wtorek, 22 lutego 2011

Pyszny deser jagodowy wg Aleex





Niedawno pisałam, że chciałabym, aby podczas naszych ferii wróciła zima. No to mam. Ale niedokładnie o to mi chodziło. Za oknami trzaskający mróz, który nie zachęca do wychodzenia z domu. Wprawdzie przez chmury prześwieca złudnie słońce, jednak ciepła to ono nie daje. Młody każdego dnia wstaje z zapałem i biegnie… do szkoły na zajęcia sportowe. Spędza tam pół dnia. Patrzę na niego, kiedy wstaje bez problemów przed siódmą i zastanawiam się, dlaczego podczas trwania semestru tak ciężko zgonić go z łóżka na lekcje. Dzięki jego nowej pasji mam wolne przedpołudnia. Tyle rzeczy zaplanowałam do zrobienia i jak na razie wszystko leży. Ja też leżę chora. Nie wiem czemu, ale początek tego roku pod względem zdrowotnym jest kiepski. Już się martwię, czy zdążę się wyleczyć do końca ferii, aby normalnie wrócić do pracy. Dawno nie czułam się tak fatalnie. Staram się nie wychodzić spod koca, grzecznie biorę paskudne lekarstwa i złoszczę się, gdy wyświetlacz termometru nadal pokazuje wysoką gorączkę. Jak mi nie przejdzie, będę musiała wybrać się do lekarza.
Do kuchni wchodzę na chwilę, przecież chłopcy muszą coś jeść. Dzisiaj, oprócz obiadu, przygotowałam im przepyszny deser jagodowy. Smakuje wyśmienicie z kleksem bitej śmietany. Kiedy chłopcy wrócą do domu, dostaną w pucharkach słodką odrobinkę lata.


Składniki:

• 2 galaretki o smaku owoców leśnych
• 2 duże cukry waniliowe
• 0,5 – 0,7 kg mrożonych jagód
• śmietana kremówka

Sposób przygotowania:

1. Galaretki rozpuścić w 3,5 szklankach wody. Dodać 1 cukier waniliowy. Dokładnie rozmieszać.



2. Do rozpuszczonych galaretek z cukrem włożyć zamrożone jagody (nie rozmrażać!!!). Delikatnie porozdzielać owoce. Powinna powstać gęsta mieszanina owoców z galaretką.



3. Przełożyć owoce z galaretką do pucharków. Należy pamiętać, by owoców było jak najwięcej. Zostawić do zastygnięcia.



4. Ubić śmietanę z cukrem waniliowym. Każdy pucharek ozdobić kleksem śmietany.



Smacznego.

8 komentarzy:

  1. cudowna jest ta odrobina lata. bo i u mnie trzaskający mróz. choc ferie już się dawno skończyły.
    i zazdroszczę tego zapału przy wstawaniu przed 7 ((;

    OdpowiedzUsuń
  2. Jagodki były pyyyszne z bitą śmietana jeszcze :) mmm :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm jagody w środku tej wstrętnej zimy, to coś co lubię :) chociaż ostatnio, gdy kupiłam trochę takich letnich owoców, przy kasie doznałam szoku ;) zapraszam również do mnie- http://molto-bene.blogspot.com !

    OdpowiedzUsuń
  4. Dominiko - ja nie kupuję owoców, bo, jak stwierdziłaś, są teraz bardzo drogie. Korzystam z własnych zamrożonych zapasów. Pozdrawiam, Aleex.

    OdpowiedzUsuń
  5. deser wygląda wspaniale! chłopcy musieli byc zachwyceni! ja wiem, że bym była :D
    pozdrawiam ciepło i dużo zdrówka życzę, bo sama chorowac też nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, pysznie deser!! Szybkiego powrotu do zdrowia!!Pozdrawiam!!:)

    OdpowiedzUsuń