym kremem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka mialas blache(wymiary)i do ile pozniej zmniejszyc piec??Czy na termoobiegu tez mam piec na 220??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blacha miała wymiary 24x30 cm. Temperaturę zmniejszam do 160 stopni C. Przy termoobiegu zmniejszamy temperaturę ok. 20 stopni C. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  8. moja karpatka ślicznie rosła i w 25 minucie nagle opadła niewiem czemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, czemu. Może otwierałaś drzwi piekarnika? Może przyczyna tkwi gdzie indziej, ale ja nie wiem, jak przygotowywałaś ciasto. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  9. no właśnie wszystko robiłam wg przepisu piekarnika nie otwierałam - do tego wyszła mi w środku zakalec- piekłam w piekarniku ustawionym na termoobieg , włożyłam ciasto do nagrzanego do 200 stopni

    OdpowiedzUsuń
  10. no bo jaka powinna być karpatka w środku ? wiem że głupie pytanie ale niewiem czy ona powinna być w środku sucha całkowicie ? wkurzyłam się - zaglądam tu codziennie i wiele rzeczy przygotowuję od Ciebie ale ciasta to moja pieta achillesowa . Doradz please czy może żle ciasto wymieszałam? no nic mi nie przychodzi do głowy - pozdrawiam ciepł edi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy termoobiegu możesz nieco obniżyć temperaturę. Może piekarnik był za gorący - ciasto zbyt szybko urosło, a potem "siadło". Spróbuj przy nieco niższej temperaturze. Aby mieć pewność, że ciasto nie jest surowe w środku, gdy minie czas pieczenia, sprawdź ciasto patyczkiem :) Spróbuj. Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń
  11. Czy ciasto trzeba cały czas trzymać w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy chłodne miejsce :) Pozdrawiam, Aleex :)

      Usuń