wtorek, 27 listopada 2012

Piekielne skrzydełka wg Aleex



Szybko, szybko, szybko, szybko – to słowo powtarzam jaj mantrę. Praca – przygotowania – lekcje – próby – rozmowy – pertraktacje. Galop, galop, galop, galop. Nie da się tak długo. Wiem. Będę musiała zwolnić. Wiem. Muszę znaleźć czas na zwyczajne życie. WIEM. Ale.... łatwo powiedzieć. Jeszcze trochę, jeszcze ten tydzień, jeszcze kilka zadań do zrealizowania. Może początek grudnia będzie spokojniejszy? Może nadchodzące święta pozwolą złapać oddech? Kiedy przychodzę późnym popołudniem do domu i przygotowuję szybki obiad, w myślach planuję grudniowe popołudnia. W myślach piekę świąteczne ciasteczka i pierniczki, ustalam świąteczne menu, cieszę się na spotkania z najbliższymi. To nic, że w myślach. Już niedługo, za kilka dni grudzień zacznie się naprawdę. A wtedy zrealizuję wszystkie kulinarne plany. Przepisy, już wydrukowane, grzecznie czekają złożone na kupkę w kuchennej szafce. Produkty powoli zapełniają szuflady. Cieszę się nimi, bo grudzień wymaga od nas szczodrości, która objawia się później na świątecznym stole. A ja lubię, gdy ten czas jest wyjątkowy także pod względem kulinarnym. I tak będzie. Zapewniam. I już się nie mogę doczekać.
A dzisiaj, w oczekiwaniu na tę grudniową obfitość, zapraszam Was na piekielne skrzydełka. Zwyczajne, choć z temperamentem. Niby oczywiste, ale niezwykle smaczne. Są idealne na szybką ciepłą przekąskę. Spróbujcie.


Składniki:

• 1 kg skrzydełek
• olej
• papryka słodka mielona
• papryka ostra mielona - tyle, ile lubimy
• czosnek świeży lub granulowany
• sól, pieprz
• ½ szklanka bulionu drobiowego

Sposób przygotowania:

1. Skrzydełka umyć, osuszyć, obtoczyć w oleju.


2. Kawałki kurczaka bardzo obficie natrzeć przyprawami, nie żałując także ostrej papryki. Odstawić na 1-2 godziny w chłodne miejsce.


3. Skrzydełka ułożyć w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą. Podlać bulionem.


4. Wstawić na 1 godzinę do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C. Piec w opcji dół + termoobieg. Mięso ma być przyrumienione, lekko chrupiące.


5. Podawać z ulubionymi dodatkami.


Smacznego.

7 komentarzy:

  1. U mnie dzis też skrzydełka, ale po szatańsku.. a piekielne na pewno kiedyś zrobię..mój mąż lubi pikantne potrawy..

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Aleex,takie pyszności serwujesz nam na codzień, że nie mogę doczekać się co zaproponujesz na Święta,czekam z niecierpliwością.Pozdrawiam z Mazur.Aga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Postaram się sprostać oczekiwaniom :) Pozdrawiam, Aleex.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Twój blog do zabawy , zapraszam http://piekielnakuchniaizabelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekielne, ale na pewno smakują anielsko:) Ja równiez czekam na Święta i Twoje inspirujące przepisy. Pozdrawiam z Poznania. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. czesc!!!Od wczoraj jestem na Twojej stronie a,to przez kupe miesa indyczego,ktore kupilismy.Wlasnie smaze udziec indyczy wg.Twojego pomyslu-pachnie super/wylanczam za 35 min/ale bardzo brakuje mi dodatkow do indyczego miesa.Szukalam u Ciebie ale nie znalazlam i wymyslilam swoj.Mialam cwikle i pomieszalam ja z czerwona cebulka i dodalam oliwki+lyzeczke wegetty-jest pyszna.Kiedys robilam udziec indyczy na sposob dunski,czyli,nacinalam z gory i wkladam listki bobkowe,posypujac to gruba sola i bialym pieprzem,jest bardzo smaczne ale znudzilo sie nam,wiec wielkie dzieki za cos nowego.Buziaczki

    OdpowiedzUsuń